jaKrzyś pisze:Moje główne zainteresowanie, jeżeli chodzi o ezoterykę, to Kundalini. Jeżeli macie jakieś ciekawe informacje, jakąś wiedzę lub osobiste doświadczenia proszę - napiszcie. Ja wiem, że Kundalini można obudzić w sposób...powiedzmy - mechaniczny. Elektrostymulator mięśni zastosowany w odpowiedni sposób i nastawiony na odpowiednie częstotliwości może spowodować przebudzenie węża. Było to praktykowane w starożytnym Egipcie (ich sposobu budzenia nie znam...mogę się tylko domyślać) i prawdopodobnie wciąż jest praktykowane przez Watykan i żydów, jak też prominentnych polityków. Wykorzystują tą wiedzę przeciwko nam. Do "wznoszenia" węża można zastosować symbole energetyczne wykonane z metalu, kamienia, a nawet z drewna. Przykładowe symbole: Anch, swastyka, gwiazda Dawida lub potrójny krzyż papieski. Jednak mają one różny potencjał, jak też różną "czystość" energetyczna. Nie wiem jakie są efekty współpracy z symbolami energetycznymi z negatywnym potencjałem i nie wiem też czy można takie symbole "oczyścić". Krzyż ANCH jest zabrudzony w 20%...ale jaki to może dać efekt u osób używających tego krzyża - nie wiem. Proszę - przekażcie chociaż część swojej wiedzy w tym temacie. Pozdrawiam Kk.
Nie znasz ich techniki? Jest bardzo prosta. Wyobrażasz sobie, że dolna część ciała leci ku dołowi, a górna ku górze. Albo z całej siły "wstrzymaj siku" - chodzi o mięśnie. Musisz to wyczuć. To jest jak mięsień i trzeba umieć nim "poruszać". Gdy już zacznie przechodzić przez Ciebie prąd, to jest Ci niesamowicie gorąco, a ciało wykonuje ruchu jak podczas padaczki. Próbowałem zmierzyć temperaturę swojego ciała przed i w trakcie tego prądu - bez zmian. Czasem towarzyszyć Ci może silny ucisk na środku czoła.
Nie wiem po co ktoś się tym interesuje, skoro żadnych z tego korzyści.
