danut pisze:Soldado, ależ wybitnie chodzi mi tutaj o model postrzegania, właśnie nie taki
od - do. Wyższe Ja - Dusza - Operator z Góry i promienie tej duszy tworzące ciała z małym ja, a małe
ja może to co może. Zatem mojemu małemu ja nie umyka wcale łączność z bliskimi zmarłymi, tylko oni nie są obok, bo nie postrzegam świata według linii, tak poziomowo. Chodzi mi o to postrzeganie, by nie szukać ich np. w pokoju, czy w szafie

. Nie ma ich tam. Łączność z nimi jest wtedy gdy podłączymy zgodnie swoje "aparaty" do tej łączności, które posiadają zdolność nawet naszej teleportacji do siebie. Nastawiał mi oczy do tego nawet

Poprzez nastawienie oczu chodziło mu o zwiększenie Twojego postrzegania, właśnie poza tę skalę, którą mają przeciętni ludzie.
To trochę jak rodzaj transu, w którym to wszystko widzisz.
To nie jest zwykłe patrzenie, ale patrzenie Duszą, która ,,przebija'' się przez ogranicznik, którym jest Twoje ciało.
Szamani stosowali np. w tym celu różne środki halucygenne.
On na jakiś czas ograniczył oddziaływanie Twojego ciała, na Twoją Dusze.
Może to zrobić osoba, która jest bardzo rozwinięta duchowo, albo ,,Ktoś'', kto świadomie robi to z Drugiej Strony''.
Oddziałując w ten sposób z Drugiej Strony ma dużą moc w tym co robi.

Musi być świadomy... w tym wypadku uzyskał swoją świadomość poprzez ogromną determinacje.... kontaktu z Tobą.
PS.
Nie ma ,,przypadków'', one nie istnieją.
Udało Mu się ,,przebić'' bo...tak miało być.
Wszystko jest z góry zaplanowane.
To tak jak w szachach na kilka posunięć do przodu.
