Zawaliła coś kiedyś i ma szanse to odpokutować.
Potem już będzie tylko lepiej...
danut pisze:Ja neguje pojęcie karmy, kary i pokuty. Jestem za pociągnięciem za niewłaściwy sznurek, a każdy zły wybór, czy nasz zły krok wiąże się z tym, że zamiast prezentów spadną na naszą głowę kamienie.
danut pisze:Tak nazywami już, a to co nazywasz pokutą nie jest też karą za błąd, ale jest doświadczeniem, mającym na celu douczanie się, poszerzanie wiedzy i wyciąganie właściwych wniosków. Pisałam to dziś chyba już o zniewalaniu i karaniu batem, podziały na panów i niewolników i to co daje dla rozwoju świadomości poczucie odbycia koniecznej kary, odbędę, przetrzymam i wyjdę na wolność? I znowu powtórzę to co przedtem? Bo nadal tak samo będę postrzegał tę swoją wolność?
danut pisze:No widzisz, zgadzasz się ze mną.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości