Czy mogę na Was liczyć?

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: soldado » 24 lis 2015, 21:50

Po co to robią?
Bo byłaś i jesteś inna niż oni.
Za życia dokonywali złych wyborów i po śmierci to się nie zmieniło.
Nie chcą kontaktu z Twojej strony, ale to nie znaczy że oni nie będą tego robić.
Niestety w formie, o której już zdążyłaś się przekonać.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 22:30

soldado pisze:Po co to robią?
Bo byłaś i jesteś inna niż oni.
Za życia dokonywali złych wyborów i po śmierci to się nie zmieniło.
Nie chcą kontaktu z Twojej strony, ale to nie znaczy że oni nie będą tego robić.
Niestety w formie, o której już zdążyłaś się przekonać.


Dziękuję, że jednak miałeś chęć powiedzieć mi o tym. Wierzę, że masz powody, by nie mówić mi więcej - jakaś część mnie dobrze Cię rozumie. Inna część, ta część, która została osieroconą córką bardzo by chciała usłyszeć, że moja mama gdziekolwiek jest kocha mnie i czuwa nade mną. Chociaż czuję, że tak nie jest i może to mnie tak boli. Soldado - co powinnam zrobić? Modlić się za nich? Mogę im jakoś pomóc?
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: danut » 24 lis 2015, 22:37

Casandra wielu ludzi pisało o rejonach gdzie przebywają dusze. Robert Monroe po swoich badaniach określił je Strefami Przekonań. Ja znam przypadek, kiedy zmarły ojciec zadzwonił do córki i powiedział jej - "A u mnie wszytko w porządku wódeczkę sobie piję." Tak rzeczywiście jest i nawet nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że umarł, dlatego wiedzie tam takie samo życie jak na Ziemi. Dlatego wtedy kontakt jest trudny oni nie przyjęli postawy opieki nad tymi, których tu pozostawili, gdybyś miała na tyle siły by ich przywołać i uświadomić im to wtedy Ty byś im pomogła, no ale to kosztowałoby cię wielkiej siły ducha, by przez to przejść.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 25 lis 2015, 00:01

Danut ja nie chcę ich przywoływać, ani z nimi rozmawiać, szczególnie jeśli źle mi życzą. Jeśli mogę im pomóc i ktoś zna na to sposób - super, zrobię to (mam na myśli modlitwę itp). Ale jeśli któreś z nich źle na mnie wpływa i jest na przykład odpowiedzialne w jakiś sposób za moją chorobę, to też chcę na to zareagować, nie będę bezwolną ofiarą. Moja depresja zaczęła się dziwnym trafem po śmierci mamy (nie umiem dokładnie określić) mimo tego, że nie rozpaczałam jakoś konkretnie po tym zdarzeniu. Jej w moim życiu i tak praktycznie nie było, więc jeśli coś się zmieniło po jej śmierci, to tylko na lepsze, bo za życia tak dała popalić całej rodzinie, że nie da się tego piekła opisać. Jeśli śni mi się wściekła na mnie z jakiegoś konkretnego powodu i mogę go poznać, to czemu nie? Jeśli, tak jak pisałam, mogę jej jakoś pomóc - super. Ale jeśli mi szkodzi, to na to nie będę dłużej pozwalać.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 25 lis 2015, 00:03

Krzysztoff pisze:
Casandra pisze:Dodam tylko, że nie szukam kontaktu z nimi, bo pozytywna modlitwa za zmarłych chyba się nie zalicza do "zaczepiania" ich?:-)

Dziękuję za dobre słowo
Co do szukania kontaktu to na pewno modlitwa nie zalicza się do zaczepiania. W spirytyzmie polecamy taką praktykę jak "domowe czytanie ewangelii"
które może pomóc Tobie podnieść wibrację duchową ale także duchy które są wokoło mogą z tego czerpać inspirację i krok po kroku podnieść swoją duchową wibrację i przejść do świata duchowego.
http://www.portal.spirytyzm.pl/domowe-c ... ewangelii/

Być może faktycznie Twoi bliscy nie przeszli jeszcze do świata duchowego i gdzieś się koło ciebie kręcą powodując różne nazwijmy to perturbacje. W jednym z postów napisałaś że otoczenie dosyć niechętnie reaguje na Twoją zmianę, może to też dotyczyć duchowego otoczenia. Ale to jest jedyna droga - konsekwentnie pracować nad sobą by stawać się lepszym, w końcu się z tym pogodzą i przestaną próbować na Ciebie wpływać
Tutaj ciekawy artykuł :)
http://dusze-duchy-energie.bloog.pl/kat ... index.html


Dziękuję za linki, przeczytałam i wiele z tych informacji trafiło do mnie. Kolejny krok na drabinie prowadzącej do zrozumienia:-) lubię się na nią wspinać, dziękuję z całego serca tym, którzy mi w tym pomagają i dobrze mi życzą.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: soldado » 25 lis 2015, 15:36

Casandra pisze:
soldado pisze:Po co to robią?
Bo byłaś i jesteś inna niż oni.
Za życia dokonywali złych wyborów i po śmierci to się nie zmieniło.
Nie chcą kontaktu z Twojej strony, ale to nie znaczy że oni nie będą tego robić.
Niestety w formie, o której już zdążyłaś się przekonać.


Dziękuję, że jednak miałeś chęć powiedzieć mi o tym. Wierzę, że masz powody, by nie mówić mi więcej - jakaś część mnie dobrze Cię rozumie. Inna część, ta część, która została osieroconą córką bardzo by chciała usłyszeć, że moja mama gdziekolwiek jest kocha mnie i czuwa nade mną. Chociaż czuję, że tak nie jest i może to mnie tak boli. Soldado - co powinnam zrobić? Modlić się za nich? Mogę im jakoś pomóc?


Powinnaś wiedzieć w jakiej jesteś sytuacji.
Chciałem więcej odebrać i wyszło mi tak:
Twoja mama i brat to młode dusze, które zaczęły dopiero swoją ,,przygodę'' na Ziemi.
Ty byłaś już tutaj wielokrotnie, dlatego nie identyfikujesz się z tym miejscem i dosłownie tęsknisz za innym miejscem, innym życiem i innymi ludźmi, których w tym życiu nie spotykasz.
Przed narodzinami wybieramy swoich rodziców, rodzinę dla konkretnego celu.
Przeważnie wybór takiej rodziny jaką masz wiąże się z tym, że sami wcześniej w poprzednim życiu albo kogoś krzywdziliśmy, albo ulegaliśmy nałogom, które miały zły wpływ na osoby z rodziny itd, a teraz chcemy nauczyć się tak nie robić, bo godzimy się na bycie niejako ,,z drugiej strony'', na bycie ofiarom takich osób i chcemy to co było złe, odrobić...
Jednak u Ciebie jest inaczej, otrzymałem odpowiedź, której się nie spodziewałem.
Wybrałaś takie życie, bo przez swoje traumatyczne doświadczenia, będziesz umiała pomóc skutecznie osobom z nałogami i to się zacznie jeszcze w tym życiu.
Ale to nie jest najlepsze.
Chcesz bardzo zostać Opiekunem, dlatego w swoich wcieleniach masz na swojej drodze osoby, dzięki którym doskonale zrozumiesz młode dusze, które bardzo często ulegają nałogom, a które będą pod Twoją opieką.
Tylko w taki sposób można być bardzo skutecznym Opiekunem.
Nie zdziwię się, jak masz numerologiczną liczbę mistrzowską...
Mało tego masz bardzo dużo wiedzy w sobie, o której nie zdajesz sobie sprawy, albo wiesz, że jest, tylko tej wiedzy nie doceniasz.
Intuicja, wyobraźnia i sumienie...- te 3 elementy pochodzą bezpośrednio z Twojej duszy i nimi się kieruj.
Otaczaj się osobami pozytywnymi, to co obecnie bardzo ważne, to - MYŚL POZYTYWNIE, bo w ten sposób będziesz przyciągać do siebie wszystko to co pozytywne.
To wszystko wiesz, tylko Ci o tym przypominam :)
Wczoraj, dzisiaj i jutro masz otrzymać potężną dawkę pozytywnej energii, które Cię zregeneruje i zmusi wręcz do działania :)
Bardzo dobrze, że im wybaczyłaś i wybaczasz, to świadczy bardzo dobrze o Tobie.
Módl się za nich, możesz zamówić za nich msze.
Na tym etapie nic nie zrobisz więcej.
Twoje modlitwy, msza w ich intencji, sprawi, że zaczną odczuwać lekkie ,,ciągnięcie'' wstecz, w drugą stronę, przez swoich Opiekunów, przez co trochę się uspokoją, jednak to proces długotrwały w ich przypadku i jeszcze tutaj trochę będą.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 25 lis 2015, 19:59

Soldado...jesteś wielki, wiesz?:-) Ale zarazem mam chęć Cię troszkę pociągnąć za ucho jak niegrzecznego chłopca (notabene posiadam takowego w domu), bo najpierw mnie straszysz pisząc o tym, że moi bliscy zmarli nie chcą się ze mną kontaktować (poczułam się jak "coś" co lepiej omijać szerokim łukiem) i zieją zazdrością do mnie, a potem przekazujesz mi rzeczy, dzięki którym na buziaku mam banana i czuję, że rosną mi skrzydła :-)
Dobra, wdech i wydech - Casandra opanuj się:-)

Twoja mama i brat to młode dusze, które zaczęły dopiero swoją ,,przygodę'' na Ziemi.


Tak właśnie przypuszczałam, czuję też, że to samo dotyczy siostry i taty. Ich wszystkich zawsze widziałam jako "jedność", a ja tak bardziej czułam się osobno, z boku, inna, często gorsza.


To wszystko wiesz, tylko Ci o tym przypominam :)


Szczerze...jak to przeczytałam, to poczułam OGROMNĄ PEWNOŚĆ, że tak, wiedziałam o tym:-) wyciągnąłeś na zewnątrz coś, co siedziało głęboko w środku.

Nie zdziwię się, jak masz numerologiczną liczbę mistrzowską...


A co to takiego i jak to sprawdzić?


Intuicja, wyobraźnia i sumienie...- te 3 elementy pochodzą bezpośrednio z Twojej duszy i nimi się kieruj.


To jest to, czym zawsze się sama określałam i tymi cechami opisywali mnie inni:-) DOKŁADNIE.


Wczoraj, dzisiaj i jutro masz otrzymać potężną dawkę pozytywnej energii, które Cię zregeneruje i zmusi wręcz do działania :)


Czy miałbyś chęć zdradzić skąd ta energia? Baaaardzo mnie zaciekawiłeś.


Ściskam mocno aż do wytrzeszczu:-D nie potrafię inaczej w tym momencie:-D DZIĘKUJĘ!
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Krzysztoff » 28 lis 2015, 21:21

Soldado , wspaniały przekaz !
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 29 lis 2015, 02:52

Krzysztoff pisze:Soldado , wspaniały przekaz !


To forum to niesamowite miejsce, pełne niesamowitych ludzi. Po brzegi:-)
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: soldado » 29 lis 2015, 22:49

Casandra napisała:

Tak właśnie przypuszczałam, czuję też, że to samo dotyczy siostry i taty. Ich wszystkich zawsze widziałam jako "jedność", a ja tak bardziej czułam się osobno, z boku, inna, często gorsza.


Masz bardzo dobrą intuicję.

A co to takiego i jak to sprawdzić?


Dodaj do siebie cyfry ze swojej daty urodzenia ;)

Czy miałbyś chęć zdradzić skąd ta energia? Baaaardzo mnie zaciekawiłeś.


Od dobrych Duszków :)

Ściskam mocno aż do wytrzeszczu:-D nie potrafię inaczej w tym momencie:-D DZIĘKUJĘ!


Podziękuj Bogu w modlitwie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość