
Voldo pisze:jest tylko zbiorem informacji, które pojawiły się na przestrzeni dziejów - od starożytności po połowę XIX wieku.


kakofonia myśli pisze:Drogi Łukaszu,
Nie chodziło mi o to, gdzie i przez kogo został skodyfikowany Spirytyzm. Chodziło mi o to, że abstrahując od literatury Spirytyzm możemy także odnaleźć w życiu.
Według Twojego toku myślenia nie są nam potrzebna centra spirytystyczne - bo Spirytyzm został już nazwany i skodyfikowany; przekazy od Duchów - bo przecież Spirytyzm został już nazwany i skodyfikowany; jakiekolwiek dyskusje na temat Spirytyzmu - bo przecież został już nazwany i skodyfikowany. Więc nie powinien iść dalej, nie powinien się rozwijać, bo wszystko, co miało już zostać powiedziane zostało nazwane, skodyfikowane i spisane![]()
Nie bardzo rozumiemNie nazywam Spirytyzmem ani Okultyzmu, ani Spirytualizmu, ani Katolicyzmu, ani teorii Danikena
Po prostu powiedziałam, że zgodnie ze Spirytyzmem wszyscy jesteśmy Duchami ( wcielonymi lub nie, to nieistotne w tej chwili) w związku z tym każdy z nas intuicyjnie zna odpowiedzi na pewne pytania (i to również jest zgodne z doktryną Spirytyzmu)
JA tam siadam na czterech szacownych i nie mam problemu

Voldo pisze:Musimy jednak ciągle pamiętać, że spirytyzm nie jest czymś nowym - jest tylko zbiorem informacji, które pojawiły się na przestrzeni dziejów - od starożytności po połowę XIX wieku.
To, co zrobił Kardec z pomocą Duchów (albo odwrotnie, nie wiem szczerze jak to powiedzieć), to pedagogicznie ułożył wszystkie zasady w łatwo przyswajalną całość.


Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości