Nikita pisze:I jeszcze jedno Xenia...ja nikogo nie osadzam...ja tylko dyskutuje ....
Oczywiście Nikita

to był tylko przyklejony tekst z internetu, ale wyrażający wszystko co mam na myśli. A dyskusję uwielbiam, co już chyba zauważyłaś

methyl pisze:Kiedy boli mnie ząb łykam tabletkę.
Na ból duszy tabletek nie ma. Śmierć może uleczyć ból ciała ale tylko wtedy kiedy zdarza sie w zaplanowanym momencie.
Są choroby, przy których nie pomagają nawet najmocniejsze dawki morfiny. Powiedź mi co czuje dusza, której ciało jest tak odurzone morfiną, że już nie jest w stanie nic zrobić, nawet myśleć? Myślisz że dusza odpokutowuje za grzechy? niby w jaki sposób skoro jest praktycznie nieprzytomna przez leki? I mam jeszcze jedno pytanie: doświadczyłeś kiedyś prawdziwego bólu? Takiego co odbiera świadomość? Takiego, że nie potrafisz praktycznie nic zrobić? Takiego, że nie potrafisz normalnie funkcjonować? I trwającego nieprzerwanie przez kilka miesięcy? Nie można jeść, nie można spać, nie można myśleć, że o pracy nie wspomnę. Wydaje mi się, że nie. Ja niestety coś takiego przeżyłam i aż dziw mnie bierze, że się w tamtym okresie nie przekręciłam na drugą stronę z tego bólu. A bolała mnie tylko ósemka do chirurgicznego wyrwania, przez 2 miesiące non stop. Najsilniejsze leki przeciwbólowe łykałam jak cukierki i nie pomagały. Dobrze się mówi o bólu, że można go wytrzymać i że jest to odkupienie dla duszy ludziom, którzy nie przeżyli prawdziwego bólu. Jak będzie cię bolała ręka tak, że będziesz chciał ją odgryźć, jak będzie cię bolała głowa tak, że będziesz chciał sobie strzelić w łeb by przestała, wtedy porozmawiamy o bólu. Mój ból przeszedł i miałam świadomość, że kiedyś moja udręka się skończy. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym miała świadomość, że będzie mnie tak boleć do śmierci. Najprawdopodobniej bym się zabiła. I chciałabym mieć do tego prawo.
methyl pisze:Ide o zakład, że bardziej rozwinięte cywlizacje mięsa nie jadają.
Do rozstrzygnięcia za ~100007 lat.
Za 100007, 8 mieisęcy, 14 dni, 9 godzin i 27 minut

A bardziej rozwinięte cywilizacje łykają tabletki zamiast posiłków. Albo odżywiają się słońcem i wodą jak przystało na grzeczną roślinkę
