Kryształowe Światy

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Lancelo » 16 gru 2014, 16:20

Dziękuje wam, że nie nazwaliście mnie szaleńcem, że nie wyśmialiście i mogłem w spokoju podzielić się swoja wiedzą. Powiem wam teraz trochę o sobie i jak wpłynęło na mnie to zdarzenie.

Byłem oszalałym od nadmiaru testosteronu i kompleksów człowiekiem pastwiącym się na najbliższych za moje nieudane życie. szarpałem się ze swoim życiem kalecząc psychicznie wszystkich odrzucając miłość i radość. uwięziony byłem w kleszczach win i obwiniania innych. Liczyłem się ja i na dodatek chciałem by inni żyli według mnie. Pracowałem na swoim i w pewnym momencie wydało mi się, że już gorzej nie może być, a ja jestem najważniejszy i mnie się wszystko należy.
Wtedy zdarzył się Incydent.
teraz po kilku latach odrzuciłem stary świat i stare przyzwyczajenia. Odeszli starzy znajomi i żona, która nie chciała uwierzyć w to wszystko co mi się przytrafiło. Nie potrafiła zaakceptować tego, że już nigdy nie będzie jak przed Incydentem. Nie potrafiła zrozumieć, że skończyłem pomnarzać, a zacząłem się rozwijać duchowo.
Minął czas odnalazłem się w sferze, która kiedyś dla mnie była obiektem drwin. JA wielki Pan handlowiec pogardzałem nierobami artystami. teraz maluje obrazy i pisze opowiadania, książki. Odnalazła mnie na drodze piękna kobieta, która zaakceptowała mnie takim jakim jestem. Uwierzyła we wszystko ponieważ podobnie jej losy się splotły.

Mimo wszystko, mimo mistycyzmu przepełniającego mój świat jestem bardzo racjonalnym człowiekiem i wiem jak to brzmi dla zwykłego zjadacza chleba. Ale proszę mi wierzyć, jeżeli po śmierci sprawdzi się ta teoria to możemy spać spokojnie, opiekunowie czuwają byśmy odrabiali lekcje życiowe, a nie czyniąc innym przykrości dla naszej własnej satysfakcji spokojnie doczekamy chwili gdy przejdziemy kryształowym mostem ku potężnym wieżą naszego prawdziwego domu, gdzie czas nie stanowi żadnego problemu.
Lancelo
 
Posty: 34
Rejestracja: 07 gru 2014, 12:37

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Obserwator » 16 gru 2014, 19:04

Lancelo - nikt nie zamierzał cię tutaj wyśmiewać.

Ja jako spirytysta mam inne zdanie niż Ty, stąd poddałem w wątpliwość to o czym mówiłeś. Jednak to nie ma znaczenia, bo ja i ty pracujemy nad poprawą siebie, własnej empatii i staramy się stać lepszymi ludźmi. Nie ma znaczenia czy jest tak jak ty mówisz, czy tak jak twierdzi spirytyzm. Ważne aby czynić dobro, a czy potem znajdziemy się w kryształowych światach, czy będziemy duchami wciąż pracującymi nad rozwojem to chyba wychodzi na to samo - prawda ? :)
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Arronax » 16 gru 2014, 19:45

Każdy ma swoje zdanie - trzeba je szanować :). Ważne jest co zrobimy z nim - czy będziemy się ślepo upierać czy dążyć jednak do czystszej prawdy.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Xsenia » 17 gru 2014, 09:25

Lancelo jesteś chyba bardziej spirytystą niż ci się wydaje :) Bo tutaj nie droga dojścia do odpowiednich wniosków się liczy tylko właśnie wnioski, które wyciągnąłeś :) Dlatego tutaj jeden jest katolikiem, inny protestantem, inny wikkaninem, a jeszcze inny racjonalistą lub kreacjonistą. :)
Nie liczy się droga tylko koniec tej drogi :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Nikita » 17 gru 2014, 14:10

Przede wszystkim my jestesmy duszami...wiecznymi duszami uwiezionymi tymczasowow w tym materialnym ciele i swiecie...i musimy sie wspierac na drodze rozwoju. Dzieki Lancelo za to co opowiedziales. To bardzo odwazne tak o sobie opowiedziec. Dziekuje tez innym . Mi to forum bardzo pomaga i podtrzymuje na duchu....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Arronax » 18 gru 2014, 10:27

Mi również Nikita. Tylko ciągle nie mogę uwierzyć w swoją nieśmiertelność. Czasem wydaje mi się, że życie to żart, pierw daje Ci młodość, piękny czas a jak jeszcze nie zdążysz się tym nacieszyć to przyjdzie starość i wszelkie radości skurczą się ... Śmierci się nie obawiam, obawiam się życia na pół gwizdka i tych myśli, że już wszystko co dobre jest za mną ... Trochę pisze niezrozumiale przepraszam.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Kryształowe Światy

Postautor: światowid » 18 gru 2014, 15:51

arronax,

Piszesz zrozumiale.

czuję podobnie..
szkoda wielka że wiara i wiedza naszych przodków została zdeptana.
Awatar użytkownika
światowid
 
Posty: 228
Rejestracja: 18 lis 2014, 11:25
Lokalizacja: Kraków

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Lancelo » 18 gru 2014, 19:31

Wczoraj rozmawiałem z poważnymi osobami. Mistykiem, człowiekiem, który posiada bardzo dużą wiedze ezoteryczną, astrologiczną. Obejrzeliśmy "Nasz Dom" i długo dyskutowaliśmy.
Zastanawialiśmy się nad jednym akapitem:

Może mi pomożecie i wytłumaczycie:

- Skoro całe nasze życie jest przez nas samych ustalone i zaplanowane, to najważniejszym celem samym w sobie jest oczekiwanie na lekcję, które przychodzą wraz z czasem życia na ziemi. Gdy wypełnimy wszystkie lekcje i zdamy wszystkie egzaminy wtedy będziemy mogli spokojnie przejść na drugą stronę i tak dalej i tak dalej.
Jednak posiadamy wolną wole i możemy decydować o swoim losie. To czy każda droga na naszej autostradzie życia jest przez nas zaplanowana, każdy pas szybki - destruktywny ( alkohol, utajnione samobójstwo)
Średni ( Dłuższe życie konsumpcyjne)
Czy prawy spokojny pas ( pełen rozwoju samodoskonalenia i harmonii.)

I jeszcze jedno czy uważanie, że na skrzyżowaniach naszego życia gdy mamy wybój którym pasem jechać pojawiają się opiekunowie, duchy opiekuńcze, aniołowie jak zwał tak zwał, czy jesteśmy sami.
Z moich doświadczeń przychylam się do twierdzenia, że na rozwidleniach naszego życia muszą być obecni koordynatorzy by wprowadzić odpowiednie zmiany w naszym losie. Jednak zastanawiam się, czy prosząc, modląc się, błagając o pomoc oni maja moc sprawczą i mogą nam delikatnie, poprzez znaki i naginanie rzeczywistości pomóc podjąć decyzję.
Lancelo
 
Posty: 34
Rejestracja: 07 gru 2014, 12:37

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Pablo diaz » 18 gru 2014, 22:07

Gdy wypełnimy wszystkie lekcje i zdamy wszystkie egzaminy wtedy będziemy mogli spokojnie przejść na drugą stronę i tak dalej i tak dalej.

Nie zawsze nam to się udaje.

Jednak zastanawiam się, czy prosząc, modląc się, błagając o pomoc oni maja moc sprawczą i mogą nam delikatnie, poprzez znaki i naginanie rzeczywistości pomóc podjąć decyzję.

Pomóc tak nasi duchowi opiekunowie robią to bezustannie i na wiele sposobów,końcowa decyzja jednak nalezy do nas
Ostatnio zmieniony 18 gru 2014, 22:14 przez Pablo diaz, łącznie zmieniany 1 raz
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kryształowe Światy

Postautor: Krzysztoff » 18 gru 2014, 22:11

W spirytyzmie podkreśla się że przy kazdym wyborze o charakterze MORALNYM mamy zawsze pełną wolną wolę. Więc możesz urodzić się w zlej dzielnicy, w patologicznej rodzinie ale nie oznacza to że musisz być przestepcą. Zawsze mamy wybór .
Bo nasz duch czyli umysł jest wolny , choć oczywiście ulegamy często wpływowi otoczenia.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość