Duchy

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Duchy

Postautor: Nikita » 03 sie 2019, 10:31

Pracuje teraz w opiece starszych ludzi. Uslyszalam ostatnio duzo opowiesci od osob, ktore cos przezyly. Szczegolnie na zmianach nocnych i po smierci rezydentow. Bede zasmieszczac co niektore opowiesci bo sa z zycia wziete...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Duchy

Postautor: Darel » 07 sie 2019, 19:08

Świetny pomysł, czekamy ;)
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Darel
 
Posty: 173
Rejestracja: 22 mar 2014, 17:12

Re: Duchy

Postautor: Nikita » 08 sie 2019, 20:11

ok sorry..ostatnio troche sie dzialo u mnie i nie mialam czasu na nic...No wiec kolezanka , ktora byla na zmianie nocnej siedziala sobie w fotelu...cisza nocna wszyscy spia a tu nagle slyszy kroki, takie szurajace kroki jakby ktos szedl z rolatorem i jeszcze posuwal nogami. Slyszy to ale nic nie widzi...a te kroki podeszly prawie do niej i zamilkly. wystraszona zrobila obchod wszytskich pokojow a rezydenci spia...i zywej duszy nie bylo widac...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Duchy

Postautor: Nikita » 08 sie 2019, 20:12

A niedawno zmarla rezydentka, ktora wlasnie chodzila w ten specyficzny szurajacy sposob….moze chciala sie pozegnac?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Duchy

Postautor: soldado » 09 sie 2019, 10:03

Nikita pisze:A niedawno zmarla rezydentka, ktora wlasnie chodzila w ten specyficzny szurajacy sposob….moze chciala sie pozegnac?


Następnym razem gdy to się powtórzy, może włączyć dyktafon w telefonie i może zadać kilka pytań:
- kim jesteś?, co tutaj robisz? jak masz na imię? itp.
Obchód nic jej raczej nie da, chyba, że ma rozwinięte postrzeganie pozazmysłowe, to wtedy coś zobaczy, albo wyczuje :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2188
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Duchy

Postautor: ES3 » 13 sie 2019, 19:53

Nikito, a może były jakieś historie o tym, jak do umierającego przychodzą bliscy, którzy już nie żyją?
Mojej ciotki teściowa kilka dni przed śmiercią miała taką sytuację. Przyjechała rodzina w odwiedziny i ulokowali się w kuchni. Owa teściowa źle się czuła i nie miała ochoty z nikim rozmawiać. Po pewnym czasie teściowa wskoczyła jak z procy do kuchni, niesamowicie wystraszona mówiąc, że przyszli po nią (tutaj wymieniła swoich zmarłych bliskich) kilka dni później zmarła.
Podobną sytuację miała ciotki znajoma, której mama zaniemogła. Matka zawołała swoją córkę i kazała jej wygonić (tutaj wymieniła swoich zmarłych bliskich), bo siedzą na łóżku jej jest strasznie ciasno, a w ogóle to jeszcze nie jest gotowa na śmierć.. kilka razy córkę ponaglała żeby ich wygoniła, aż w końcu córka dla świętego spokoju krzyknęła żeby wyszli bo mamusia nie jest gotowa... Chyba poskutkowało bo ta mama uspokoiła się, ale kilka dni później zmarła...
ES3
 
Posty: 132
Rejestracja: 27 maja 2018, 14:07

Re: Duchy

Postautor: jario » 13 sie 2019, 20:03

Przychodzenie bliskich to dosc czesta sytuacja jezeli chodzi o osoby bliskie smierci.Moja babcia w ostatnich dniach zwracala sie do siostry ktora kilka miesiecy wczesniej zmarla ,mimo ze babcia ze wzgledu na swoj stan o tym nie wiedziala.
Pewna osoba ktora opowiadala mi o swoich wieloletnich doswiadczeniach w pracy w hospicjum tez wspominala ze to doc czesta sytuacja ,niektorzy przed smiercia tez widuja swiatlo lub swojego przewodnika.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 352
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Hamburg


Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości