Mirek pisze:Dobrze, że rośliny są wolne od chemi i wegetarianie nie chorują na raka

Mirku uwierz ze w roslinach jest tego swinstwa o wiele mniej niz w miesie....a ponadto martwe
komorki wytwarzaja toksyny....
Mięso zwierząt, które kupujesz w sklepie ma to do siebie, że już się nie rusza.
To oznacza, że jest martwe. W takim razie trzeba było to zwierzę wcześniej uśmiercić. Czy myślisz, że zwierzę, które ma być za chwilę zamordowane – odczuwa strach? Oczywiście. A co się wtedy dzieje? Do jego organizmu wtłaczane są ogromne ilości adrenaliny, która nigdy nie zostaje odprowadzona, bo zwierzę jest już martwe. Innymi słowy, spożywasz strach martwego zwierzęcia.
Ale kogo to interesuje? Lew też żywi się strachem antylopy i żyje.
Wiesz co nadaje smak mięsu? Kwas moczowy, który zwykle jest wydalany z moczem zwierzęcia. Zwykle tak jest, ale nie po jego śmierci. Widziałeś, aby ktoś jadł niedoprawione mięso? Raczej nie. Ciężko jest zjeść bez przypraw mięso nasiąknięte kwasem z moczu. Watro dodać, że kwas moczowy jest szkodliwy.
Każdy miesozerca dobrze wie, że jemy mięso przede wszystkim po to, aby dostarczyć sobie białka. A białko jest niezbędne! To prawda, ale to ile białka potrzebujemy, kiedy i jak go dostarczamy nie jest już takie jasne. Dlatego przyjrzyjmy się faktom.
Białko jest głównym budulcem tkanek. W takim razie kiedy człowiek potrzebuje najwięcej białka? Kiedy jest niemowlęciem i dużo rośnie. A czym żywią się niemowlęta? Mlekiem matki. A skoro białko naprawdę jest takie ważne, to pewnie w mleku matki jest go bardzo dużo, prawda? Nieprawda. Jest go bardzo mało. Mleko matki zawiera około 1g białka na 100 ml. A to wystarcza, aby niemowlę rosło coraz większe i większe.
A czy dorosły człowiek rośnie? Nie. Rosną mu tylko włosy i paznokcie. No chyba, że ktoś chce być kulturystą z ogromnymi mięśniami, to wtedy potrzebuje więcej białka. Jednak w tym przypadku objawi się to zwiększeniem siły, a nie większą ilością energii. Czy widziałeś kiedyś kulturystę biegnącego w maratonie? Ja nie i wiem dlaczego...bardzo szybko się męczą

.
W każdym razie jest też wielu kulturystów, którzy w ogóle nie jedzą mięsa, a mimo to są mega silni. Przykładem jest Patrik Baboumian – najsławniejszy strongman weganin.
Zaraz, zaraz… Czyli nie potrzeba mięsa, aby być silnym? Spójrzmy na świat zwierząt. Jakie zwierzęta są najsilniejsze i największe na ziemi? Słonie i goryle. Co jedzą? Wyłącznie rośliny!
Więc o co tutaj chodzi?
Białko jest niepotrzebne? Białko jest jak najbardziej potrzebne, jednak w ilości zdecydowanie mniejszej niż się o tym mówi. Za dużo białka szkodzi. Dlatego jeśli często czujesz się zmęczony – powodem może być nadmiar białka. Może się też okazać, że na trawienie pokarmu poświęcasz więcej energii, niż Ci ten pokarm dostarczył. A to raczej mało wydajny sposób odżywiania.