kalatala:Tak naprawdę w reinkarnacji sami wybieram sobie światy, w które chcemy się wcielić - tu nie żadnych światów "za karę". W poprzednim życiu żyłam na planecie, na której ludzie(?) byli mniej uduchowieni od ludzi tutaj.
Właśnie przez to, że ludzie nie pamiętają poprzednich żyć, a na Ziemi jest karma (nie znam innych planet z prawem karmy), jest takie błędne przekonanie, że reinkarnujemy się tu czy tam w ramach kary czy nagrody. Nie! To my sami wybieramy światy, rodziny i ciała.
megan6:Widzę, że jesteś religijną osobą, skoro mówisz o modlitwie - jak patrzę na tę istotę to mam wrażenie, że "Bóg ją opuścił" - oczywiście nie dosłownie, ale chyba tylko ona sama może sobie pomóc, z resztą nie widzę nic dobrego w pomaganiu na siłę - trzeba samemu dojrzeć do tej pomocy, więc nie popieram tego.
Jeśli chodzi o sens tego wszystkiego, to krótko mówiąc, taki jest mój cel tej inkarnacji - przygotować sobie wszystko w zaświatach by sobie pomóc, bo - jak pisałam - czuję się tak, jakby mi on zabrał część mojej duszy.
ja też czegoś bardzo pragnę i wiem że w tym życiu mogę tego nie dostać ponieważ w poprzednim wcieleniu wyrządziłam komuś dużo krzywdy
Bo żyjesz na Ziemi. Jak napisałam powyżej, nie znam innych planet z prawem karmy. Jeśli urodziłeś się na Ziemi po raz pierwszy - jest OK, karmy nie ma, ale w ciągu danego życia na Ziemi jak nabroisz, to w następnym wcieleniu na Ziemi ponosisz tego konsekwencje. Cała filozofia.
juniperus:Heh, nie wiem co Ci odpisać - no tak, tylko ja wolę bardziej praktyczne działania. Jakbym miała walczyć z tą istotą dobrem to wyglądałoby to tak, jakbym podeszła do seryjnego mordercy i powiedziała mu: "kocham cię".