Projekt Cheops

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Projekt Cheops

Postautor: lach » 26 lis 2009, 17:04

W moim przekonaniu możemy kontaktować się z duchami i z istotami takimi jak my, z krwi i kości, choć niekoniecznie posiadającymi nasz wygląd. Dla przykładu Kasjopeanie, Plejadjanie, Howwidzi, to istoty materialne, które równiez kantaktują się z nami.
Czy wg spirytyzmu kontakty z innymi cywilizacjami to równiez kontakt z duchami?
lach
 
Posty: 11
Rejestracja: 25 lis 2009, 12:31

Re: Projekt Cheops

Postautor: forrest » 26 lis 2009, 19:55

Można skontaktować się z Duchem osoby żyjącej, ale tylko wtedy, gdy ta osoba śpi. Jeżeli dochodzi do kontaktów z ludźmi z pozaziemskich cywilizacji, to najpewniej na podobnych zasadach, jak w przypadku kontaktów z Duchami osób żyjących na Ziemi. Z tego, co czytałem w opisach kontaktów z przylatującymi na statkach kosmicznych ludźmi o wielkich głowach, dużych oczach i małym wzroście, potrafią oni rozmawiać telepatycznie - czyli tak samo, jak media intuicyjne komunikują się z Duchami (współcześnie poza spirytyzmem komunikowanie się przy użyciu tego rodzaju medialności nazywane jest chanellingiem telepatycznym).
Komunikaty otrzymywane z innych źródeł o tych, w których komunikujące się istoty przedstawiają się jako Duchy, leżą raczej poza zakresem zainteresowania spirytyzmu.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Projekt Cheops

Postautor: Jul » 27 lis 2009, 00:25

lach pisze:Dla przykładu Kasjopeanie, Plejadjanie, Howwidzi, to istoty materialne, które równiez kantaktują się z nami.


Nie jestem specjalistą, ale czy przypadkiem wyżej wymienione istoty nie klasyfikują się według znawców do innych "gęstości" istnienia? :) (czyli niekoniecznie bytujących w materii, w naszym rozumieniu)
Swoją drogą Howwidzi to chyba jakaś nowa rasa kosmiczna w channelingach.
Możesz rozwinąć informacje o tym gatunku? (wybacz Konradzie, ta ciekawość ;) )
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Projekt Cheops

Postautor: Paweł » 27 lis 2009, 05:00

forrest pisze:Można skontaktować się z Duchem osoby żyjącej, ale tylko wtedy, gdy ta osoba śpi.


Dokładnie tak, dodam tylko że jest to też możliwe dopiero po zgodzie danej osoby - ale co z tego jak 99,99% potem tego nie pamięta :)

@lach

W nocy wszyscy jesteśmy duchami... :)

Co do tych innych bytów jak to nazwałeś to udzielę informacji jedynie na podstawie opowieści ludzi którzy podróżują i zgadza się, jest dużo istot które zapytane czy były ludźmi odpowiedziały że nie. Część z nich ponoć została stworzona że tak powiem do obsługi tej planety - taki personel.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Projekt Cheops

Postautor: lach » 27 lis 2009, 09:55

Jul pisze:Swoją drogą Howwidzi to chyba jakaś nowa rasa kosmiczna w channelingach.
Możesz rozwinąć informacje o tym gatunku? (wybacz Konradzie, ta ciekawość ;) )


O Howidach dowiedziałem z=się z lektury "Misji", czy moze stosowniejszym będzie rzeczywisty tytuł "Jedyną planetą Ziemia".
Nazwiska autora nie pamiętam, jednak opisuje on swoje przeżycia związane z dość bliskimi z nimi kontaktami.
Polecam przeczytać.
lach
 
Posty: 11
Rejestracja: 25 lis 2009, 12:31

Re: Projekt Cheops

Postautor: Jul » 27 lis 2009, 15:22

lach pisze:O Howidach dowiedziałem z=się z lektury "Misji", czy moze stosowniejszym będzie rzeczywisty tytuł "Jedyną planetą Ziemia".
Nazwiska autora nie pamiętam, jednak opisuje on swoje przeżycia związane z dość bliskimi z nimi kontaktami.
Polecam przeczytać.


Czytałem tę książkę kiedyś, ale poza egzotycznymi historiami o cywilizacjach przedludzkich na Ziemi, niewiele sensownego zapamiętałem :)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Projekt Cheops

Postautor: forrest » 27 lis 2009, 20:09

:D
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Projekt Cheops

Postautor: lach » 27 lis 2009, 20:29

Jul pisze:Nie jestem specjalistą, ale czy przypadkiem wyżej wymienione istoty nie klasyfikują się według znawców do innych "gęstości" istnienia? :) (czyli niekoniecznie bytujących w materii, w naszym rozumieniu)
Swoją drogą Howwidzi to chyba jakaś nowa rasa kosmiczna w channelingach.
Możesz rozwinąć informacje o tym gatunku? (wybacz Konradzie, ta ciekawość ;) )


Są na zdecydowanie wyższym stopniu rozwoju, co samo przez się stawia ich w innych gęstościach/wymiarach. Tak ja to rozumię.
To coś w rodzaju zmian jakie czekają nas w najbliższym czasie.

forest pisze: :D


:?:
lach
 
Posty: 11
Rejestracja: 25 lis 2009, 12:31

Re: Projekt Cheops

Postautor: forrest » 27 lis 2009, 22:49

;)
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Projekt Cheops

Postautor: konrad » 03 sty 2010, 21:31

http://deser.pl/deser/1,97052,7415315,K ... iniemy.htm

Końca świata w 2012 r. nie będzie. Wszyscy zginiemy rok wcześniej

Biblia i matematyka nie mogą się mylić - zapewnia słynny amerykański kaznodzieja. I przedstawia swoje wyliczenia.

Dzień zagłady z pewnością nie nadejdzie w 2012 roku, jak niektórzy przewidują, opierając się na kalendarzu Majów. - To bajka - mówi Harold Camping, znany z kontrowersyjnych interpretacji Biblii i uduchowionych wystąpień w radiu i telewizji, których słuchają wierni na całym świecie.

Jak informuje ''San Francisco Chronicle'', 88-letni Camping od 70 lat zajmuje się badaniem Biblii. Twierdzi, że udało mu się opracować formułę matematyczną, która pozwala zinterpretować proroctwo ukryte w Piśmie Świętym. Dzięki temu kilka lat temu odkrył datę końca świata - 21.05.2011.

Jak obliczyć datę zagłady świata?

Tekst Biblii został podyktowany przez Boga i każde słowo i każda liczba ma duchowe znaczenie - mówi Camping. Amerykański kaznodzieja zauważył, że niektóre liczby pojawiają się tam, gdzie poruszane są określone tematy. I tak liczba pięć oznacza ''pokutę'', dziesięć ''pełnię'', a siedem ''niebo''. A potem wystarczy policzyć.

- Chrystus zawisł na krzyżu 1 kwietnia 33 roku naszej ery. Do 1 kwietnia 2011 roku minie 1978 lat - mówi Camping. 1978 należy pomnożyć przez 365,2422 dni (liczba dni w roku solarnym).

Między 1 kwietnia a 21 maja jest 51 dni. Jeśli dodamy do wyniku poprzedniego mnożenia otrzymamy liczbę 722 500. Czyli:

(5 x 10 x 17) x (5 x 10 x 17) = 722 500


Albo: (pokuta x pełnia x niebo) podniesione do kwadratu. - Mówię wam, prawie spadłem z krzesła, gdy to zauważyłem - opowiada amerykański kaznodzieja. Wierni, którzy słuchają jego kazań z krzeseł nie spadają i ze spokojem przyjmują zapowiedź końca świata.

- Czekam na to. Świat kiedyś miał dla mnie jakiś urok, ale teraz stracił go definitywnie - mówi 60-letni Ted Solomon, zatrudniony Family Radio, rozgłośni nadającej wystąpienia Campinga. Niektórzy pracownicy biura w Oakland, które drukuje broszury i książki kaznodziei, noszą nawet koszulki z napisem: ''21 maja 2011''.

Ups! Już raz końca świata nie było

Nie przeszkadza im nawet fakt, że Harold Camping już raz prorokował koniec świata - jak łatwo się domyślić, popełnił ''błąd w obliczeniach''. 6 września 1994 roku jego zwolennicy zebrali się w Alameda w Kalifornii i czekali na powtórne nadejście Chrystusa.

Ich przywódca duchowy zapowiadał ten dzień od dwóch lat. Dzieci poprzebierane w najładniejsze stroje do kościoła, dorośli z Bibliami w rękach - wszyscy czekali z twarzami zwróconymi ku niebu. I... nic.

Harold Camping nie przejął się zbytnio pomyłką. Kolejne lata spędził na obliczeniach. I rozwijaniu swojego przedsiębiorstwa medialnego, które zapewniło mu jeszcze większy rozgłos. - Jesteśmy teraz tłumaczeni na 48 języków, nadajemy transmisje nawet do Chin - chwali się Camping. - Jak byłoby to możliwe bez miłosierdzia bożego? - pyta.

Czy straci poparcie, jeśli znowu końca świata nie będzie? - Nawet nie mogę o tym myśleć. Teraz wszystko jest zbyt pewne. Zostało zbyt mało czasu, żeby myśleć w ten sposób - mówi Rick LaCasse, który 15 lat temu był w Alameda i jeden ''dzień zagłady'' już przeżył. I nie ma teraz najmniejszych wątpliwości.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość