Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 04 paź 2016, 17:17

Estia72 pisze:
jaKrzyś pisze:........... Pojechałem specjalnie do Krakowa, żeby zbadać Czakram Wawelski. To też jest ta sama energia, tylko jakby 1000% silniejsza. Przy tym czakramie wytrzymałem w sumie ok 15-30 minut. Jest bardzo silny, a dodam, że byłem w odległości ok 2-4 metrów od centrum. Ta energia to ukrywany Eter - Orgon zwany też "siłą życiową, którą Chińczycy nazywają ”Chi”, po japońsku -”Ki”, po koreańsku -”Kichol”, po hindusku -Prana”, a w starożytnej filozofii greckiej -”Logos”, zaś w filozofii buddyjskiej -”Dharma”. Ta energia ma dwa bieguny: Ten dobry (POR) i ten zły(DOR).

A co Wy o tym myślicie?


JaKrzys tak ta energia jest wszedzie dostepna, ja z niej korzystam od lat w celu uzdrawiania , podnoszenia wibracji/swiadomosci czy oczyszczania, kazdy ma do niej dostep tylko musi o tym wiedziec, nie trzeba jezdzic w jakies specjalne miejsca jak np. czakram Wawelski by moc ja przyjac i odczuc jej oddzialowywanie.
Ona wypelnia przestrzen tak jak piszesz, jestem tylko ciekawa czy ta sama energie mozna wykorzystac gdy juz odlozymy cialo , gdy mamy nasza postac duchowa? W filmie Nasz dom bylo pokazane ze energia ktora pomagaja/uzdrawiaja przybylych z ziemi ma kolor zielony, rowniez Andre napelnil wode zielona energia(z czakramu serca...?)natomiast ta energia (prana) ma inny kolor wiec nie jest tym samym co wykorzystuje sie w swiecie duchowym...ponadto jest ona swiadoma , czy ktos cos wie w tym temacie?


Nie trzeba jeździć w specjalne miejsca, ale każdy ma swoje miejsce na tej Ziemi, które jest tylko jego, z którym ma związaną swoja historię i wtedy jest ono dla niego wyjątkowe i szczególne, działa na tę daną osobę i ją regeneruje, a takie jest dla mnie to o którym tu pisałam. Zielony kolor jest mi bardzo bliski. Miałam wskazówki, symbole w tym kolorze pokazane, ale naocznie nie widziałam takiego koloru światła tej energii. Na zdjęciu moją głowę i tułów okrąża kolor niebieski przechodzący w delikatny fiolet - mam takie dziwne zdjęcie w naturze, na otwartej przestrzeni, daje go promień słońca padający na mnie. A naocznie rejestrowałam kolor słoneczny ciepły, nierażący w oczy.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: neuron » 04 paź 2016, 18:03

jaKrzyś pisze:po hindusku -Prana


może wiecie a może nie , taka ciekawostka , bez upewnienia się, że całkowicie zanikła, lekarz hinduski nie może odłączyć nawet umarłej osoby od aparatury, która podtrzymywała życie.

to cyt z wiki akurat , ale czytałem o tym i słyszałem z opowieści tych którzy byli i wiedzą o co kaman ..... niezle co ???
Ostatnio zmieniony 04 paź 2016, 18:24 przez neuron, łącznie zmieniany 1 raz
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 04 paź 2016, 18:14

Nie ja to napisałam, ale bardzo ciekawe to co piszesz. Tak ta "materia" to może być nawet cały system, który podtrzymuje nasze tu życie. Ja to wręcz piszę, że jest to emisja naszej duszy do tej rzeczywistości, w której żyjemy i też że jest to emisja "nie stąd". Dlatego wszelkie zabawy ludzi- magów na tym polu są po prostu niedopuszczalne.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: jaKrzyś » 04 paź 2016, 19:10

JaKrzys tak ta energia jest wszedzie dostepna, ja z niej korzystam od lat w celu uzdrawiania , podnoszenia wibracji/swiadomosci czy oczyszczania, kazdy ma do niej dostep tylko musi o tym wiedziec, nie trzeba jezdzic w jakies specjalne miejsca jak np. czakram Wawelski by moc ja przyjac i odczuc jej oddzialowywanie.
Ona wypelnia przestrzen tak jak piszesz, jestem tylko ciekawa czy ta sama energie mozna wykorzystac gdy juz odlozymy cialo , gdy mamy nasza postac duchowa? W filmie Nasz dom bylo pokazane ze energia ktora pomagaja/uzdrawiaja przybylych z ziemi ma kolor zielony, rowniez Andre napelnil wode zielona energia(z czakramu serca...?)natomiast ta energia (prana) ma inny kolor wiec nie jest tym samym co wykorzystuje sie w swiecie duchowym...ponadto jest ona swiadoma , czy ktos cos wie w tym temacie?[/quote]

Nie trzeba jeździć w specjalne miejsca, ale każdy ma swoje miejsce na tej Ziemi, które jest tylko jego, z którym ma związaną swoja historię i wtedy jest ono dla niego wyjątkowe i szczególne, działa na tę daną osobę i ją regeneruje, a takie jest dla mnie to o którym tu pisałam. Zielony kolor jest mi bardzo bliski. Miałam wskazówki, symbole w tym kolorze pokazane, ale naocznie nie widziałam takiego koloru światła tej energii. Na zdjęciu moją głowę i tułów okrąża kolor niebieski przechodzący w delikatny fiolet - mam takie dziwne zdjęcie w naturze, na otwartej przestrzeni, daje go promień słońca padający na mnie. A naocznie rejestrowałam kolor słoneczny ciepły, nierażący w oczy.[/quote]

Wydaje mi się. Tak najczęściej mogę coś opisać. Ciężko jest bez odpowiednich badań powiedzieć coś pewnego. Więc - wydaje mi się, że ta energia jest po części podobna do energii elektrycznej. wskazuje na to chociażby sposób wybudzenia Kundalini - można zastosować elektrostymulator mięśni. Odpowiednia dawka prądu, odpowiednio zaaplikowana w odpowiedni sposób spowoduje obudzenie węża. Drugi argument. Używanie krzyża Anch wznosi węża poprzez wszystkie czakry od 1 do 9. Energia płynąca z w/w krzyża jest wyczuwalna (wąż ma większe wibracje). No i ostatnia sprawa - ja wiem, że ta energia jest wszędzie ponieważ ją wykorzystuję. W czasie medytacji mam 4 krzyże wielkość 140mm o grubości blachy nierdzewnej - 3mm. Kiedyś korzystałem z krzyża z miedzi, ale smak w ustach był bardzo nieprzyjemny ( w ustach jest czakram, więc jak dotykam jakiegoś metalu, mam jego intensywny smak). A do Krakowa pojechałem sprawdzić co faktycznie poczuję na Wawelu. To był jednodniowy wypad, potwierdzający moją teorię. Ziemia ma takie same czakramy, z tą samą energią jak my ludzie. ale to wszystko to mi się tylko wydaje...nic nie jest potwierdzone naukowo.
P.S.Wg mojej informacji energia ta ma kolor niebieski. I prawdopodobnie to jest powód, że nasze niebo ma taki kolor.
jaKrzyś
 
Posty: 46
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:04
Lokalizacja: UK

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 04 paź 2016, 19:31

Ziemia ma takie same "czakramy- a niech będzie" jak my ludzie - no tak bo Ziemia również żyje wciąż na niej i w niej zachodzą jakieś procesy nie jest przecież martwym sztucznym tworem. I tu warto by się zastanowić, jak mi się wydaje :) nad tym jaka siła oddziaływała np. na wytworzenie się tego zrębu tektonicznego, a ma on swoje właściwości chociażby ze względu na charakter skał w nim występujący, mało z tego jest miejsce tego samego masywu 30 km dalej wypiętrzone o 500 metrów n.p.m wyżej niż wzgórze krakowskie i o wiele szersze o naturalnym kształcie piramidy i nie piszę tu o sztucznie nasypywanych kopcach krakowskich. Jaka jest różnica pomiędzy nimi - ano taka, że to drugie jest pozostawione samo sobie a nie jest odwiedzane przez miliony turystów i tłumy ludzi prawie każdego dnia, którzy wchodziliby z nim w interakcje i pozostawiali tam cząstki siebie, zasilali lub mocno zniekształcali je zmieniając wartości takiej sile bo zachodzi i nasze oddziaływanie na miejsce przecież.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: jaKrzyś » 04 paź 2016, 19:37

danut pisze:Ziemia ma takie same "czakramy- a niech będzie" jak my ludzie - no tak bo Ziemia również żyje wciąż na niej i w niej zachodzą jakieś procesy nie jest przecież martwym sztucznym tworem. I tu warto by się zastanowić, jak mi się wydaje :) nad tym jaka siła oddziaływała np. na wytworzenie się tego zrębu tektonicznego, a ma on swoje właściwości chociażby ze względu na charakter skał w nim występujący, mało z tego jest miejsce tego samego masywu 30 km dalej wypiętrzone o 500 metrów n.p.m wyżej niż wzgórze krakowskie i o wiele szersze o naturalnym kształcie piramidy i nie piszę tu o sztucznie nasypywanych kopcach krakowskich. Jaka jest różnica pomiędzy nimi - ano taka, że to drugie jest pozostawione samo sobie a nie odwiedzane przez miliony turystów i tłumy ludzi prawie każdego dnia, którzy wchodziliby z nim w interakcje i pozostawiali tam cząstki siebie, zasilali lub mocno zniekształcali je zmieniając wartości takiej sile bo zachodzi i nasze oddziaływanie na miejsce przecież.

Pytasz- "jaka siła oddziaływała np. na wytworzenie się tego zrębu tektonicznego,"...a może powinnaś zapytać - dlaczego samo centrum czakramu w kościele jest odgrodzone przed ludźmi? Dlaczego księża wiedzą o czakramie a nam zabraniają dostępu? Nawet nie chcę starać sie odpowiedzieć na Twoje pytania...bo są dziwne i nie trafiają w temat. Ale jedno wiem...miliony turystów nic do tego nie mają.
jaKrzyś
 
Posty: 46
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:04
Lokalizacja: UK

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 04 paź 2016, 19:57

A ty znasz odpowiedź na dlaczego odgradzają? W pierwszym poście pisałam, ze Cystersi poszukiwali takich miejsc i ze były one często dużo wcześniej wyznaczane i poszukiwane przez druidów - i tu ja się pytam dlaczego oraz jaką wiedzą i jakimi wytycznymi się w tym kierowali? Miliony turytów tam ma bardzo duże znaczenie, jak i każde skupiska ludzkie, ich dusze, historie z miejscem związane, bo są tymi ludźmi tam przebywającymi naznaczone.

Uhu... moje pytania są dziwne.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 04 paź 2016, 19:58

Z tego co wiem to energia czakramu wawelskiego i innych, bo głównych jest podobnie jak u człowieka siedem i masę pomniejszych, jest wynikiem złotej geometrii i dzięki temu one funkcjonują.
Wawelski ma główny kolor fiolet, czyli taki jak u człowieka czakra korony i jest czakramem centralnym dlatego mówi się że jest najważniejszy, ale myślę że wszystkie są ważne, bo wtedy tworzą całość.
Niestety do tej pory były tłumione przez budowle sakralne, w których wytwarzano negatywne energię która ich blokowała i zabrudzała.
Jako ciekawostka dodam że wawelski jest otoczony przez co najmniej dziewięć kościołów w bliskiej odległości i są też kaplice na samym zamku.
Nad czakramem były rozłożone różne energetyczne kraty i ekrany, które bardzo ograniczały jego działanie.
Obecnie został wzmocniony co najmniej 1000 razy i z tego co wiem nie jest to koniec jego rozwoju energetycznego, a przy takim zwielokrotnieniu mocy likwiduje ograniczające go energie bardzo skutecznie.
Myślę że widzący widzą gejzery energii tryskające pod niebo i napełniające ziemię.
Bardzo mnie cieszy że nasze niesnaski się neutralizują.
Kto wie czy to nie zasługa czakramów ziemi.
Myślmy o nich z szacunkiem i miłością a odpłacą się nam najlepszym co mają, bo one mają świadomość i można z nimi nawet porozmawiać jeśli ktoś ma taki dar.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: neuron » 04 paź 2016, 20:02

jaKrzyś pisze:natomiast ta energia (prana) ma inny kolor wiec nie jest tym samym co wykorzystuje sie w swiecie duchowym...ponadto jest ona swiadoma , czy ktos cos wie w tym temacie?


chyba masz na myśli świadomy oddech ........

sama prana w znaczeniu wystepuje w pieciu aspektach , od oddechu do energii samej świadomości

prana , apana, udana , samana , vyana .

wszystkie one nazywane są vayu i wszystkie należą do sił powietrza ......
odsyłam do google .....ajurweda , joga ........
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 04 paź 2016, 20:08

jaKrzyś pisze: Wydaje mi się. Tak najczęściej mogę coś opisać. Ciężko jest bez odpowiednich badań powiedzieć coś pewnego. Więc - wydaje mi się, że ta energia jest po części podobna do energii elektrycznej. wskazuje na to chociażby sposób wybudzenia Kundalini - można zastosować elektrostymulator mięśni. Odpowiednia dawka prądu, odpowiednio zaaplikowana w odpowiedni sposób spowoduje obudzenie węża. Drugi argument. Używanie krzyża Anch wznosi węża poprzez wszystkie czakry od 1 do 9. Energia płynąca z w/w krzyża jest wyczuwalna (wąż ma większe wibracje). No i ostatnia sprawa - ja wiem, że ta energia jest wszędzie ponieważ ją wykorzystuję. W czasie medytacji mam 4 krzyże wielkość 140mm o grubości blachy nierdzewnej - 3mm. Kiedyś korzystałem z krzyża z miedzi, ale smak w ustach był bardzo nieprzyjemny ( w ustach jest czakram, więc jak dotykam jakiegoś metalu, mam jego intensywny smak). A do Krakowa pojechałem sprawdzić co faktycznie poczuję na Wawelu. To był jednodniowy wypad, potwierdzający moją teorię. Ziemia ma takie same czakramy, z tą samą energią jak my ludzie. ale to wszystko to mi się tylko wydaje...nic nie jest potwierdzone naukowo.



Byc moze jestes na dobrym tropie jesli chodzi o porownanie tej energi do elektrycznej...bo gdy robie przekaz sobie czy innej osobie wlasnie w ten sposob czasami ja odczuwam , mozna to porownac wlasnie do przeplywu pradu przez cale cialo albo jak bys bral jakis energetyczny prysznic ....tyle ze nie ma negatywnych skutkow odczuwania jak przy elektrycznosci ;) ale oczywiscie nie zawsze jest tak intensywny, z reguly jest tak silny gdy przychodzi przelom w chorobie i po tak intensywnym przeplywie choroba zanika-jest to wtedy dla mnie znak ze zostala udzielona pomoc/uzdrowienie.... normalnie odczuwam ta energie raczej jako lagodny przeplyw/mrowienie w calym ciele, czasem sa dodatkowe atrakcje ale to nie na teraz :) Co za tym idzie zauwazylam ze dzialanie tej energii nie tylko odnosi sie do fizycznosci, znikaja rowniez bledne przekonania, to tak jak bys byl oczyszczany na wszystkich poziomach.

Czy ziemia ma czakramy bylo by ignorancja myslec ze nie, jest zywym ekosystemem. Zauwazyles zapewne ze ziemia zwiekszyla swoja wibracje, nie bylo by to mozliwe gdyby nie posiadala czakramow...a my jako ze jestesmy z nia polaczeni rowniez podlegamy zmianom i odwrotnie, poprzez nasze wibracje rowniez wplywamy na nia. Pytanie tylko czy ziemia zwiekszyla wibracje bo my podnieslismy swoje czy moze odwrotnie czyli to ona wplywa na nas:)

Danut ja te energie czasem widze...ale nie zawsze ma jednakowy kolor...czasami widze ja jako lekko perlowo- fioletowa ale ma to najczesciej miejsce gdy chodzi o uzdrawianie.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości