Luperci Faviani pisze:To wiele wyjśnia. Czyli, że liczycie/liczymy bardziej na spontaniczne manifestcje? Choć osobiście nigdy nie uczestniczyłem w seansie spirytystycznym nie jestem ich przeciwnikiem pod warunkiem, że organizują je ludzie naprwdę poważni. Niestety w wielu przypadkach chodzi tylko o głupią zabawę.
Tak, liczymy na to, że Duchy Wyższe dadzą nam znać, kiedy nadejdzie ten właściwy moment. Książka "Nasz Dom" napisana przez Ducha Andre Luiza za pośrednictwem medium Chico Xaviera zaczyna się pięknym cytatem: "Kiedy sługa jest gotowy, pojawia się dla niego zadanie" (tak w wolnym tłumaczeniu

) Gdy będziemy gotowi, nasze zadanie się pojawi z całą pewnością.
Podobnie było w przypadku grupy spirytystycznej w Bydgoszczy. Z początku jej prace koncentrowały się na działalności charytatywnej i na studiowaniu nauk spirytystycznych. Pewnego dnia jednak, gdy na spotkanie grupy gościnnie przybyło kilku mediów z Włoch, wśród członków grupy pojawiły się zupełnie niespodziewanie zdolności medialne. Przy współpracy doświadczonych włoskich Spirytystów byli w stanie zapanować nad tym nowym doświadczeniem i skierować je na właściwe tory.
Ponieważ podobny przebieg powtarza się niemal w każdej grupie, spodziewam się, że i w naszym przypadku tak właśnie będzie.
Pozdrawiam i raz jeszcze zapraszam na listopadowe wykłady
