autor: Kris » 01 sie 2015, 19:00
Niedawno udało mi się zeskanować, czy jak kto woli telepatycznie odczytać pewne skrzętnie ukrywane, niezbyt budująca informację.
Niby to już kilka razy do mnie pukało, ale jakoś tak nie do końca załapałem jak poważna to sytuacja.
Okazuje się że ciągle okradanie i opętywanie pozytywnych doprowadziło do sytuacji że Ci się wykruszyli i co pokolenie jest ich mniej, a okradających przybywa.
Jako że w świecie energii nie ma pojęcia czasu, czyli zaświaty mocno inaczej działają niż fizyczność, to możliwe jest że na garstce jasnych żeruje już prawie dziewięćdziesiąt procent ciemnych i to z tak zwanej przyszłości i przeszłości.
Nawet nie ma możliwości policzenia jaka to ilość ludzi, można powiedzieć że coś jakby nieskończona.
W przyszłości nie ma już wcale jasnych, więc tam już ciemni nie mają pożywienia i wszyscy że tak powiem żywią się tą garstką z tu i teraz, jaka jeszcze dycha.
Posprawdzałem sobie kilka momentów wstecz i okazuje się że obecnie jest tylko dziesięć procent tych którzy jeszcze potrafią absorbować energię życia zwaną Św Gralem, za czasów Atlantydy było jeszcze przynajmniej dwadzieścia procent.
Przy tak wielkim naporze zła na tę garstkę jaka jeszcze dycha, pozostało jakieś sześć do ośmiu lat gdy braknie energii życia i tak jedni jak drudzy po prosta nie będą już mieli żadnego zaopatrzenia w energię, bo gdy ktoś zostanie zasmolony ponad określona granicę energią zła, to automatycznie traci zasilanie , kontakt ze źródłem , czyli sznur aka nie pompuje już energii bo jest jakby całkiem zamarznięty, czy niedrożny.
Co się wtedy stanie?
Ano czytałem ostatnio że cztery minuty po śmierci, czyli po opuszczeniu przez energię ciała, to zaczyna się rozkładać, a jak to będzie jak jej całkiem zabraknie w całym układzie słonecznym?
To można by sobie może jakoś tam wyobrazić, z tym że wyobraźnia ciemnej strony chyba się zużyła, bo pomimo ze tę informację im przekazaliśmy, to zamiast jakiegoś choćby cienia refleksji poszły złorzeczenia i klątwy.
Tak wiec o jakiejkolwiek dobrej woli można zapomnieć.
Myślę że jak już wiemy jaka jest sytuacja, to coś na to poradzimy, ale na pewno bez ciemnych braci, no bo kto będzie sobie hodował kata.
No a teraz wasza kolej czytelnicy, co o tym sądzicie?
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.