autor: atalia » 09 mar 2010, 18:46
Jeżeli w mózgu znajduje się ośrodek świadomości,to jak w takim razie swiadomosc(czy inaczej mówiac jaźń)potrafi przetrwać smierć mózgu,tzn. jak tłumaczyć fakt,że ludzie miewaja pełne doznania z pogranicza śmierci(NDE)po tym,jak mózg przestaje wykazywać jakąkolwiek aktywnosc-linia na monitorze EEG jest prosta?Jak człowiek może czegokolwiek doświadczać,gdy,praktycznie rzecz biorąc,jego mózg jest martwy.?
Cytuję wypowiedź dra van Lommela,który prowadził szerokie badania nad NDE:
"W tamtych chwilach ludzie ci są nie tylko świadomi;ich swiadomosc jest szersza niż kiedykolwiek.Potrafia myślec nadzwyczaj jasno,wracają wspomnieniami do najwczes niejszych lat dzieciństwa i doświadczają intensywnej łącznosci ze wszystkimi i wszystkim naokół siebie.A przecież ich mózg w ogółe nie pracuje!"
Zdumiewająca jest relacja Thomasa Benedicta,który cierpiał na nowotwór mózgu i według standardów medycznych był martwy przez półtorej godziny,a nastepnie wrócił do życia.
Nie miejsce tu na przytacznie całej jego obszernej relacji z tego,co doświadczył poza ciałem,w każdym razie odbył on fascynującą podróz kosmiczną,gdzie m.in.zobaczył"matryce dusz".Swiatło wyjaśniło mu,że matryca dusz tworzy poziom subtelnej energii,która oplata siecią cała naszą planetę i łączy wszystkich ludzi.
Po trech miesiącach od czasu swoich doświadczeń NDE Benedict poddał się badaniom mózgu,które wykazały,że nowotwór zniknął.
Gdy mówimy,że źródłem świadomości jest mózg,to tak jakbyśmy mówili,że radio jest źródłem muzyki.