Coraz więcej tu widuje wpisów które sugerują stricte nieodpowiedzialne podejście do medycyny konwencjonalnej i leczenia farmakologicznego.
Chciałbym tu usilnie zwrócić uwagę że człowiek to nie tylko ciało duchowe i jaźń ale również ciało fizyczne.
Te trzy elementy powinny współgrać.
Podczas gdy człowiek sam pracuje nad sobą, swoimi emocjami i zachowaniami, oraz pomagają mu w tym lektury i inni ludzie, pracujemy na elemencie jaźni, który z kolei wpływa na elementy pozostałe.
Gdy energoterapeuta/medium leczące udziela przekazu pracuje na ciele duchowym pacjenta.
Te dwa aspekty są ważne, ale równie ważne jest ciało fizyczne. Tym elementem powinna się przede wszystkim zajmować medycyna konwencjonalna i farmakologia. To że poślesz kogoś do energoterapeuty może nie rozwiązać problemu, mogą dzięki temu ujawnić się dotąd ukrywane symptomy które będzie należało leczyć farmakologicznie i które wymagają wcześniejszej diagnozy lekarskiej. Energoterapeuta nie jest lekarzem i nie ma prawa dokonywać takich diagnoz.
Podobnie jest sytuacja z ziołolecznictwem, czyli źródłem również samej farmakologii .
Niektórzy uważają za niewinne zaparzenie tam jakiegoś ziółka, i nie mam na myśli ziół pospolitych jak szczaw czy dziurawiec.
Zioła również są związkami chemicznymi, które mogą oddziaływać z związkami zawartymi w lekach farmakologicznych, więc branie co niektórych ziół również powinno być konsultowane z farmaceutą lub lekarzem, a nie parzone na własną rękę.
Samymi ziołami też nie zawsze wyleczysz każdą chorobę, dlatego powstała farmaceutyka, i jak by nie patrzyć osiąga zdumiewające skutki.
Dlaczego w czasach gdy było tylu wykwalifikowanych zielarzy zabijała zwykła grypa? Bo same zioła nie wystarczały, gdy doszło do powikłań.
Dlatego wymyślono jedną z pierwszych i bardzo istotnych dla naszego zdrowia szczepionkę, dzięki temu nie musimy żyć w strachu że grypa nas zabije, a jest to śmiertelna choroba o czy wielu już zapomina.
Gdyby odsunąć tą "złą" farmaceutykę i szczepionki to ilość zgonów by się niewyobrażalnie zwiększyła. Ale jak to często bywa, nie jesteśmy w stanie teraz dostrzec plusów tego, ponieważ to mamy, gdybyśmy to stracili szybko chcielibyśmy do tego wrócić.
Nawet chemia w wypadku raka jest pożyteczna, poradziła sobie z usunięciem wielu nowotworów, nie wszystkich ale jednak.
To że wyniszcza, no tak, ale jest to mała cena w stosunku do uratowanego życia.
Pokażcie mi jednego krytyka który poszedł na oddział onkologii i wyleczył u innych nowotwór. Takiego krytyka już nie ma.
Nie promujmy tego nierozsądnego i szkodliwego podejścia w stylu odstaw leki, szczepionki i nie konsultuj się z lekarzem. Powinniśmy się wykazać większą mądrością i zrozumieniem sprawy.

