Długo szukałem skąd ludzie mają taką ciężką karmę i sporo źródeł znalazłem ale dzisiaj dopiero pokazała się planeta o której się słyszy że była ale już jej nie ma.
Jeszcze będę to drążył ale wygląda na to że paskudną karmę ludzie sobie zarobili na planecie chyba się nazywała Felton czy Ikar, która została zniszczona bo jej mieszkańcy zagrażali innym cywilizacjom i nie chcieli się poprawić, zrezygnować ze swoich planów.
Dobrze by było żeby więcej osób to jeszcze jakoś sprawdziło jak to było , ale karma jest, to i powód powstania też i nie jest w sumie takie ważne skąd, a bardziej czym to skutkuje.
To że ludzie są dla siebie grzeczni tutaj czy tam nie oczyszcza z karmy, bo aby jakoś ją zneutralizować trzeba coś więcej, a tego właśnie brakuje.
Ostatnio odwiedziłem znajomego rzemieślnika i okazało się że ma wysyp raka praktycznie w całym organizmie.
Znam go jako dobrego człowieka i byłem mocno zaskoczony jego stanem.
Jednak to co robił w poprzednich wcieleniach spowodowało nagromadzenie ogromu trującej energii która w końcu pokonała, zatruła komórki.
Do tego jest tak zaprogramowany że podejmuje szkodliwe decyzje dotyczące leczenia, tak jakby mu zależało na śmierci, a dobrych rad nie bierze pod uwagę.
Jego wcielenia w przeszłości zajmowały się zabijaniem i nadal to robią tylko że już swojemu obecnie będącemu w ciele wcieleniu i nic ich ich nie obchodzi że zabijają siebie, w sumie żądza mordu jest gigantyczna.
Jeśli nic się nie robiło przez całe życie aby karmę odrobić, bo się wierzy w kogoś tam co to zrobił za nas już dawno temu, to mamy premie w postaci choćby raka.
A po to wcielenia takie a nie inne informacje dyktowały w imieniu Boga? Ano żeby nie myśleć o ich neutralizowaniu i całkiem się im to jak widać udało, bo ludzie się dają zabijać za wiarę albo sami zabijają i dorabiają karmy zamiast zmniejszać.
Jest też wielu takich którzy nadal krzywdzą innych fizycznie ,materialnie i energetycznie z uśmiechem na ustach, a tak się umieją maskować że trudno się połapać że to wróg.
Trudno się z tego wyrwać bo jeśli od tysiącleci się komuś wmawia że fikcja to fakt, to po prostu nawet mu nie przyjdzie na myśl że błądzi i zwalcza każdego kto się połapał jaka jest ta prawda.
Niby inkwizycji nie ma już, ale spróbuj mówić coś na którąkolwiek religię to sobie mogą o niej przypomnieć.
