Wpływ Duchów na sprawy życiowe
525. Czy Duchy mają wpływ na to, co dzieje się w naszym życiu?
„Oczywiście, skoro udzielają wam rad”.
Czy ich wpływ przybiera także inne formy, niż tylko myślowe
to jest, czy na pewne sprawy Duchy oddziałują bezpośrednio?
„Tak, lecz ich działania nigdy nie wykraczają poza prawa natury”.
Zawsze wydaje się nam, że działalność Duchów musi przejawiać się w postaci ja-
kichś nadzwyczajnych zjawisk; chcielibyśmy, by wspomagały nas cudami, wyobrażając
sobie, że sprawy będą przybierać odpowiedni obrót, jak za dotknięciem czarodziejskiej
różdżki. Tymczasem tak nie jest; oto dlaczego interwencje Duchów wydają się nam
niedostrzegalne a to, do czego dochodzi za ich sprawą, uzyskuje wymiar naturalny.
W taki sposób na przykład Duchy prowokują pozornie przypadkowe spotkania dwóch
osób; inspirują kogo, by szedł właśnie taką, a nie inną drogą; skupiają jego uwagę na
określonej sprawie, by osiągnąć skutek, który założyły; człowiek zaś, sądząc, że działa
z własnej inicjatywy, ma możliwość zachowania wolnej woli.
Sama poezja. Wolna wola zostaje zachowana a Duchy robią swoje. Bawią się wyśmienicie. Działają o wiele sprytniej niż szósta kolumna. Żebym jeszcze tak mógł się dowiedzieć czy to sprawka Ducha wcielonego czy żartownisiów zza kurtyny. Ciekawe kto opracowuje ten scenariusz i czy musi być zaakceptowany przez władze kierownicze. Warto zauważyć, że przygotowywanie się do takiej wyjątkowej roli już podczas bytności na Ziemi ma swoje niezaprzeczalne plusy. Z moich obserwacji wynika, że nie brakuje zapaleńców i kroi się niezły narybek na przyszłych scenarzystów programujących frapujące szczegóły każdego nowonarodzonego.
Teraz dopiero rozumiem te niesamowite pozorne zbiegi okoliczności, te wciągające chucie albo przypadek z pewnym delikwentem, który będąc „na gazie” położył się na torach i udawał trzecią szynę, zapewne rezerwową, gdyby czasem jakiś zbieracz złomu zaiwanił kawałek prawdziwej.
Pomimo wielu komicznych zdarzeń bywają też pełne dramatyzmu dające powód do krytyki kawalarzy zza miedzy. Na szczęście Duchy wyszły obronną ręką nawet w takich zdarzeniach jak śmierć dziecka, ukochanej osoby, utrata zdrowia i wiele innych cierpień oraz tragedii, również niepowodzeń, przykrych doświadczeń.
Tak wielu za wszystko obwinia Boga a to niedojrzałe Duchy nie przebierają w środkach i przyczyniają się do rzeki łez i nieposkromionego bólu.
Podane tu widzenie zachowania się Duchów stoi w sprzeczności z informacjami zamieszczonymi gdzie indziej. Według nich przyszłość nie jest kreślona w szczegółach. Poszczególne sytuacje mają związek z postępowaniem każdego z nas. I tak, gdy trzymany odważnik upuszczam na nogę, to czynię to własnoręcznie ja i ponoszę tego konsekwencje.
Jednakże nie do końca przyjmę takie proste rozwiązanie, bo jednak przeczytałem to podane wyżej i nie wiem co robić dalej. Może w ramach eksperymentu zrzucić teraz ciężarek na głowę i zobaczyć jak zareaguje Duch?
Czy znajdzie się jakiś Duch piszący po polsku i wyjaśni te rozbieżności?
