konrad pisze:Ze spirytyzmu rzeczywiście wyłania się bardziej deistyczny obraz, czyli obraz Boga, który stworzył świat i nieco się wycofał,
powiedziałbym, że o żadnym wycofaniu mowy być nie może, gdyz wygląda to tak jkaby od początku sobie ten świat tak ułożył. Duchy wciąż powtarzaja, że Bóg tworzy ciągle, bezustannie, takie "stworzycielskie" perpetuum mobile jest to wręcz cecha boską. że pewne rzeczy sa pzoostawione duchom... zawsze byly - do tego zostały one stworzone, o czym Duchy również mówią (wszystko jest w Księdze Duchów)
I jak dla mnie sceptycznie podchodzącego do idei Boga - wciąż nie wyklucza to rozumienia Boga w kategoria praenergii, która przyczynila sie do wielkiego wybuchu - ta energia musiała istnieć wcześniej (bo czymże byl wielki wybuch, jeśli nie uwolnieniem skumulownej energii), jest wciąż w działaniu i jest wszechobecna, jest niejako sumą wszystkich praw powstałych w następstwie wielkiego wybuchu.
Jak juz wspomniałem w innym wątku - W moim przekonaniu jest tylko jeden temat na polu którego można jeszcze udowodnić istnienie Boga w tym zbliżonym do bardziej tradycyjnego pojęcia - a mianowicie stworzenie życia.
modfikacja genetyczna to tylko szczyt góry lodowej, na wielkim oceanie możliwości. ledwo liznelismy tego co przypisuje się Bogu w kwestii tworzenia. Dlatego też nie uważam, że GMO zmienia to co boskie. Jednakże, skutki tych eksperymentów są nieprzewidywalne. tak naprawde nie wiemy na ten temat nic. nie rozumiem tylko jednago co komu przeszkadza wstrzymanie się z wprowadzaniem nowych produktów GMO na rynek do czasu przeprowadzenia pełnych testów.

