Achill pisze:Psychologiem to Ty nie będziesz Mirek.
Oto dowody - odnajdowanie szkieletów, ktore wykazuja cechy wspólne dla rodzaju ludzkiego takie jak:
- wyprostowana lub tzw zdolność do wyprostowanej postawy (u starszych hominidów i malp człekoksztaltnych)
- przeciwstawny kciuk (to jest również cecha wspólna dla małp człekokształtnych czyli szympansów i goryli)
- postępująca chronologicznie pojemność mózgoczaszki (cecha zdecydowanie widoczna u hominidów)
- zastępowanie sie gatunków (starsze hominidy znikają w materiale kopalnym na ich meijscu natomiast pojawiają się młodsze - nieznacznie się rózniące o zmianach budulcowych wskazujących na lepsze dostosowanie do nowych warunków) potwierdzone datowaniami.
- DNA
podsumowując jesli przyjmiemy homo sapiens sapiens za punkt wyjścia i zaczniemy się cofać bez problemu bedziesz mógł wskazać postepujące zmiany budowy materialu kostnego wraz z wynikającego z nich konsekwencjami do conajmniej 5 mln lat wstecz. czyli de facto do małp człekoksztaltnych (możesz rowniez zaczac i w druga strone, zauwazysz tez wtedy ze od owej malpy powstały i inne gatunki hominidów jak i małp człekoksztaltnych).
Ot cała filozofia.
Polecam Ci ksiązke Rogera Lewina: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/131286/w ... -czlowieka
A jaki to dowód, co powyżej przedstawiłeś? To są tylko naukowe spekulacje, przypuszczenia, że tak było. Nie można tego naukowo w 100% udowodnić.
Ponadto mógł to być gatunek małpy, który już wymarł.
Z godnie z teorią ewolucji, wszystko ewoluuje i się rozwija. Gdyby małpy i człowiek pochodziły od tego samego przodka, to i małpy by nam dorównywały w rozwoju. Tak jednak nie jest. Mało tego, wg tej teorii małpy człekokształtne są mniej rozwinięte od swojego przodka? Przecież to się kłóci z ewolucją. Co, uwsteczniły się?
Z moich obserwacji wynika, że wiele faktów jest naginanych do teorii aby bzdury nie powychodziły jak w tym przypadku.
Tak więc poproszę o twarde dowody naukowe, w których nie będzie żadnych wątpliwości, że pochodzimy z małpami od jednego przodka. Gdy ich nie znajdziesz będzie to znaczyło, że trzeba to przyjąć jako aksjomat lub w to wierzyć. Dlatego ja odcinam się od takich spekulacji.
Wiesz Achillesie jest mi to obojętne czy to co piszę Cię interesuje. Mnie interesuje, to co Ty piszesz, bo dzięki temu mogę Cię lepiej poznać i poznać Twój sposób myślenia. Czy jest on słuszny, czy nie, nie mnie sądzić.

