soldado pisze:danut pisze:Myślisz, że "przylecą" po mnie i zniknę wraz z rodziną? Takie myśli chodzą po mojej głowie, zwłaszcza po tych słowach ze mam się nie bac itp. naprowadzeniach wtedy, ale nie wiem, były bardzo tajemnicze, a nie chcę nad interpretować przekazu i się tylko domyślać.
Nigdzie nie znikniesz.
Wariantów tej rzeczywistości jest wiele .
Niektóre osoby pozostaną w wariancie, w którym sprawy źle się rozwiną, inne osoby, wybrane osoby, zostaną ,,przeniesione'' do innego pomyślnego wariantu.
Oczywiście, tak rzeczywiście wygląda ten naturalny mechanizm rzeczy, to odkryłam dawno

. Ale nie widzę jak to będzie przeprowadzone, ponoć nie wszyscy to nawet zauważą, w jaki więc sposób inni dowiedzą się ze to nastąpiło, a ja uzyskam pewność, że zaszło? Soldado pisałam Ci niedawno o tym, gdzie mam mieszkać i że wchodzić będę do domu odwrotnie niż wtedy miało to miejsce, tak było mi powiedziane. Przypasowałam to do czasów obecnych że mamy w zamiarze zamienić się wejściami do domu rodzinnego z bratem ze względu na podział działek, ale.. hmm Swojego czasu opisana w książce - odczuwana przez dłuższy czas parę godzin odwrotność, która mi towarzyszyła po moim spotkaniu na Rynku z Cyganką i nie chodziło w niej o taką zamianę.. co myśleć o tym biorąc tamte wydarzenia pod uwagę?