Krzysztoff pisze:
Jak rozumiem negujesz istnienie reinkarnacji - niestety (albo stety) tak to działa - wskazuje na to wiele badań (Newton, Stevenson, Tucker, Wambach) i ma to sens - jak wspomniałem uczymy się z wcielenia na wcielenie by w końcu stworzyć lepszy świat.
nie wymieniłeś wśród tych nazwisk tych , którzy są mistrzami nad mistrzami dla większości tu na forum łącznie z Tobą:
Jezusa , NMP i papieża J-P II.Dlaczego ?
gdybym była wierząca miałabym zastąpić słowa pisane fakt trzecią ręką , ale podobno przez Jezusa na gości w/w?
na czym polega ich wyższość nad Jezusem , skoro wypierają to co on powiedział?
a powiedział wyraźnie : że dom jego ojca nie jest na ziemi - bo królestwo jego nie jest z tego świata
i nie dostanie się tam byle kto , tylko musi spełnić kryteria i trzeba CZEKAĆ NA POWRÓT oczywiście w grobie jako zmarły
by zostać wskrzeszonym ze zmarłych a to nastąpi w nieokreślonym czasie ale w czasach
APOKALIPSYtu oczywiście mowa o ostatniej księdze w biblii ( nawet już nie Jezus ale Jan)
a może chcieliście tym większym odradzaniem wykupić się od grzechu i przechytrzeć boga?
kolejne zycie- nowe możliwości, zabiłem w tamtym to w tym zmienię się na plus- mmmmm, dobre dobre
kto ten system wymyślił?
mieliście się nie rozchodzić i czekać , ale co tam , każdy zrobił coś byle zapomnieć
cwanie - wszystko widaćpamiętacie co będzie zwiastowało to przyjście? polecam doczytać - tak z ciekawości może warto zacząć od końca czytać biblię
Jezus nie powiedział ani słowem o wielożyciu - nie pisnął nic na ten temat
słuchałam z mniejszą lub większą uwagą przemowy J-P II, później kolejncych głów kościoła - nikt z nich
nie pisnął na temat odrabiania lekcji w kolejnych wcieleniach
powiem coś więcej - zaczęli mówić cichutkim głosikiem o innych cywilizacjach
kierując swój watykański prywatny teleskop w niebo - nagle wypatrując tam życia
- nie by podziwiać gwiazdki na niebie
dlatego pytam - kogo wy reprezentujecie?
i co na to Jezus? wiecie już czy nie?
i przez kogo wszystkie cywilizacje przed Chrystusem , a jest ich zapewne wiele do odkrycia
wchodziły do domu pana ?
2 tysiace to nic w obliczu wieku historii rozumnych istot
i jak wygląda wasze podsumowanie istnienia po 2 tysiącach tych lat
ile już razy inkarnowaliście - tu na ziemi
mówisz, że ja nie wierzę w reinkarnację - gdzie piszę od zawsze tu czym ona jest - więc wierzę?
czy jej nie uznaję za dobrą?
i jeszcze raz spytam gdyby przyszło wam umrzeć dzisiaj to na jakim etapie życia ,, moralnego,,
jesteście?
skoro to wy będziecie się skazywać na dalesze losy to powiecie dziś:
JESTEM WYSOKIM WSPANIAŁYM DUCHEM, CHCĘ DO DOMU OJCA MEGO, DOMU OJCA JEZUSA
czy skulicie głowę w astranych .eneregtycznych ramionach i powiecie
patrzącej na was postaci , ciepłej takiej z uśmiechem , że znowu
w życiu wam nie wyszło
który jest już duchem godnym przejścia?
i jak skonfrontujecie głos Jezusa z głosem mędrców , których wybraliście za mistrzów do wiecznego umierania?