Wegetarianizm

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Wegetarianizm

Postautor: Mirek » 12 lis 2016, 20:43

To był przykład aby Esti wytłumaczyć dlaczego Xsenia mogła poczuć się obrażona. To nie miało nic wspólnego z tym, że ją tak nazywam albo w taki sposób o niej myślę. Jak w inny sposób miałem to zrobić, skoro ona nie zauważa tego, iż innym sprawia przykrość?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wegetarianizm

Postautor: danut » 12 lis 2016, 20:53

Ja też uważam, że samo jedzenie czy nie jedzenie mięsa nie ma nic wspólnego z wyższym, czy niższym stanem ducha, bo to są zwykłe gusta i smaki i przyzwyczajenia. Jest też dość dużo takich przewrotnych postaw, że nienawidząc ludzi ucieka się do zwierząt, nie zabije się zwierzęcia, ale człowieka tak, ale i takie że wolimy z nimi przebywać będąc zawiedzeni postępowaniem wobec nas innych ludzi. Gdy ja kiedyś dawno zabiłam kurę pierwszy i ostatni raz, to jej nie zjadłam i przez dłuższy czas nie mogłam nawet patrzeć na rosół, dziwne i bezduszne wydaje mi się myśleć o tym, obrazować sobie zabijanie tych zwierząt i jednak je jeść.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wegetarianizm

Postautor: Xsenia » 12 lis 2016, 22:58

Xsenia pisze:Najbardziej podobne do ludzkich (99% wspólnych genów) szympansy też są mięsożerne.

Estia72 pisze: Xseniu badz skrupulatna.[...]
Szympans zjada głównie rośliny, od czasu do czasu owady (termity, mrówki) lub mięso. Wiec nie pisz ze mieso to jego glowny skladnik odzywiania

Może zastosuj się do własnej rady Estia i bądź skrupulatna. Nie napisałam, że główny składnik odżywiania szympansów to mięso. Napisałam tylko, że są mięsożerne co prawą jest, bo jedzą mięso, gdy mają do niego dostęp. Nie wciskaj mi więc słów, których nie napisałam.

Estia72 pisze:Ponadto jesli uwazasz ze Twoimi przodkami byly malpy to masz do tego prawo, dla scislosci moi nie byli :lol: ;)

Po pierwsze wszystkie zwierzęta i wszyscy ludzie mają tego samego przodka - LUKĘ.
Po drugie nie napisałam ani słowa o tym, że moimi przodkami były małpy. Znowu przypisujesz mi słowa, których nie napisałam i wnioski, których nie stwierdziłam.
Po trzecie, jesteś taką miłośniczką zwierząt, a tak się ponad nie wywyższasz?? Ciekawe :roll:

Estia72 pisze:Wiec Xseniu najpierw doczytaj w temacie w jakim sie wypowiadzasz bo wprowadzasz innych w blad piszac bzdury bez sprawdzenia.

WIKIPEDIA: "Badania kodu genetycznego opublikowane w roku 2006 wykazały, że DNA szympansów różni się od ludzkiego o ok. 6% (wcześniejsze badania szacowały tę różnicę na 1,5%)"
Podałam wcześniejszy wynik badań. Wolę podawać przestarzałe informacje, niż kłamliwe tak jak ty.

Estia72 pisze:czlowiek zapomnial kim byl ,zapomnial swoje zrodlo mialam na mysli Xseniu nas jako istoty duchowe i napisalam o duchowej spusciznie/dziedzictwu, wiec nie wiem czemu przeinaczasz i wyskakujesz z opisem malp...
Czyzby duchowosc Twoja prawdziwa natura/istota byla dla Ciebie czyms obcym? :roll:

A to dobre :D Z tego co wiem na pewno, to jesteś człowiekiem z krwi i kości. Jeszcze nie umarłaś i jeszcze nie znasz swojego źródła i duchowej spuścizny. Przypuszczać możesz dowolną Utopię, możesz być przekonana o życiu po życiu na 100%, ale pewności i tak nie uzyskasz dopóki żyjesz. Nie pisz więc, że ludzie zapomnieli swoją duchową spuściznę, bo nie wiesz jak wygląda ten inny, następny świat. A jeśli tam też jedzą mięso?? :twisted:
Czymś obcym dla mnie? :) W pewnym sensie pewnie tak, bo jednak ciągle mam ciało i to prawa natury są dla mnie priorytetowe.

Estia72 pisze: nie bez kozery spozywanie miesa nazywa sie pokarmem demonow/upadlych

Estia72 pisze:jesli nie widzisz roznicy napisaniem ze "mieso" to pokarm demonow/upadlych a nazwaniem kogos upadlym/demonem, to naprawde z Toba jest cos nie tak

Jeśli A jest równe B, a B jest równe C. To A jest równe C. Jeśli mięso to pokarm demonów/upadłych, a ja jem mięso. To znaczy, że według ciebie jestem demonem. I kto tutaj nie rozumie logiki??
I z drugiej strony, napisałaś "nie bez kozery [...] nazywa się". Mam pytanie: kto, gdzie i kiedy tak powiedział? Bo ja nigdzie takiego cytatu nie znalazłam.

Natasza pisze:Estia stając w obronie zwierząt - wykazuje się siłą charakteru , determinacją sama dla siebie

Estia nie stoi w obronie zwierząt Natasza. Ona tylko obraża mięsożerców. A ataki na mięsożerców, to jeszcze nie jest obrona zwierząt.

danut pisze:Ja też uważam, że samo jedzenie czy nie jedzenie mięsa nie ma nic wspólnego z wyższym, czy niższym stanem ducha, bo to są zwykłe gusta i smaki i przyzwyczajenia.

Tu akurat się z Danut zgodzę. Jedzenie, czy niejedzenie mięsa nie ma nic wspólnego z naszym rozwojem duchowym.

danut pisze:dziwne i bezduszne wydaje mi się myśleć o tym, obrazować sobie zabijanie tych zwierząt i jednak je jeść

Bo odwykłaś od widoku zabijania zwierząt. Ale wierz mi, wiele ludzi potrafiłoby zabić zwierzę by je zjeść.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Wegetarianizm

Postautor: Arronax » 13 lis 2016, 04:04

Sam widzialem pare razy ze szczurek moj plakal. Jeden jak umieral, nie wiem czy drugi nie tez w tym momencie. Zwierzeta czuja wiecej niz nam sie wydaje ...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Wegetarianizm

Postautor: Arronax » 13 lis 2016, 15:53

Prosty temat a ile słów niepotrzebnych padło. Ile nerwów i niepotrzebnych dysput. Powinniśmy bardziej się szanować, swoje zdanie.

Ja z żoną żywimy się podobnie jak Natasza- ryby, drób i staramy się mniej tego jeść, ograniczać. Tutaj też spójrzcie jest jeden problem - mając duże wymogi energetyczne - koło 6 treningów w tygodniu, prace fizyczną, na świeżym powietrzu, człowiek potrzebuje paliwa. A niestety mięso " krzepi ". Wiadomo, roślinne też niby się da - ale to musiałoby być przygotowane samemu, nie te pasty, hummusy idp pełne "zdrowego" rafinowanego oleju rzepakowego. A na to po prostu nie zawsze jest czas. Nie żyje po to, żeby czas spędzać tylko na zakupach czy w kuchni. Dla porównania - moja żona zje jedną bułkę. Ja zjem 3 do tego wrąbę kupę warzyw surowych/podgrzanych i będę głodny. Ona mogłaby z łatwością najeść się roślinkami. Ja - nie bardzo. Poza tym mała ilość dobrego mięsa jest najczęściej dla części typów metabolicznych po prostu korzystna. Zycie nie polega na tym by na siebie tylko chuchać i dmuchać. A czasu każdy z nas czuje, że mamy ograniczoną ilość niestety.

Tak więc więcej tolerancji - nie każdy ma taki sam organizm ;). Co nie oznacza, bo sam boleje nad tym, że zwierzątko kochane musi umrzeć żebym miał co położyć na talerzu. Ktoś np. nie je mięsa a je ryby, jajka (zarodki życia). To w sumie żadna różnica. Nawet nie wiem czy jajka to teoretycznie nie gorzej - zalążek życia. A ile mają dobroczynnych związków?

Szanujmy się i tyle. I jak nie możemy pozbyć się mięska to chociaż to ograniczmy jego spożywanie? Tak na początek? Nie zero jedynkowo, ale zawsze coś ...

Pozdrawiam was kochani :) i peace peace!
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Wegetarianizm

Postautor: danut » 13 lis 2016, 16:00

A ten artykuł obala mity o łagodności roślinożerców, że to co jemy ma wpływ na brak agresji i na naszą duchowość - nie ma, chcecie sprawdzić podejmijcie np. walkę z rozwścieczonym bykiem, ten mięsa nie je. :)

http://www.focus.pl/przyroda/krwiozercz ... 0?strona=1
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wegetarianizm

Postautor: Arronax » 13 lis 2016, 16:24

Zdjęcia piękne Danut ale co to wnosi do tematu? Nikt nie twierdzi, że roślinożercy nie potrafią dać kopa 8-) . Do tego nie trzeba mięsa.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Wegetarianizm

Postautor: danut » 13 lis 2016, 16:34

kalatala pisze:Gdzieśs kiedyś podczas lektury spirytystycznej natknęłam się na stwierdzenie, że w przyszłości wszyscy ludzie będa wegetarianami. Dla mnie ma to jak najwiekszy sens. Sama nie jadam zwierząt od 20 lat i nie wyobrażam sobie, aby miało być inaczej. Wczoraj natknęłam się na pewien filmik, bardzo wzruszający, świadczący moim zdaniem o tym, że na Ziemi inkarnują sie coraz wrazliwsze Dusze:

http://www.tvn24.pl/ciekawostki-michalk ... 30474.html

Chłopiec jest z Brazylii :-)



Z tego wynika Arronax, że to co napisałam, a pełny wywód na ten temat znajduje się w linku ma najwięcej do tego tematu, zaprzecza temu, że wrażliwość jest zależna od tego co jemy.
Xseniu - nie miałam Ciebie na myśli, wręcz szczerze to myślę, że są tu tacy czyhający na zwolnione miejsce, a znam te zagrywki dziecinne z innych for.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wegetarianizm

Postautor: danut » 13 lis 2016, 18:09

A co do tego inkarnowania się tutaj coraz wrażliwszych ludzi mam jeszcze większe wątpliwości. Wszystko co daje się zaobserwować w dzisiejszym świecie przyspieszyło bardzo, ale w stronę nieporadności życiowej, nieodporności fizycznej, bo najlepiej im zamknąć się jest w cieplarnianych, wręcz laboratoryjnych warunkach i psychicznej na stres, niepowodzenia, porażki. Nadmierne produkcje żywności i nasze obżeranie się wręcz śmieciami przekształci i nas w kurczaki z fermy - jeszcze trochę, poczekajcie i po części temu sprzyjają reklamy wszystkich nowości w niby ucywilizowanym żywieniu. A mięso - jakie mięso naszpikowane antybiotykiem? Zmuszą Was do tego, by go nie jeść. Wreszcie co macie na myśli pisząc- wrażliwość? Bo według mnie ona nie powinna polegać na płaczu i rozklejaniu się, a sztuczna litość i nadmierna grzeczność to najbardziej zakłamane cechy naszego wyrażania siebie w działaniu, a prawdziwa wrażliwość polegać powinna na zakasaniu rękawów i pomocy tam gdzie coś nas naprawdę wzrusza, tam gdzie tej pomocy od nas oczekują. I ten trend - nadludzkich dzieci z niebios, które niby wiedzą jak żyć i inkarnowały tu po to by innych nauczać, te dziwaczne mrzonki. W jaką stronę to wszystko zmierza - do słabości fizycznej człowieka, do wegetacji, do braku silnych uczuć, ujednolicenia, zautomatyzowania naszego życia - wreszcie dojdziemy do wniosku- no tak, takie życie nie ma żadnego sensu.

Czyli mam jedną odpowiedź do czego to wszystko zmierza - a jesteśmy ponoć stworzeni do życia a nie do śmierci.
Ostatnio zmieniony 13 lis 2016, 18:12 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wegetarianizm

Postautor: Mirek » 13 lis 2016, 18:45

Przepraszam.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość