Wolność sumienia

Re: Wolność sumienia

Postautor: assasin » 17 lis 2017, 00:07

Pablo.

Czemu prymitywizujesz podświadomość?
Podświadomość to nie tylko popędy!
To jest bardzo skomplikowana struktura, która wymaga większego przyłożenia się do pracy nad nią.
Podświadomość odpowiada za zwyczaje, odruchy i pamięć długotrwałą.
Np. gdy uczysz się jeździć autem na kursie, to zapisujesz w podświadomości praktykę jak również wiedzę.
Jest to na tyle skomplikowana struktura, że można powiedzieć, że ma też warstwy.
1. Instynkty, popędy
2. Pamięć, wiedza, głęboka mądrość
3. Sumienie odpowiedzialne za ocenę moralną na podstawie doświadczeń i tego jaką mądrość posiadamy, oraz wrodzonym rozróżnianiem dobra od zła.

Jakim cudem osoba, która nienawidzi samego siebie ma uwierzyć, że też jest człowiekiem i może zdarzyć mu się błąd?
Jakim cudem osoba, z zaburzeniami pewności siebie ma walczyć z depresją skoro sumienie ma zdominowane przez podświadomość?

Do Ctulhu:
O swoich doświadczeniach opowiem Ci jutro. I nie wiem, czy nie będzie to na pw. :)
Bierz z przeszłości nie popioły, tylko ogień!
Anonim.
Awatar użytkownika
assasin
 
Posty: 87
Rejestracja: 10 lip 2017, 11:47
Lokalizacja: Wieś zabita dechami.

Re: Wolność sumienia

Postautor: danut » 17 lis 2017, 00:18

Można powiedzieć, że z nad świadomości wyłania się nasza świadomość, a w tym procesie bierze udział przetwornik bodźców i informacji z tego środowiska - mózg, dlatego dzieci mają jakby jeszcze boską czystą płytę, a potem wszystko co miałoby ją zabrudzić zostaje w tym procesie spychane w niepamięć i zostawione to jak dana osobowość wybierze( i tu może chodzić o wolność sumienia i jego działanie) coś będzie w stanie pomieścić w swojej świadomości, czegoś nie przyjmuje, zatem podświadomość to są brudy. Jung określa ją jako cień personalny, innego w nas, gorszą część osobowości, stłumione gorsze ja. To co się odrzuca zatem wypierane przeżycia, cechy, kompleksy, nałogi, lęki, agresja, poczucie winy. Inni nazywają to zwierzęcą częścią naszej natury wraz z nieokiełznanymi popędami seksualnymi.
danut
 
Posty: 5907
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wolność sumienia

Postautor: Pablo diaz » 17 lis 2017, 08:51

Przepraszam bardzo, nie dodalem,że jest to spojrzenie spirytystyczne na ten temat mówi Duch Andre Luiz.André Luiz mówi nam, że podświadomość jest sumą całego naszego życia. Cała nasza wiedza i doświadczenie stanowi naszą podświadomość. Jest prawdą , że sadzimy to, co zbieramy, prawdą jest również, że jesteśmy rezultatem tego, co zbudowaliśmy. Podświadomość to przeszłość w naszej teraźniejszości.

André Luiz, w swojej pracy ,,W wielkim świecie,, robi doskonałe komentarze na temat Mentalnego Domu, mówiąc, że mamy tylko jeden mózg, który dzieli się na trzy odrębne regiony, a mianowicie podświadomość, świadomość i nadświadomość. Porównuje Mentalny Dom do trzypiętrowego zamku. Na pierwszym piętrze znajduje się podświadomość; w drugim, świadomy; a na trzecim piętrze leży nadświadomość.

W układzie nerwowym, mówi drogi duchowy lekarz, mamy początkowy mózg lub podświadomy umysł. Podświadomość stanowi i zawiera:

- Repozytorium instynktownych ruchów;

- Piwnicę indywidualności;

- Archiwum doświadczeń;

- Zapisywanie najmniejszych faktów życia;

- Miejsce zamieszkania naszych automatycznych impulsów;

- Żywe podsumowanie wykonanych usług;

- Nawyki i automatyzm, którzy w nim żyją;

- Reprezentuje i zawiera przeszłość, tę i poprzednie reinkarnacje.

Zauważyłem również takie same definicje u dzieci indygo .Jeśli znajdę chwilę postaram sie przetłumaczyć więcej na ten temat.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1381
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Wolność sumienia

Postautor: danut » 17 lis 2017, 09:48

Pablo diaz to rozpatrując w ten sposób i tak nie chodzi tutaj o nasz mózg=organ ciała :). Przecież włączyłeś reinkarnację, z czym się zgodzę, bo często przebijające się i stamtąd lęki, nawyki, obrazy mają wpływ na naszą psychikę. Skąd docierają do nas te informacje? Na pewno z zewnątrz, a nasz odbiornik fal je odbiera i często mylnie je obrazuje, lub skleja w symbolach. Gdzie jest to zewnątrz - skoro dotyczy nie raz aż tak zaszłych czasów - to przecież nie w naszym środowisku. Wspominałam zobrazowanie Królestwa Niebieskiego, czyli Tej całości naszego istnienia w ujęciu Jezusa "Jest podobne do zaczynu, które pewna kobieta włożyła w trzy miarki mąki i czeka, aby się wszystko zakwasiło". No to mamy podświadomość, świadomość, nadświadomość. Nadświadomość to to wyrośnięte, wykształcone, królewskie, TRZECIE, GOTOWE, by Tam wejść. A skoro TAM istnieje poza czasem, to nawet już tam jest i także ma wpływ na rozwój naszej świadomości, podpowiada, pilnuje, nadzoruje TEN proces. Mówimy, że w każdym z nas jest cząstka boga i potwierdza to obserwacja cząstek elementarnych, gdzie pewien Bozon pojawia się i znika nie wiadomo skąd, wyłania się z jakiegoś nieznanego środowiska, z poza naszego świata. Świadomości nie musimy tłumaczyć czym jest, w skrócie to stan psychiczny, gdzie każda jednostka zdaje sobie sprawę z zjawisk zachodzących w otoczeniu oraz z tego co się z nią dzieje, zna swoje intencje, uczucia, tożsamość, wnętrze. Zatrzymajmy się na podświadomości i tu stanowczo sprzeciwiam się pojmowaniu gdybalistów o dzieciach indygo, kryształowych, itp. Ich teorie opierają się na pewnej książce "Potęga podświadomości" której treść zawiera mnóstwo błędów i po prostu bzdur z rękawa wziętych. To co wycieka do naszej świadomości z podświadomości jest konieczne do uporządkowania, do świadomego zmierzenia się z tym, do zwalczenia, do przejęcia naszej nad tym kontroli w celu ujarzmienia różnego rodzaju przywar a nie po to by To nami rządziło, byśmy się z tym zaprzyjaźniali a jeszcze mieli wzmacniać tym naszą osobowość, jak spotykałam się z propagowaniem takich metod rozwoju duchowego, to zauważyłam, ze czasem i ze zwierzęcej siły chciano korzystać. Tymczasem jak sama nazwa "Pod" mówi, że jest to najniższy obszar, gdzie powinno przebywać zło, które do tego królestwa wyżej po drabinie jak złodziej nocą nie wejdzie. A my wszystkie nasze złe cechy w tym kształtowaniu mamy tam odrzucać, by się oczyszczać. Natomiast wyciągnąć stamtąd można tylko to co dobre a naszym niedbalstwem lub innym lekkomyślnym odruchem bezmyślnie odrzuciliśmy, np. czyjąś miłość rozpoznając fałszywie, lub poddając się sile lęku.
danut
 
Posty: 5907
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wolność sumienia

Postautor: Hansel » 13 sty 2018, 11:45

A co myślicie o tym

,,Fake Guru, swoista kontynuacja Anty-Guru, to cykl poświęcony nazwiskom popularnym w rozwoju, ale firmującym rzeczy szkodliwe, bezwartościowe lub wprowadzające ludzi w błąd.

Tym razem chciałem zająć się postacią nieszczególnie znaną na świecie, ale z różnych powodów uwielbianą w Polsce. Czas na Josepha Murphy’ego i jego „Potęgę Podświadomości”.
Joseph Murphy, zdjęcie na licencji CC

Joseph Murphy, zdjęcie na licencji CC

Joseph Murphy urodził się w bardzo religijnej i dość zamożnej irlandzkiej rodzinie. Od młodości szykowany do życia kapłańskiego, jako dorosły wstąpił do zakonu Jezuitów. Jednak tuż przed święceniami kapłańskimi zaczął mieć pewne wątpliwości co do doktryny kościoła. W tym samym okresie poważna choroba, na którą cierpiał została uleczona, co Murphy przypisał skuteczności swojej modlitwy.

Zdeterminowany do zmiany, trafił do USA, gdzie na początku pracował jako robotnik, by w krótkim czasie zacząć specjalizować się w farmacji. Sprawdzał się w tym fachu – zrobił w nim uprawnienia i w ciągu kilku lat kupił własną aptekę. W trakcie I wojny światowej zamknął firmę by zaciągnąć się do wojska, gdzie również pełnił rolę farmaceuty. W trakcie wojny i po niej jego zainteresowanie różnymi systemami religijnymi wzmacniało się, a sam Murphy podróżował po Europie i Azji starając się poznać jak najwięcej z nich.

Jednym z systemów, które poznał, była ideologia New Thought(Nowa Myśl), wariant chrześcijaństwa stanowiący antytezę surowych ideologii dogmatycznego Kalwinizmu. Tam gdzie klasyczni kalwiniści twierdzili, że nic w życiu człowieka nie zależy od niego, Nowa Myśl postulowała, że może wszystko. Dosłownie i absolutnie wszystko. (Nowa Myśl jest zresztą prekursorem m.in. Sekretu.) Wszystko zależy tylko od tego jak myśli i jak podchodzi do życia.

New Thought nigdy nie było spójnym systemem, raczej kolektywem różnych grup, takich jak Niebiańska Nauka (Divine Science) czy Religijna Nauka (Religious Science). Inspirowane nowymi nurtami nauki powstałymi na przełomie XIX i XX wieku, New Thought było bardzo popularną organizacją w USA z początków XX wieku, prekursorem ruchu samo-pomocy (wiele pierwszych książek z tego nurtu było pisanych właśnie przez NowoMyślicieli). Murphy najpierw był wyznawcą, a potem – po przenosinach do Los Angeles w latach 40-tych – został najpierw kapłanem Religijnej Nauki, a potem Niebiańskiej Nauki. Jego kościół i kazania były bardzo popularne – widzimy tu już ślady megakościołów znanych w USA dzisiaj.


Sprawa z Murphym w Polsce jest o tyle ciekawa, że w USA był po prostu jednym z bardzo wielu podobnych autorów. Zrobił karierę, ale nie jakąś oszałamiającą. Napisał przeszło pięćdziesiąt książek (zapewne wiele z nich było zapisami jego kazań) i trudno powiedzieć, żeby któraś z nich jakoś szczególnie się wyróżniała… Przynajmniej na zachodzie.

W Polsce bowiem Potęga Podświadomości była jedną z pierwszych książek w temacie opublikowanych na początku transformacji ustrojowej. Jak żadna chyba inna trafiła do rzeszy małych i większych bibliotek, gdzie przeczytały ją rzesze zafascynowanych czytelników. Stąd ogromna popularność tego tytułu u nas i nieproporcjonalna pozycja Murphy’ego na naszym rynku. Po prostu koncepcje te niemal nierozerwalnie wrosły w nasze wyobrażenia o rozwoju osobistym i psychologii. Nawet jeśli z psychologią nie mają wiele wspólnego.


A nie mają, bo metody z New Thought po prostu nie działają. Nie wyleczysz się myśląc pozytywnie. Ba, będziesz mieć mniejsze szanse na zrealizowanie swoich celów. Pokazują to solidnie badania takich osób jak Gabrielle Oettingein i pisałem o tym już nie raz na blogu.


Gdzie tu szkoda?

Podejścia promowane przez Murphy’ego zmniejszają, zamiast zwiększać szanse na realizacje założonych celów. Jest to o tyle wredna sytuacja, że narzędzia te są emocjonalnie przyjemne, użytkownicy mogą więc mieć tendencję do większej wiary w nieskuteczne narzędzia – co dodatkowo negatywnie odbije się na ich rezultatach.

Pozytywne myślenie nie działa. Nie masz jednej dbającej o Ciebie podświadomości. New Thought jest atrakcyjnym emocjonalnie pakietem memów (w końcu to religia!), ale to fikcja (w końcu to religia!).,,

http://blog.krolartur.com/fake-guru-jos ... iadomosci/
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3632
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Wolność sumienia

Postautor: odnowa » 13 sty 2018, 17:36

Pozytywne myślenie pomaga rozwinąć dobry stosunek do siebie, do życia, do innych. Autor po prostu się myli. Czymże jest modlitwa jak nie pozytywnym myśleniem?
odnowa
 
Posty: 382
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Wolność sumienia

Postautor: Pawełek » 13 sty 2018, 17:49

odnowa pisze:Czymże jest modlitwa jak nie pozytywnym myśleniem?

Jeśli weźmiemy pod uwagę istnienie świata duchowego to jest to wtedy pewna forma kontaktu, proszenie o wsparcie, dziękowanie za to co nas spotkało... Ile ludzi tyle powodów modlitw.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1939
Rejestracja: 27 kwie 2015, 22:36
Lokalizacja: Śląsk

Poprzednia

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości