Duchowość i cielesność

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: Pablo diaz » 26 kwie 2014, 22:49

Medytować można w różnych momentach dnia np.jadąc samochodem czy gotując obiad,medytowanie to nic innego jak rozmyślanie,oczywiście znalezienie wolnej chwili czasu i oderwanie się od codziennych zajęć byłoby najowocniejszą metodą do nawegowania w podświadomości.Osobiście gdy zaplanuje sobie dzień medytacji to uprzednio i w trakcie dnia medytacji głoduję ,osiągam przez to wysoki stan wyciszenia.Xseniu nie uważam ,,że dyskusje z tobą lub kimkolwiek na tym świecie nie są na nieododpowiednim poziomie i że nie będę Ci udzielał rad i wskazówek,,żle mnie odebrałaś i przykro mi jest ,że jest Ci przykro nie chciałem cię urazić przepraszam.Słowa kierowałem do wszystkich nie tylko do Twojej osoby, nie jestem i nie mam zamiaru być guru,czy doradzcą duchowym ,bo nim nie jestem dziele się swoimi odczuciami i emocjami. Miałem na myśli ,że dużo łatwiej,lżej i przyjemniej dyskusja potoczyłaby się uprzednio sięgając do literatury,a temat spirytyzmu jest naprawdę obszerny,w planie ziemskim nie do wyczerpania.Szanuję Twoje podejście i jak widzisz Xseniu jestem ,piszę,komentuję nie znikłem,nie uciekłem.Piszesz,że nie będziesz mnie zmuszać do udzielania rad,a więc nie robisz tego,ja się nigdy do niczego nie zmuszam.W zdaniu cyt.,,Przykre to. Jeśli uważasz, że rozmowy ze mną nie są na "odpowiednim" poziomie i nie chcesz mi udzielać rad i wskazówek, to przecież nie będę cię zmuszać. Może odezwie się ktoś kto zniży się do mojego "niskiego" poziomu i wiedzy, i duchowości. Bardzo o to proszę,,doszukałem się ,że wyprzedzasz czas ,z terażniejszości powędrowałaś w przyszłość po drodze bardzo nisko siebie oceniając.
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2014, 10:11 przez Pablo diaz, łącznie zmieniany 1 raz
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: danvue » 26 kwie 2014, 23:07

Każdy ma swoje poglądy i o nich mówi, to normalne, i dziwne gdyby tu na forum było inaczej ;)
Ja tam jem bez marudzenia.
Osobiście uważam, że taka np. masturbacja nie tyle jest grzechem, czy rzeczą z natury złą, co po prostu niedoskonałością. Przy czym warto zwrócić uwagę na elementy występujące przy tym, typu oglądanie porno czy coś, które, nie oszukujmy się, pokazuje ludzi jako kawałki mięsa, to wtedy lekko ciągnie nas w dół, takie jest moje zdanie.
Tak jak już ktoś wcześniej napisał, instynkt to nierozwinięta inteligencja, dlatego starajmy się rozwinąć ten instynkt. Popęd można bez żadnych szkód po prostu zmniejszyć planując sobie czas, uprawiając sport i unikając niepotrzebnych bodźców.;)
Nie jestem jakimś wrogiem popędu ani swiętoszkiem - daleko mi do tego. Jestem normalnym, zdrowym facetem w okresie dorastania, więc co się dzieje z moimi hormonami każdy wie z doświadczenia, aczkolwiek nie podoba mi się traktowanie siebie ani drugiej osoby jako kawałka mięsa, marnowanie czasu i energii dla chwilowej przyjemności.
Jest ogromna różnica, czy tuż po kasujesz historię w przeglądarce, czy też przytulasz się do ukochanej i rozmawiacie. Wybieram drugą opcję.
Naszła mi taka myśl - podczas masturbacji dotykami sami siebie, aby sprawić sobie przyjemność. Jest to tak jakby nieco egoizm. A kiedy jest to w dwie osoby, wtedy każda chce dać przyjemność drugiemu, i jest to po części wyraz miłości, zaufania sobie, bliskości.
Przy czym warto też pamiętać, ze przyjemności cielesne ogólnie są krótkotrwałe i słabsze, za to duchowe trwają bardzo długo i to tak jakby wyższy poziom przyjemności, wiemy o tym wszyscy, i wydaje mi się że my tu wszyscy raczej zachęcamy do jak najczęstszego osiągania przyjemności duchowych, w końcu nie ma nic lepszego jak zobaczyć szczęscie w oczach drugiego człowieka.
Jestem w związku od ponad trzech lat i w mojej Pani najbardziej kocham te orzechowe oczy i ten wesoły uśmiech. To są moje największe przyjemności. :)

Jesteś silna, bo mimo że byłaś tyle lat niszczona, to potrafiłaś walczyć i podnieść się z tego. Nie każdy to potrafi. :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: Nikita » 27 kwie 2014, 07:47

Och Xenia prosze przestan mowic , ze wegetarianie sie umartwiaja...ja zadnych suplementow nie przyjmuje ze zwierzast i chyba sto razy juz mowilam, ze nikt nie musi byc wegetarianem ale jakby zredukowal spozycie miesa to juz byloby lepiej...dla zdrowia i srodowiska...ale Ty niestety nie sluchasz...szkoda... :(
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: megan6 » 27 kwie 2014, 08:00

Xsenia pisze:Heh Danvue ja ciagle czytam o zwalczaniu instynktów. Np. na wątkach o wegetarianizmie i weganizmie, mamy zwalczać naszą potrzebę spożywania mięsa. A to jest nam potrzebne do przetrwania. Ścisły wegan by normalnie funkcjonować musi zażywać suplementy diety, które nomen omen są wytwarzane ze zwierząt. To jest zwalczanie w sobie podstawowego instynktu przetrwania.
W innych wątkach czytam, że masturbacja, homoseksualizm jest grzechem i trzeba to zwalczać. A przecież zaspakajanie (z normalną częstotliwością) swoich popędów seksualnych jest zdrowe i potrzebne, między innymi dlatego, że jeśli potrzeby te nie są zaspakajane, to człowiek jest sfrustrowany, zdenerwowany, więc lepiej żeby zaspokoił się sam czy lepiej żeby zgwałcił? Znowuż homoseksualizm, jeśli nie jest przymuszany, to przecież nikomu nie szkodzi. I co z tego, że homoseksualiści więcej chorują na choroby płciowe, przecież heteroseksualiści też chorują. Tutaj znowu jest zwalczany instynkt samozachowawczy.
Jak więc widzisz wszędzie tylko czytam by zwalczać w sobie instynkty, co według mnie jest totalnie złym myśleniem.

A ja chciałabym wam zacytować Duchową odpowiedz o jakiej czytałam w książce Odważne dusze Roberta Schwartza:
"Tak więc, wszystko ma swój użytek. Nic, co powstaje w waszym wymiarze, nie jest bezwartościowe. Wszystkiemu należy się szacunek. Niezależnie od tego, czy się zgadzasz, czy rozumiesz - szanuj."
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: megan6 » 27 kwie 2014, 08:12

Nikita pisze:Och Xenia prosze przestan mowic , ze wegetarianie sie umartwiaja...ja zadnych suplementow nie przyjmuje ze zwierzast i chyba sto razy juz mowilam, ze nikt nie musi byc wegetarianem ale jakby zredukowal spozycie miesa to juz byloby lepiej...dla zdrowia i srodowiska...ale Ty niestety nie sluchasz...szkoda... :(

ja też jestem wegetarianką i nie umartwiam się nad tym bo mam wiele innych rzeczy ważniejszych do robienia. Pracuję w aptece od paru lat i wiem doskonale które suplementy nie są produkowane ze zwierząt. Ja nie jem mięsa i czuję się lepiej, mój organizm lepiej funkcjonuje, czy to jest powód by z tego rezygnować. Robię to dla swojego zdrowia to źle? I tak jak napisałam wcześniej wszystko ma swój użytek, gdyby wegetarianizm bym niewłaściwy to organizm człowieka nie byłby w stanie przystosować się do jedzenia samych roślin a tak nie jest, więc po prostu Xseniu uszanuj to że ktoś jest wegetarianinem Ty nim być nie musisz, ale uszanuj to że ktoś inny jest. I nikt nie jest ani lepszy ani gorszy od Ciebie.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: Pablo diaz » 27 kwie 2014, 08:28

Tak ,zgadzam się Megan,wszystko ma użytek i wszystko oddziałuje na wszystko minerały na rośliny,rośliny na zwierzęta,zwierzęta na ludzi (wszystko na wszystkich i wszyscy na wszystko) my nawet nie zdajemy sobie sprawy jak my i nasze myśli ważą na harmonii, równowadze kosmosu.Joanna de Angelis przekazuje ,ze ,,Człowiek jest universum w miniaturze,wszystkie elementy,które budują wszechświat są bardzo ważną harmonią całości',,Czyli ,że człowiek w swojej strukturze posiada wszystkie potrzebne elementy uniwersum,a te wszystkie elementy dają nam równowagę,harmonię i zdrowie.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: Xsenia » 27 kwie 2014, 14:19

Dziękuję Pablo, że jednak nie zrezygnowałeś z rozmowy ze mną :) Mam taką małą wadę, zresztą jedną z cech zespołu aspargera, mam problemy z koncentracją. Uczę się koncentrować od dzieciństwa, ale szczerze mówić, jak ktoś za przeproszeniem "przynudza" to moje myśli odpływają po kilku sekundach. Nauczyłam się świetnie udawać zainteresowaną tematem, bo nie chcę robić komuś przykrości. Ta moja wada powoduje, że jadąc samochodem myślę tylko i wyłącznie o drodze, o innych autach, o znakach i ludziach na poboczu. Nie mogę uciekać myślami gdzie indziej, bo bym spowodowała wypadek, a wtedy maż by mnie chyba zabił ;)
W pracy nie ma szans na medytowanie, a po powrocie do domu, mam na głowie obiad, zajęcia dodatkowe dzieci, zadania domowe, które muszę odrabiać razem z dziećmi. Moje dzieciaki chodzą spać około 22-23. Tak wiem, że to późno, ale po prostu nie wyrabiamy się ze wszystkim. Zanim ja się naszykuję do spania, posprzątam co jest do zrobienia na dziś to jest 24-1 w nocy. A wstaję codziennie o 5:30. Nawe jeśli uda mi się znaleźć chwilę (15minut do 1h) czasu dla siebie w ciągu dnia, to wolę poczytać, lub poczytać forum, lub po prostu odpocząć. W weekendy wcale nie jest lepiej. Np. 2 tygodnie temu jechałam z meblami do męża do Siedlec, w tamtym tygodniu były święta i sprzątanie, które i tak nie zakończyłam. W tym tygodniu znowu mam sprzątanie generalne. Praktycznie nie zdarzają mi się weekendy wolne. :( I tak będzie dopóki moi synowie nie dorosną i nie pójdą na swoje. A sam na pewno wiesz, że by pomedytować to trzeba się do tego choć trochę przygotować. Właśnie jak mówisz, pogłodować, oczyścić siebie i umysł, zrelaksować się. Jejku jak to cudownie brzmi ... :D Może w lato, uda mi się pozbyć dzieci, choć na kilka dni, to może wtedy....
Pablo diaz pisze:Bardzo o to proszę,,doszukałem się ,że wyprzedzasz czas ,z terażniejszości powędrowałaś w przyszłość po drodze bardzo nisko siebie oceniając.

Kiedyś uważałam się za dno totalne, niezdolne do czegokolwiek, głupią babę która się na niczym nie zna. No cóż, tak długo mi to było powtarzane, że w końcu w to uwierzyłam. Teraz jestem jeszcze na etapie przebudowywania własnych wartości. Ale dobrze wiem, że np. wiedzy spirytystycznej jeszcze mi mocno brakuje. Wiedzy z lektur. Tyle, że ja naprawdę mam mało czasu na czytanie. :(
Danvue :) Ładnie to napisałeś, niestety nie bierzesz pod uwagę jednej małej sytuacji. Kiedy w małżeństwie właściwie odchodzi miłość, a zostaje partnerstwo do wychowywania dzieci. Rozwód z powodu dzieci nie wchodzi w ogóle w grę, zdrada sama z siebie nie wchodzi w grę. I co w takim przypadku? :oops:
Oczywiście, że lepiej gdy ma się przy sobie osobę, którą się kocha i której się ufa bezgranicznie, i która ciebie kocha, i która ufa. Ale różne są sytuacje, i z różnych powodów jest to nieosiągalne. Tłumienie popędu, bo TO jest złe, próby zamiany na sport, nie zawsze wychodzą, a mogą szkodzić.
danvue pisze:Jesteś silna, bo mimo że byłaś tyle lat niszczona, to potrafiłaś walczyć i podnieść się z tego. Nie każdy to potrafi.

Dziękuję za te słowa :) Potrafiłam walczyć i walczyłam, a teraz muszę się nauczyć, jak odłożyć oręż, co wcale nie jest łatwe. :(
megan6 pisze:"Tak więc, wszystko ma swój użytek. Nic, co powstaje w waszym wymiarze, nie jest bezwartościowe. Wszystkiemu należy się szacunek. Niezależnie od tego, czy się zgadzasz, czy rozumiesz - szanuj."

Bardzo dobre słowa Megan :) Zgadzam się stuprocentowo z nimi.
Nikita, Magan, nie moim zamiarem jest wszczynanie nowej awantury o wegetarianizm. Napisałam tu o nim tylko jako przykład. Nikitka heh proszę przeczytaj jeszcze raz wszystkie moje posty na wątkach o wegetarianizmie, proszę przeczytaj je uważnie, bez negatywnego zabarwienia, bo "to napisała Xsenia". Czy w którymkolwiek moim poście napisałam, że nie szanuję wegetarian, że jestem przeciwko wegetarianizmowi, że wegetarianizm jest totalnie zły? Jeśli znajdziesz choć jeden taki post proszę wklej go tu, ale zapewniam cię, że takowego nie znajdziesz :) Proszę wiec nie przypisujcie mi słów i intencji, których totalnie nie mam. :)
Nikita pisze:jakby zredukowal spozycie miesa to juz byloby lepiej...dla zdrowia i srodowiska

100% racji, ale to się odnosi nie tylko do mięsa, ale do jedzenia ogółem. Przeciętny Kowalski zjada 3000-5000 kalorii, a potrzebuje 2000-2500 kalorii. Już to pokazuje, że zjadamy za dużo i mięsa, i węglowodanów, i tłuszczy. Gdybyśmy ograniczyli spożycie to oczywiście, że lepiej by było dla środowiska. Zgadzam się z tym, więc proszę nie pisz, że was nie słucham :)
megan6 pisze: Ja nie jem mięsa i czuję się lepiej, mój organizm lepiej funkcjonuje, czy to jest powód by z tego rezygnować. Robię to dla swojego zdrowia to źle?

Megan czy kiedykolwiek nawoływałam do rezygnacji z wegetarianizmu? Proszę przytocz te moje posty. :) Jasne samo przez się jest, że racjonalny wegetarianizm może wyjść tylko i wyłącznie na zdrowie. Tylko ja rzadko czytam, że ktoś jest wegetarianinem (pomijam tu ścisłych wegan, witarian i frutarian, bo to dla mnie już totalne skrajności, które dobrze się skończyć nie mogą), bo chce się zdrowo odżywiać, bo to dobrze wpływa na jego organizm. Najczęściej czytam, że ktoś jest wegetarianinem, bo nie chce "zabijać" zwierząt. I tylko o te podejście mi chodzi. Pisałam też już na którymś z tamtych wątków, że ja sama też jem bardzo mało mięsa. I pewnie za mało, bo ciągle mam anemię :?
megan6 pisze:więc po prostu Xseniu uszanuj to że ktoś jest wegetarianinem Ty nim być nie musisz, ale uszanuj to że ktoś inny jest.

Zawsze szanuję ludzi, a już przymusem jest wręcz dla mnie szanowanie wolnej woli innych. Powinnaś to już po moich wszystkich postach Megan wiedzieć :) Potraktuję więc te twoje zdanie, jako chwilową niepamięć :)
megan6 pisze:I nikt nie jest ani lepszy ani gorszy od Ciebie.

Uff :) Super, że tak myślisz, bo ja myślę dokładnie to samo. :)
Pablo diaz pisze:,,Człowiek jest universum w miniaturze, wszystkie elementy, które budują wszechświat są bardzo ważną harmonią całości',,

Zgadzam się. Człowiek jest tylko jednym z elementów w kręgu życia. Ktoś już kiedyś napisał, że na Ziemi wszystkich pierwiastków jest stała liczba. Elementy składowe materii się nie zmieniają, zmieniają tylko swoją konfigurację i swój kształt :) Kiedyś z atomów naszego ciała może być zbudowana świnia, koń, albo róża czy orchidea :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: juniperus » 28 kwie 2014, 09:00

A ja Pablo doskonale wiem, o czym mówisz w cytacie, który przytoczyła Xsenia. Chodzi o to, by patrzeć na świat swym duchem, a nie umysłem cielesnym. Tylko w ten sposób można dostrzec znacznie więcej. Patrzy się wówczas na sprawy perspektywicznie, a nie oczyma cielesnymi tylko z jednej strony. Dla osób, które nigdy w tym kierunku nie ruszały jest to trudne zagadnienie, którego nikt i nic nie jest w stanie wywołać na żądanie. Każdy musi to w sobie odkrywać powolutku, swoim tempem. Podajesz doskonałe metody na rozwijanie tego sposobu patrzenia w sobie. :D
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: Pablo diaz » 28 kwie 2014, 11:05

Szerokość pojmowania przez pryzmat duchowy,a w szczególności kontaktu z naszym opiekunem, jest dla naszych zmysłów czymś nie do opisania,ta lekkość,współczucie którym nas darzy ,ta MIŁOŚĆ która jest wszechobecna jest bardzo, bardzo wyczuwalna,a co ciekawsze jest to dane każdemu z nas bez wyjątków,warunek jest jeden trzeba miłować.(proszę nie mylcie kontaktu z opiekunem z byciem medium,to coś innego,ale o tym innym razem)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Duchowość i cielesność

Postautor: Nikita » 29 kwie 2014, 14:17

Czytam ksiazke Andrei Moreira Samoleczenie i uzdrawianie. Akurat wczoraj przeczytalam o tworzeniu przez umysl mysloksztaltow. nasze mysli tworza pewne twory, ktory nas okrazaja....negatywne mysli wytworza paskudne twory, ktore beda negatywnie wplywac na nasze samopoczucie i zdrowie...a pozytywne beda nas wspierac...jak wazne jest to co sie mysli....!!!!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości