Pawełek pisze:"Myślę, więc jestem"
Też by mogło być, o ile te "jestem" nie znaczy "mam fizyczne ciało".

1Prawda1 pisze:Ale myślenie przyszłościowe, umówmy się, jest ważne
Przyszłość jest ważna, ale tylko jako wynik naszego teraźniejszego zachowania i działania. Zastanawianie się nad przyszłością niepowiązaną z naszą teraźniejszością to tylko gdybanie i strata energii.
Jaki sens byłby w myśleniu "a co będzie jak spadnie na Ziemię wielki meteoryt?", "a co będzie jak przylecą kosmici?". Takie myślenie nie przynosi nic dla naszego obecnego i przyszłego życia. Można się nad tym zastanawiać w formie zabawy, ale to i tak naszej teraźniejszości niczego nie da.
A odpowiedź na pytanie: "jak wygląda życie ludzi w innych światach?" może być całkowicie dowolna. Łącznie z dodatkowym pytaniem "czy na innych światach żyją ludzie, czy gady, czy płazy, czy istoty z kwarcu?". Nie ma możliwości sprawdzenia czy w jakikolwiek sposób udowodnienia własnej teorii. Każda odpowiedź będzie więc tylko bajdurzeniem.

A najlepszymi bajdurzystami w tym temacie są Lem (powieści różne), Frank Herbert (cała seria "Diuny") i Arthur C. Clarke (cala seria "Odysei kosmicznej"). Szczerze polecam

Zwłaszcza "Diunę", która tak naprawdę jest powieścią o powstawaniu religii.