Sytuacja na Ukrainie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: soldado » 29 kwie 2022, 00:22

Nareszcie optymistyczna wizja jasnowidza! Rosja upadnie, Putin trafi przed sąd, a Ukraina stanie się najsilniejszą bazą NATO na flance wschodniej. Gruzińska jasnowidzka Lela Kakulia już kilkanaście lat temu perfekcyjnie przewidziała agresję Rosji na Ukrainę. Jej ostatnia wizja jest bez litości dla Rosjan.

KLIK

I tego się trzymajmy. :)
Gdy będziemy w to mocno wierzyć, bo nie oczekuje od nikogo, że będzie to wiedzieć, to właśnie tak będzie.
Każda osoba bez wyjątku będzie świadkiem takiej przyszłości.
Oczywiście równocześnie będzie wiele jej alternatyw, które zaistnieją jednocześnie, ale wszystkie te osoby odczują odnotują właśnie taką przyszłą historie.
Wiem, że jest to bardzo trudne do zrozumienia.
Mi to zajęło wiele lat, od 2009 roku, aż do teraz.
Nasza rzeczywistość nie jest taka, jak nam się zdaje, nie jest liniowa, rozdziela się na wiele alternatyw, w których współistnieją nasze odpowiedniki.

KLIK

Ale ok... zostawmy to. ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: ZabaZaba » 29 kwie 2022, 09:42

soldado pisze:
Soldado, żeby się jakiemuś wydarzeniu nie poddawać, to trzeba wiedzieć, że zaistnieje, a jak już się coś zadzieje? jak ktoś umrze to umrze i go nie ma, nie odwrócę wydarzenia. Mogę wpływać na to, jaką mam pracę, partnera, czy będę jędzą czy nie, czy będę gruba czy nie - to jest praca nad sobą, psychologia i to jesteśmy w stanie zmienić, ale nie ze wszystkim tak jest. A te główne wydarzenia to właśnie, przynajmniej u mnie, potrafią nieźle zaskoczyć, np. wpadam do mojego ojca na urodziny, a on nie żyje, facet po 50., bez chorób, no weź tu kształtuj rzeczywistość...


Pewnie, że nie jesteśmy w stanie nad wszystkim zapanować, masz rację.
Jesteśmy za mało rozwinięci duchowo.
Chodzi mi w tym wszystkim o to, żeby postarać się zrobić mały krok dalej.
Jesteśmy tutaj po to, żeby się rozwijać duchowo, to nasz główny cel.
Drugi nasz cel, to pomoc innym.
Dlatego to napisałem.
Nie jestem egoistą, staram się dzielić tym, co dane mi było zrozumieć.
Oczywiście nic na siłę, nie każę nikomu w ten temat wchodzić.
Nawet jak odrzucisz to co piszę, to nic się nie stanie. :)


staram się i niczego z góry nie odrzucam, wypatruję wszelkich znaków, starając się przy tym nie popaść w paranoję ;)
ZabaZaba
 
Posty: 240
Rejestracja: 25 sie 2020, 20:19

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: soldado » 30 kwie 2022, 00:31

Wladimir Putin i choroba Parkinsona. Co mówią lekarze?

KLIK

Nie zazdroszczę mu.
Jego karma będzie sięgać wiele jego wcieleń.
I każde to jego wcielenie będzie podłe.
To już się zaczęło.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: Nikita » 09 maja 2022, 17:30

to fakt. Putin nie ma swiadomosci tego, ze bedzie musial za wszystko zaplacic, ze wszystko do niego wroci...No ale coz...inaczej nie mozna naporawic zloczyncow.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: agnieszkag » 09 maja 2022, 18:59

Porażka.
To już trwa od lutego.
Mam wrażenie, że ludzie przyzwyczaili się do.obrazow wojny, tragedii, gwałtów i cierpienia .
Tak trochę jak z covidem.
Ten obraz jest częścią rzeczywistości.
Siedzimy w ciepłych domach i patrzymy na ludzkie tragedie.
Chciałabym aby stał się cud.
Niech to się skończy
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: lerefant » 02 lis 2024, 10:35

Mimo całej pomocy udzielonej przez Polskę Ukrainie, nagle okazuje się że jesteśmy niedobrzy, mało hojni. Cóż, trzeba pamiętać kto kim jest, historia lubi się powtarzać.
lerefant
 
Posty: 196
Rejestracja: 21 kwie 2022, 15:50

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: soldado » 04 lis 2024, 01:24

lerefant pisze:Mimo całej pomocy udzielonej przez Polskę Ukrainie, nagle okazuje się że jesteśmy niedobrzy, mało hojni. Cóż, trzeba pamiętać kto kim jest, historia lubi się powtarzać.


To działa w myśl zasady - wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.
Ukraińcy wtedy mogą nam się jawić jako mniejsze zło niż kacapy.

Tak jak powyżej myśli część mnie...
Dodam, że moi dziadkowie uciekali spod Lwowa przed Ukraińcami, a dziadek opowiadał mi, co oni wyprawiali, mordowanie Polaków było ich przywilejem, najgorsze było bestialskie znęcanie się... Mi utkwiło w pamięci, jak opowiadał, ze na żywca drutem zawiązywali twarze Polakom, żeby nie krzyczeli z bólu...
Myślę sobie tak, że teraz do nich wraca karma poprzez tę wojnę.

Ale ta druga część mnie myśli sobie z kolei tak, że w przyszłym życiu mogę urodzić się np. w Rosji, albo na Ukrainie...
Krótko pisząc brak podstawowej wiedzy o nas samych i otaczającym nas świecie, w tym o podstawowej wiedzy, jaką jest reinkarnacja sprawia, że toczymy bezsensowne wojny przeciw samym sobie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Sytuacja na Ukrainie

Postautor: tadyszka » 16 lis 2024, 15:45

role w kole karmy bardzo wiele razy sie zmieniaja. I ta osoba ktora okreslamy teraz "ofiara" nie jest nia, gdyz prawdopodobnie mogla dopuszczac sie do duzo gorszych czynow. Nikt nie wie i nie zna indywidualnych historii tych dusz. Ocena w tym momencie i segrergacja bywa po prostu bezsensowna. Kazdy dostaje to na co zasluzyl i co potrzebne jest mu do rozwoju. dualizm istnieje tylko w naszym wymiarze, jest to domena Ziemii i malo swiadomych planet. Brak swiadomosci jest na naszej planecie ze wzgledu na brak swiadomosci istot ktore tutaj mieszkaja. Jednak z kazdym pokoleniem jest nam coraz blizej do swiatla i porownujac y tzm co sie dzialo kilka setek lat temu zrobilismy moralnie bardzo duzo. i niektore rzeczy choc nieprzjemne , wywyolujace w nas opor i duzo trudnych emocjii sa kamieniami milowymi do wielkich wewnetrznych reformacjii
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość