Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: danut » 30 wrz 2021, 03:43

Ryszard pisze:Serio ? :D
Naprawdę jesteś do tyłu z teoriami o powstawianiu świata :))))) Naprawdę nie wiesz co to brakująca masa ???
SERIO ???
Czytaj , oglądaj , zaglądaj , nie trzymaj się tylko jednej z tysięcy teorii, oj Danuś.
Proszę nie narzucaj wszystkim tylko tej w którą Ty wierzysz.
Zwłaszcza na forum gdzie większość to ludzie wierzący w Boga Stwórcę .


Bez jaj Rysiu :lol: Chodzi nawet takie powiedzenie, że przez akcelerator cząstek chcieli obalić Boga, ale zamiast tego On się im ujawnił. To pierwsza sprawa w tym wszystkim, druga to. - Teoria o powstaniu świata oparta o atomy i brakujące masy to przeżytek, już mało kto nawet do niej wraca. Brakowało im masy, bo jak oni przeprowadzili te obliczenia? hahaha Masz w linku zdjęcia ( mówią że powstały w wyniku lepszych pomiarów, bo już zakrzywienia czasoprzestrzeni, tego, że nie ma tam toru prostego i także spowolnienia światła spowodowane dylatacją czasu brali pod uwagę, ale i tak nie są one do końca pewne, czy już ostateczne. Nie znają jeszcze wszystkich oddziaływań. Za to coś Ty wyczytał jest? Wiesz jak niedokładny jest ten wzór na równoważność masy ? On pasuje tylko do układów znajdujących się na Ziemi i blisko Ziemi, gdzie współczynnikiem proporcjonalności jest kwadrat prędkości światła. O tym c nawet zapominasz a nie dopiero o wzórze Einsteina na dodawanie prędkości po uwzględnieniu których mc2 dzielimy przez pierwiastek z 1 minus prędkość cząstki względem układu, w którym mierzymy jej energię do kwadratu przez prędkość światła do kwadratu. Dodaj jeszcze tę kwantową fizykę, bo to nie są wymysły, wejdź i zrozum to jak powstaje masa, czym jest i to, że próżnia wcale nie jest próżna, że nawet dwa zdarzenia równoczesne w jednym układzie nie są równoczesne w innym, że ten bozon odkryto, który burzy bardzo wiele w ich dotychczasowej wiedzy i jeszcze dostrzeżono inne niesamowite klocki kiedy zechcieli wejść w głębszy poziom kosmosu. No, ale cóż :D dla mnie wszechświat to jest hologram a dla Ciebie glina, no i niech tak będzie. Zobacz jak to wszystko idzie swoim tempem, po rozbiciu atomu wymyślono teorię o Wielkim Wybuchu, no bo wiadomo bomba, teraz rozbito już nie tylko jądro atomowe ale i elektron, neutron i proton, wszystko rozpadło się w mak a realność kwantów światła naprowadza nie na Wybuch, ale na Wielką Emisję i to jest postęp, nauka nie idzie do tyłu.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: ZabaZaba » 30 wrz 2021, 08:54

danut pisze:Tyle, że nie chodzi tutaj wcale o podstawowe pojęcie, nauka zwłaszcza fizyka, to jest nauka rozwojowa, nie zamknęła niczego w pudełku i nie podpisała go - koniec, kropka. To, że nie ma w słowniku jakiegoś pojęcia nie świadczy o niewiarygodności osoby, która go użyła, zresztą sama przyznajesz, że z tłumaczeniem tekstu na inny język mogą być kłopoty. Solidna substancja widocznie lepiej określa to o czym się tam świadczy, chodzi o wyraz stała, bo to jest dopiero potknięcie nauki i oczywiście między ciałem a substancją nie ma tu różnicy, bo ciało w słowniku to jest substancja. A świadczymy o tym, że to nie jest nawet żadna stała rzeczywistość , bo to jest hologram - solidny, ale hologram. W skrócie tak wygląda ta sprawa - To co kiedyś uważano za ciało stałe i takie solidne tak naprawdę jest.. . i tu szuka się nowego określenia adekwatnego do zdobytej dalszej wiedzy na ten temat. A pojęcie hologram, powiesz, że jak go tu używam to też jestem w błędzie i niewiarygodna, bo według słownika, to jest obraz przestrzenny utrwalony na płycie? I nic cię już nie obchodzi to do jakich nowych ustaleń doszła nauka? To, że taką właśnie porównywalną, ale naturalną płytą może być próżnia? Według mnie potrzeba móc czasem samemu poruszyć rozumem, a nie operować tylko na wgrywanych nam kodach. I co tu może być ważne solidna materia to nie jest pojęcie ze sobą sprzeczne takie jak np. "niematerialny byt", o widzisz tu mogłybyśmy pisać o wiarygodności i logiczności osób go używających. W sumie jest taka prawda, że by zrozumieć naukową fizykę trzeba to móc odnieść do rzeczywistych doświadczeń przez siebie zaobserwowanych i tu koło się zamyka. Ten kto nie doświadczył i w ogóle nie zwrócił uwagi na to co zachodzi poza i tu... solidną rzeczywistością, czyli dopracowaną jak uważali po odkryciu atomu i naukowcy próbując zamknąć na tym ten temat, ten nowej nauki nie zrozumie, ani tego co piszą doświadczający tych zjawisk. Dlatego nie chciałabym byś Ty tłumaczyła np. moją książkę na obcy mi język, bo to dopiero wtedy wychodziły by zgrzyty w meritum sprawy. Coś co zaprzecza dawnemu tłumaczeniu rzeczy oceniać przez pryzmat tamtego tłumaczenia? A ono niestety nie było dopracowane solidnie, pewne, niezawodne więc obowiązkowe co jasno jest uwidocznione na przykładzie zaobserwowanego upiornego oddziaływania na odległość Einsteina, które naukowcy nie wiedzieli jak je ugryźć to pominęli w rozważaniach, super tak samo jak pojmuje się ogólnie wszystko, gdy czegoś się nie rozumie, to tego nie ma, ciach zamykamy sprawę, bo między sobą tak uzgodniliśmy.


no może i mnie przekonałaś, choć przyznaję to niechętnie ;) ale zobacz, jakbym się nie czepiła to nie byłoby tej całej dyskusji
ZabaZaba
 
Posty: 240
Rejestracja: 25 sie 2020, 20:19

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: Ryszard » 30 wrz 2021, 09:08

Do pracy zaprzęgli największej mocy komputery, zrobili symulację jak może z chmury wodoru powstać gwiazda, wyszło, że potrzebna jest dodatkowa masa (ciemna materia czy ciemna energia). Przecież to nie ja obliczyłem.
Najpierw teleskopy dotarły do najdalszych gwiazd, miliardy lat świetlnych od nas, najnowszy z nich dotarł do chmury wodoru (jak ją nazywają mgły) gdy nie było jeszcze uformowanych gwiazd.
Szukają początku, nie sądzę by chodziło najwybitniejszym fizykom o to by obalić Boga a ciekawość.
Zżymasz się gdy napisałem o jednej z teorii, ze wszystko dzieje się naraz, wczoraj, dzisiaj i jutro, przecież to nie moja teoria, zwyczajnie także takie dictum rozważają.
Bozon Higgsa to dla nich za mało, szukają dalej. LCH nie przestał szukać.
To nie wszystko, bo nowe, cięższe cząstki, o których wspomina prof. Peskin, tak naprawdę mogą być egzotycznymi rodzajami bozonów Higgsa. Nikt nigdy nie powiedział, że może istnieć tylko jedna „boska cząstka”.
Danuś przecież to nie moje wymysły, jestem na to zbyt głupi.
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: danut » 30 wrz 2021, 10:51

ZaboZabo , bo w dyskusji trzeba się "czepiać" :) Tylko na to co Ryszard wypisuje to ja za chwilę zacznę się śmiać. Ryszardzie piszesz chyba o tym samym co ja Ci linki przesłałam, tylko Ty tego w ogóle nie rozumiesz. Komentarze "co zrobię jutro, zrobię dziś", "idą do początku, bo szukają najdalszej gwiazdy" - Dzieje się naraz, ale nie na jednej linii czasu, postulują istnienie strefy bezczasowej, czas równy zero, tak jak masa równa 0, czy prędkość równa 0. Najdalsza gwiazda to, aby ją zobaczyli istniała 7 mld lat temu, bo odbicie światła od niej potrzebowało aż tyle czasu, by do nas dotrzeć, zobaczą przeszłość, a i tak to ponoć jest penetracja dopiero jednej ósmej widzianego stąd nieba i nikt nie określił granic Wszechświatów, bo istnieją także równoległe i alternatywne i nikt tam żadnym mechanicznym sposobem, ani ekstra teleskopem nie zaglądnie na dziś, bo od nich światło nawet do nas nie dociera. No i sedno - nie obliczyli masy, bo to co im brakuje tego jeszcze nie wiedzą, te bozony im namieszały w głowie, bo to one tworzą masę, teraz jak one to robią jest zagadką, bo tam wzór Einsteina w ogóle nie pasuje do obliczeń, wartość zerowa a tu energia jest jeszcze większa i nie jest zależna od prędkości. Brakująca masa to luka w wiedzy. Brakuje powiązań i oddziaływań, na razie znamy 4 - oddziaływanie silne, grawitacyjne, magnetyczne i słabe, pusta próżnia - nie ma pustej próżni, "nikt nie powiedział że jest tylko jedna boska cząstka" Teoria względności jest nadal niedokładna. Nauka dotąd nie jest alfą i omegą. Za to wszystko idealnie mi pasuje do filozofii, do rozważań o Bogu jako o Organizmie ogarniającym wszystko, Duchu nieskończenie mądrym, wszechwiedzącym i wszechwidzącym, będącym wszystkim, we wszystkim i wszędzie. Ryszardzie, to nie są Twoje wymysły ani nie moje wymysły, ile razy mam pisać, że nie jestem naukowcem? Ja odnoszę się do swoich doświadczeń i do nich dopasowuję zdobywaną przez mądre głowy wiedzę, wiem jak to było i jak zachodziło i ciach nauka wolnym krokiem dochodzi do podobnych wniosków. Czuję się jak eksperyment po tym wszystkim :) . Ryszardzie a co to za opinia "albo, albo, albo.." Nie obchodzą mnie wyrywkowe teoryjki uczepione tylko jakiegoś ułamka w wiedzy i tworzące wokół niego papierowej budowli, bez brania wszystkiego wokół co się z tym łączy pod uwagę. Fanatycy tak robią, to niech sobie robią, Ty sobie chcesz wybierać na podstawie tego co ci się podoba a co nie, to sobie wybieraj. Ja na takiej podstawie swojej świadomości nie rozwijam, bo to zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Dziś postawiono na postęp świadomości i patrzy się szerzej w nauce, łączy się, a nie dzieli, spaja wiedzę próbując znaleźć bez podziałów wspólną i spójną teorię, dlatego idziemy naprzód, a inni niech się kłócą, jak te przekupki na targu, pływają po powierzchni do skutku aż się utopią, co mi tam.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: Ryszard » 30 wrz 2021, 19:12

Opisywałem kilka teorii co do których ich głosiciele święcie wierzą. Nigdy nie napisałem, że w każdą z nich wierzę jednak niektóre rozumiem a wiele nie mieści mi się w moim zakutym łbie.
Co do obserwacji najstarszych gwiazd wiedz, że dotarli już dalej, ale co tam, pewnie kłamią skoro Danuś wie lepiej ;)
Wg. oficjalnych źródeł oglądać można na niewiele dalej niż 13 miliardów lat świetlnych. Jednak to galaktyka a nie pierwsza z gwiazd. (2020r.) Kosmiczny teleskop JWST ma sporo wyjaśnić, wydawało mi się że gdzieś oglądałem wiadomości, że już wystrzelony jednak wg. dostępnych informacji dopiero w Październiku.


Nie będę dawał linków, sama sobie poszukaj, o !
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: danut » 30 wrz 2021, 20:10

No i widzisz jak podjudzasz "pewnie kłamią skoro Danuś wie lepiej " - gdzie napisałam, że wiem lepiej niż nauka? Napisałam jedną ósmą widzianego nieba, ale skoro to jest 13mld lat świetlnych, bo czytałeś taką pewną wiadomość to ok. tylko, że nadal to nie jest początek ani koniec Wszechświata. Co do najstarszej gwiazdy to też nie znaczy, że pierwszej w ogóle gwiazdy i że niby od niej się wszystko zaczęło, ale chodzi o to, że mogą zaobserwować proces powstawania gwiazdy na pierwszym jej etapie. Czytam i śledzę takie doniesienia także spokojnie, poradzę sobie. I mam pytanie - kiedy przestaniesz mnie traktować jak jakiegoś sekciarza, głosiciela, który wymyśla sobie teoryjki? Tacy nie szukają wyjaśnień w nauce, oni z łba swojego tworzą cokolwiek i mogą wymyślić nawet boga makaronu. Naukowcy, to nie są głosiciele, oni badają sprawę, a ja też badam swoją sprawę poprzez naukę i ani ciut nie wychylam się z fantazją. No jasna chol.ra :lol: Jakie to proste i w co mnie chciano wmanewrować nawet, dawno temu gościu z Ameryki przebywający we Wrocławiu, może ten od Lucyny Łobos( nie wiem na sto procent więc nie będę rzucać oskarżeń) jakże był zainteresowany, bym tylko przyznała, że mój żołnierz to był kosmita, drugi taki na forum mnie prześladował a miał takie bajeczki co do mojej sprawy, że już nic dodać nic ująć byłam w rękach tych co sterują światem i robią z ludźmi co chcą po diabły anioły i co tylko - takie mieli tłumaczenia. A ja - Nie! Łatwo jest zrobić przy takich jak moje doświadczenia z człowieka co tylko, założyć sektę lub wejść w jakieś organizacje spiskowe, wokół tego zrobić sobie otoczkę i .. a może zarabiać pieniądze na łatwowiernych? Zastanów się z czym mi Ty tutaj wyskakujesz. Pokłóciłam się z podobnym do Jackowskiego jasnowidzem z Polski ma klientów ponoć, że hoho chciał byśmy pracowali wspólnie ( taki z niego jasnowidz jak z koziej... ") i wiele już miałam dla mnie śmiesznych historii w życiu przy spotkaniach z takimi ludźmi. Ja w nic nie uwierzę dopóki nie sprawdzę, nie rozpatrzę tego i sama sobie nie udowodnię, przeczytaj każde moje zdanie, czy ja nie trzymam się tego uparcie, ze wszystko musi być wyjaśnione a nie wyobrażone? Ale trudno Jezus do uczniów mówił tak " Wy uwierzyliście boście zobaczyli, błogosławieni, którzy nie zobaczyli ale uwierzyli" więc błogosławiona też nie jestem, ja widziałam. A wiesz kto zasługuje na pochwałę, no właśnie solidni naukowcy oni się trudzą, myślą, latami nad czymś pracują nad nieodkrytym wertując odkrytą wcześniej wiedzę i szukają niespójności w jej łańcuchach i trudzą się nad tym by je ze sobą zespolić, nie mają takich doświadczeń jak ja, no i jak oni dojdą do takich, wniosków które mi je wytłumaczą? A dochodzą. Bo widzisz nie wolno wychodzić od gotowej tezy, a potem spekulować. Ten proces powinien być odwrotny, zbierasz fakty, obserwujesz, prowadzisz doświadczenia bierzesz każdy szczegół pod uwagę i dopiero wtedy wyłania się wniosek w który uwierzą. Dlatego to nie są teoryjki, bo teoria naukowa to zupełnie coś innego niż wymysł. A Ty ich równasz z głosicielami, ręce opadają. Ps. A jest wiele teoryjek, ale w oparciu o teorie strun do wymiarów, dobrali się do tego ezoterycy, ale wiesz co mam taką niechęć do nich, nic mi się tam nie zgadza, odpycha mnie, by się w nie zagłębić u źródła, więc nie mogą im zaprzeczać, bo nie wiem, ale Kaku twórca tej teorii też mi jakoś nie pasi, za to wielu kombinuje powołując się na niego, choć nie wiem nawet czy robią to powoływanie wiarygodnie( wiesz a co tu autor miał na myśli :) co robisz podobnie). Te teorie są spekulatywne i nie udowodnione także ja trzymam do nich dystans, tylko jakoś nadpobudliwi ludzie, gdy tylko skojarzą, że piszę coś podobnie od razu zrównują mnie z tymi ezoterykami, nie jestem jedną z nich. Jestem zosia samosia i nie dam się wepchnąć z nimi do worka. O wymiarach profesor Michał Heller kosmolog nasz polski mówi ciekawie i jeszcze doktor fizyki z Brazylii, który przedstawiał je w postaci sześcianów ( nie strun) przylegających ścianami do siebie, ale nie mogę ( co mnie już nie dziwi) przypomnieć sobie za nic jego nazwiska i jak tu dać namiar.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: Ryszard » 30 wrz 2021, 23:35

Chyba wezmę się za alchemię , a co mi tam, Wahadło Pana Eco to natchnienie do rozważań, hermetyzm, gnoza , może kabała, Hermes Trismegistos ... no nie wiem czy to nie bliższe tematy dla zacnych użytkowników tego forum, niż fizyka czy astronomia.
Danuś nie jestem jakim mądralą , po prostu najzwyczajniej w świecie interesują mnie najróżniejsze rzeczy.

Często słyszałem np. "widziałam ducha", w odpowiedzi wydawało się Tobie.
Równie często "a obcy (UFO)" , e tam zbiorowa halucynacja.
Pisałem o ludziach żyjących bez jedzenia , e tam pewnie jedzą jak nikt nie widzi.
Próbowałem zainteresować forumowiczów teorią o Kronikach Akaszy (mnie bardzo pomogła ta wiedza) większość Polaków to neguje.
Jakie siły drzemią w człowieku , gdy matka jedną ręką podnosi samochód by wydostać spod niego przygniecione dziecko, zamiast krzyczeć i zawodzić, jak zrobiłaby większość kobiet czy mężczyzn ...

Ludzie to niedowiarki tak już jest a ja jestem pan ciekawski, gdy już coś wiem, szukam czegoś nowego, nie trzymam się jednej jedynej słusznej linii.
O!
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: danut » 30 wrz 2021, 23:44

Odpowiadałam na każdy wypisany przez Ciebie temat i na pewno moje odpowiedzi nie były takie jakie tam podajesz. Tak mam odpowiedź na każde z nich - obszerną , logiczną i zgodną z wiedzą. Tylko w samym opisie niby doświadczających tych zjawisk nie raz trafiłam również na takie wskazówki, że nie każdy wie o czym pisze, a próbuje coś pod to podłożyć i takie są fakty, ja to rozpoznam kiedy :D "mnie nie oszukasz" jak to w żarcie. Dlatego może zacni użytkownicy wolą odpowiedzi od tych co wymieniłeś - wahadełko, itp. wróżu Macieju a ty co na to? Widzisz akurat polecony wyżej profesor Heller to ksiądz i jakoś pięknie godzi wiarę z nauką, bo wie ile w prawdziwej duchowości kryje się prawdy o życiu. Co do fizyki i astronomii - to nie jest już ta sama sztywna i mechanistyczna nauka XX w pisałam to wiele razy i zwracałam na to uwagę, że właśnie tacy ludzie jak tu się skupiają powinni się nią zainteresować. Dotyka ducha i nawet tłumaczy "aureole" :lol: A nawet dla Twoich Ksiąg Akaszy też jest tam miejsce - nie wierzysz? A czytałeś to mnie kiedy? A czytałeś o joggingu, który robił pokazy lewitacji w środku lasu żeby nie było że używa techniki i niewidzialnych sznurków? Przy okazji zabronił zabierać ze sobą jakiejkolwiek elektroniki, kamer, telefonów. No i co teren sprawdzony dokładnie nic nie ma facet siada medytuje i wszyscy widzą jak się wysoko unosi w tej pozycji lotosu, lewituje jak nic, gdyby jednemu cwanemu nie udało się przemycić komórki i nagrać wydarzenia wszyscy by uwierzyli i co- cuda mistrz, a tu proszę pana hipnoza na filmiku wcale się nie unosił jak siedział tak siedział przez cały czas. Mnie widziano jak podnoszę się ze stojąca 20cm nad ziemią, mistrz? Nie, ale mnie to akurat podniósł zmarły( nie napiszę duch, bo nie skoro potrafił mnie unieść), tylko że ja go widziałam a ci inni nie. Tak że wiesz nie tak łatwo hop siup i stwierdzić co czym jest, bo ktoś nam coś wciska, temu wszystko trzeba skrupulatnie przejrzeć, rozmyśleć, sprawdzić i po wykluczać sztuczki i kłamstwa.. i nakręcania się samo sugestyjnego z przewidzeniami i nastawieniem na stukające duchy. Trzeba też uważać by z góry i na widzi mi się nie odrzucać tego co jest prawdziwe. A co do uczepienia się jakiejś jedynie słusznej linii, to na to samo wychodzi kiedy skaczesz z kwiatka na kwiatek, lub wciąż po obcych nowych liniach i sam nie potrafisz sobie takiej mocnej, swojej, trwałej i słusznej linii wypracować. Trochę tego i tamtego, ciach byle co dorzucę i ale nakidane w tym przepisie. :lol:
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: Ryszard » 01 paź 2021, 09:12

To prawda, skaczę sobie ciekawy wszystkiego, jako nie naukowiec nie mogę stwierdzić gdzie prawda a gdzie fałsz, zresztą niby do czego byłaby mi potrzebna.
Doskonale wiesz, że naukowców jest wielu i głoszą najróżniejsze teorie, często bardzo się od siebie różniące nawet sprzeczne. (kosmolodzy, egiptolodzy itp.) Dlaczego tak wielu wierzy, że ludzie to jedyny wytwór dobrego Boga, skoro są miliardy galaktyk z miliardami gwiazd i planet w każdej ?
Nie odbieraj tego jako próby negowania tego co piszesz, ani tym bardziej, kłótni.
Wspominałaś o tym, że byłaś zbanowana, czyli administratorzy chcieliby trzymać się założeń tematycznych tego forum. ;)
Pamiętasz jak wszedłem tutaj po raz pierwszy, szukając pomocy w rozpaczy, nie znalazłem niestety. Współczucie tak, ale nie tego szukałem. Szukałem spirytystów na własną rękę, cóż ... wpłać 200 zł a zapiszemy pana w kolejce, każde spotkanie z jego wysokością płatne 500 zł.
Teraz tak sobie tutaj bazgram, lubię Ciebie to staram się odpowiadać tak jak potrafię.
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

Re: Holograficzna rzeczywistość i to jak ją postrzegamy

Postautor: danut » 01 paź 2021, 14:54

Ja myślę, że kiedy dyskutuje się na takie tematy skupiamy się na tym by znaleźć prawdę o świecie, o otaczającej nas rzeczywistości i zjawiskach. Fizyk to obserwator, filozof i dociekliwy człowiek próbujący rozwiązać jego zagadki. Podstawą rozważań na tej stronie jest życie i śmierć, po co żyjemy i co dalej. Dlaczego mam to pytanie odbierać do siebie Dlaczego tak wielu wierzy, że ludzie to jedyny wytwór dobrego Boga, skoro są miliardy galaktyk z miliardami gwiazd i planet w każdej ? ? Przecież ja tak nie uważam, wręcz przeciwnie udzielam się w temacie, w którym poświadczam, że cały widziany Wszechświat to jest hologram jako emisja świadomości Boga - Siły Wszechmocnej i są tu osoby myślące podobnie np. alexis200, soldado, ... Rzeczy odbieramy jednak świadomością ludzką, czyli zajmujemy się głównie tym jakie jest nasze w tym miejsce i tym co dotyczy nas. Założenia tematyczne forum - A to nie jest założenie tematyczne tego forum? :shock: A nawet próba dotarcia do najbardziej dręczącej ludzkość sprawy? Ja tu nigdzie nie widziałam w założeniach tego forum takiej informacji, że trzeba wpłać 200 zł a zapiszemy pana/panią w kolejce, każde spotkanie z jego wysokością płatne 500 zł. :D Bo nigdy bym tutaj się nie pojawiła. Były tu podobne relacje ze spotkań z doradcami odpłatnymi i np. jedna userka śmiała się, że za chwilę zwykłej rozmowy, która nic w jej życie nie wniosła zapłaciła 200. A jakie Ty masz wyobrażenie o tym, ile by Ci dało takie spotkanie za 500, czy przenieśliby cię "na kawkę" byś posiedział sobie ze zmarłą bliską ci osobą i porozmawiał z nią? :D Za taką podróż ktoś pewno zapłaciłby o wiele więcej, tylko najpierw zdajcie sobie sprawę z tego, czy to jest możliwe. Ja tu świadczę, że jest to możliwe ale tylko na własną rękę z odpowiednio zdobytą przez siebie własną siłą duchową, ale oj czytałam niedawno w fizyce elementarnej "Bozon Higgsa nie "rozmawia" z każdym", a dobitniej to on wybiera odpowiednią cząstkę do swojej "rozmowy", potem pisałam, że każdy musi mieć tę cząstkę w sobie, by z odpowiednią sobie mógł się połączyć. Z odpowiednią sobie i nie ma żadnych mistrzów mogących złamać ten system, to elementarne prawo, ale jak szukasz takich, no to cóż Ci na to odpowiem. Ryszardzie gdzie naprawdę można odnaleźć takie połączenie? Opowiem Ci taki epizod ze swojego życia, Jest dzień Wszystkich Świętych - odeszłam od grobu mamy, by zapalić znicze na innych grobach osób mi bliskich, dostrzegam po drodze oświetloną światłem słonecznym żywą ( twardą rzeczywistą) postać uśmiechniętego żołnierza ( młody chłopak w mundurze) towarzyszyło temu odczucie, że jest to ktoś mi znajomy i życzliwy wobec mojej osoby - "Zostawiłaś klucze na grobie" - mówi do mnie i wskazuje na grób, przy którym przed chwilą stałam. Odruchowo nawracam, nawet pytam tatę o nie, bo on tam jeszcze stał i szukam tych kluczy... hmm no nie ma żadnych kluczy, sprawdzam w torebce moje są. O jakie klucze chodzi? - błądzę oczami wokoło próbując znaleźć wzrokiem tego żołnierza, wśród osób blisko tam przebywających( daleko odejść nie mógł) - nikogo takiego tam nie ma :) . Widzisz to jest podpowiedź z innego świata od kogoś znającego moje myśli i zadawane nimi nurtujące pytania, skieruj się "TU" tam odnajdziesz KLUCZ do wyjaśnienia. Do wyjaśnienia śmierci bo to jej symbolika "grób".
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość