Sens upadku

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Sens upadku

Postautor: Mirek » 14 sty 2015, 19:00

Nikita pisze:Cierpienie to skutek negatywnych wyborow...jesli nie chcesz cierpiec to musissz tak zyc aby nie produkowac negatywnej karmy....

Nie do końca się z tym zgadzam. Nie każdy "zły" wybór wiąże się z cierpieniem. Cierpienie zależy przede wszystkim od naszego stosunku do danej sytuacji.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Sens upadku

Postautor: Xsenia » 14 sty 2015, 21:11

Hasesis pisze:jest więc możliwe osiągnąć szczęście w ogóle?
i co niby za rozwój? że Bóg stworzył nas i powiedział: macie, cierpcie, rozwijajcie się?

Tak, można osiągnąć szczęście tu na ziemi.

Krzysztoff pisze:Hasesis a zastanawiałeś się czym jest ból fizyczny dla organizmu ? jaką ma funkcję ?

Jeśli się nie zastanawiałeś to podpowiem: Ból fizyczny pomaga oddzielić ducha od ciała. Przez cierpienie zdajemy sobie sprawę z tego co tak naprawdę jest dla nas ważne. Bo jeśli umierasz, to czy ważne są pieniądze? Albo wygląd? albo to że masz mieszkanie czy samochód? Nie. Gdy umierasz nic nie zabierasz ze sobą, tylko własne myśli, własne doświadczenia.
Jeśli cierpisz i przeżyjesz, to zaczynasz uświadamiać sobie to co napisałam powyżej. I zaczynasz dbać o to co jest ważne, o doświadczenia, wnioski, myśli, własny charakter.

Hasesis pisze:Ale ja nie chce, zeby mnie cos bolało.Skoro ON stworzył świat i jest taki wspaniały, nawet mowi sie, ze On jest Miłościąto czemu każe mi cierpieć?

Nikt tego nie chce. I Bóg nie każe ci cierpieć. Na innym wątku właśnie piszą, że sam sobie planujesz cierpienie. I w zależności jak z tego wyjdziesz i jakie wnioski wyciągniesz, to albo osiągniesz wyższy rozwój, albo nie. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sens upadku

Postautor: bernadeta1963 » 15 sty 2015, 04:48

Myślę , że Bóg zesłał nam cierpienie ,aby można było zrozumieć lepiej innych ludzi . Bez tego świat byłby zbiorowiskiem samych egoistów. Gdyby znalazł się jeden nieszczęśliwy ,każdy przechodziłby obok , nie wiedząc ,o co chodzi. Trudno powiedzieć ,dlaczego jeden cierpi mniej ,inny więcej.Myślę ,że Bóg zna granicę cierpienia każdego z nas i wie ile damy radę wytrzymać.Nikt nie chce cierpieć,ale chyba nie mamy wyjścia , Pozostaje nam tylko nauczyć się jak je ograniczyć do minimum.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Sens upadku

Postautor: Krzysztoff » 15 sty 2015, 11:20

Xsenia pisze:
Krzysztoff pisze:Hasesis a zastanawiałeś się czym jest ból fizyczny dla organizmu ? jaką ma funkcję ?

Jeśli się nie zastanawiałeś to podpowiem: Ból fizyczny pomaga oddzielić ducha od ciała. Przez cierpienie zdajemy sobie sprawę z tego co tak naprawdę jest dla nas ważne.
[/quote]

Miałem co innego na myśli :) , nasze ciało fizyczne ma wbudowany mechanizm bólu - po to żeby ostrzegać , że dzieje się z naszym ciałem coś nie tak (choroba, rana ) - i trzeba zareagować ; albo robimy coś nie tak (wkładamy rękę do ognia lub lodowatego strumienia) - i mamy przestać to robić bo jest to dla naszego ciała szkodliwe ;

Niektórzy ludzie chorują na chorobę "wrodzoną anglezję" - nie czują fizycznego bólu - zazwyczaj żyją krótko - nie zdają sobie sprawy że mają jakiś problem albo że krwawią - jak się dowiadują jest już za późno.

Hasesis - nie chcesz cierpieć ? nie chcesz żeby bolało ? to postępuj tak żeby nie bolało , nie wkładaj ręki do ogniska, .

Moim zdaniem - nie ma tu JEDNEJ złotej zasady, jak nie cierpieć , trzeba nauczyć się tych wszystkich małych zasad tak jak dziecko uczy się przez doświadczanie - co robić żeby nie bolało - ogólnie ? - rozwijać się przez miłość, - co ciekawe bardzo fajną książką która zawiera takie bardzo ciekawe lekcje i zasady życia - jak żyć żeby być szczęśliwym (i nie cierpieć) "jak żyć szczęśliwie" - Joanny de Angelis

coś nie widzę tej książki na rivailu - skończył się nakład ? (napiszę do Konrada)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sens upadku

Postautor: Mirek » 15 sty 2015, 12:15

Krzysztofie, bardzo trafne spostrzeżenia.
Dodałbym również, że nie potrzebny ból jaki dajemy naszemu organizmowi, typu: zamartwianie się, chowanie urazy, itp. Powoduje wytworzenie negatywnej energii, która gdzieś się musi zmaterializować. Przeważnie materializuje się w naszym organizmie. Chorujemy później na serce, ciśnienie, a nawet tworzyć się mogą nowotwory i kolejny ból, którego można było uniknąć.
Wszyscy nie chcemy cierpieć, a tak mało robimy aby tego cierpienia było jak najmniej.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Sens upadku

Postautor: Xsenia » 15 sty 2015, 13:17

HA gdyby tylko chęci się liczyły :) Niestety nigdy nie ma tak dobrze. Można się starać by nie cierpieć, można uciekać, omijać, uważać, a i tak, jak ma cię trafić, to cię trafi. Losu się nie oszuka.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sens upadku

Postautor: Krzysztoff » 15 sty 2015, 13:21

Mirek pisze:Krzysztofie, bardzo trafne spostrzeżenia.
Dodałbym również, że nie potrzebny ból jaki dajemy naszemu organizmowi, typu: zamartwianie się, chowanie urazy, itp. Powoduje wytworzenie negatywnej energii, która gdzieś się musi zmaterializować. Przeważnie materializuje się w naszym organizmie. Chorujemy później na serce, ciśnienie, a nawet tworzyć się mogą nowotwory i kolejny ból, którego można było uniknąć.
Wszyscy nie chcemy cierpieć, a tak mało robimy aby tego cierpienia było jak najmniej.


Tak jest Mirek , w sferze duchowej czy mentalnej - jest to jeszcze bardziej silne - czyli nasz umysł , czy dusza cierpi - z powodu naszego nastawienia i naszych oczekiwań i pragnień którymi warunkujemy szczęście . Będę szczęśliwy gdy będę miał (żonę , dobry samochód , .... itd) albo częściej: Jestem nieszczęśliwy bo ... Do tego dochodzi zamartwianie się , koncentracja na (często bardzo błahych) problemach , postawa roszczeniowa. ... a można być szczęśliwym tu i teraz doceniając (dziękując Bogu) i koncentrując się na tym co już mamy i jakie mamy możliwości - potencjał do dalszego życia i rozwoju :D
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sens upadku

Postautor: Achill » 15 sty 2015, 14:10

Ciekaw jestem jak w takim razie wpisują sie w te wszytskie dywagacje masochiści?

ja osobiście uważam Hansel że życie nasze nie może istnieć bez cierpnienia. jest to nieodłączna część życia. kazde cierpeinie ma nas czegoś naczyć. Ale najpierw trzeba się nauczyć je rozróżniać co jest cieprieniem prawdziwym a co zwyklym zwyrodnieniem postrzegania. bo to dwie rżóne rzeczy.
Ważna jest tez akceptacja cierpienia. nie mozna sie na nim skupiac bo to nie o to chodzi ale fakt, ze cos zlego sie stalo. wezmy na przykład. wypadek samochodowy. ludzie ktorzy boja sie ponownie wsiąść do samochodu po rpostu nigdy nie zaakceptowali zwiaznego z wypadkiem cieprienia. ludzie ktorzy nie maja z tym rpoblemu dawno juz sie tego cieprienia pozbyli (razem z fizycznym bólem)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Sens upadku

Postautor: Mirek » 15 sty 2015, 14:35

Masochiści to grupa tych szczęśliwców, która nie cierpi ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Sens upadku

Postautor: Achill » 15 sty 2015, 15:37

Mirek pisze:Masochiści to grupa tych szczęśliwców, która nie cierpi ;)

hmm... byłoby to piękne rozwiązanie ;)
Niestety na podstawie przypadku ktory znalem bylo jasne ze bol zadawano dla "zabicia" innych cierpień.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość