Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Hilary » 04 paź 2012, 20:27

"Paranormalne"... jeśli wszyscy będziemy żyć po śmierci ciała materialnego, to nasze zjawisko "paranormalne" staje się "normalne" ;)

A czy musisz być członkiem któregokolwiek (najlepszego w mniemaniu członków) cechu zegarmistrzowskiego by sprawdzić która jest godzina?
Hilary
 

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Dark Pilot » 04 paź 2012, 20:33

To wydaje się całkiem logiczne :D.

Ale wróćmy do tematu - jakie jeszcze inne wyjaśnienia sytuacji o których piszę można przytoczyć?

Kamienica wydaje się nawet logiczna, jestem pewien, że doszło tam do nagłego przerwania funkcji życiowych niejednej osoby. Natomiast co z resztą? Jak jeszcze można to wytłumaczyć pomijając wyobraźnię i autosugestię, które ja osobiście bym wykluczył?
Dark Pilot
 
Posty: 9
Rejestracja: 04 paź 2012, 17:17

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2012, 20:35

Dark Pilot pisze:Dlatego też zastanawia mnie, czy jest możliwe uwierzenie w duchy/zjawiska paranormalne, jednocześnie całkowicie separując się od ugrupowań religijnych...


Tak, możliwe.

Z tego co wiem, takie osoby jak Julian Ochorowicz, Alfred Russel Wallace czy Oliver Lodge nie wychodzili ze stanowisk religijnych, a doszli do uznania tych zjawisk. Np. Ochorowicz miał typowo pozytywistyczne podejście, oddzielając sferę wierzeń religijnych od badań mediumicznych.

Inna sprawa: nawet jak już ktoś je uzna za prawdziwe, wcale to nie znaczy, że musi się wiązać z jakąś grupą religijną. Spirytyzm też ma tu rożne odcienie. Wydaje mi się, że w Brazylii funkcjonuje on trochę jak religia, u nas natomiast jest inaczej - zrzesza po prostu ludzi, którzy są przekonani do pewnych poglądów. Łączy nas pewien wspólny światopogląd, ale nie dochodzimy do niego na drodze objawienia, lecz przemyśleń. Staramy się korygować błędne teorie (Jak poczytasz forum, natkniesz się na pewno na kilka takich wątkow, np. dot. życia na innych planetach), bywa że analizujemy jakiś temat wielokrotnie i nadal pozostaje niejasny. Tu po prostu trzeba zdać się na własny wysiłek i własny osąd. Brzydzę się jakimkolwiek praniem mózgu. Amen :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Dark Pilot » 04 paź 2012, 20:40

Właśnie o to mi chodzi, żeby przy okazji poszukiwań nie wrzucić się samemu do wora z jakąś etykietką. Tylko skąd mam wiedzieć, że moje przemyślenia będą właściwe?
Dark Pilot
 
Posty: 9
Rejestracja: 04 paź 2012, 17:17

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2012, 20:48

Dark Pilot pisze:Natomiast co z resztą? Jak jeszcze można to wytłumaczyć pomijając wyobraźnię i autosugestię, które ja osobiście bym wykluczył?


Jeśli dobrze rozumiem, we wszystkich przypadkach byłeś obecny w domu - więc rozwiązanie wiążę się najprawdopodobniej z Tobą. Ja widzę to tak:

a) jesteś medium (uważam to za mało prawdopodobne, bo z tych ewentualnych kontaktów z zaświatami kompletnie nic praktycznego nie wynika)
b) zmyślasz świadomie swoją relację (wybacz, ale to możliwe z mojego punktu widzenia)
c) zmyślasz nieświadomie (ludzki mózg ma tendencję do uzupełniania luk pamięciowych własnymi tworami. Jak wspominamy coś po latach, to może być problem)
d) sam ulegasz autosugestii pod wpływem atmosfery jakiegoś miejsca, nastroju, nieuświadomionych lęków itd.
e) masz silną osobowość i inni ulegają Twojemu wpływowi psychicznemu (Podam przykład: kilka osób płynie na statku po pełnym morzu. Nagle widzą na horyzoncie jakiś kształt. Jedna osoba jest przekonana, że widzi tam rozbitka. Pod wpływem jej sugestii reszta też widzi tam człowieka. Dopływają tam i okazuje się, że nie było żadnego rozbitka - pływa tam tylko parę desek i rupieci..)
f) masz zdolności telekinetyczne, którymi nie potrafisz świadomie rozporządzać. Działają na poziomie podświadomości i raczej nic ponadto.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Krzysztoff » 04 paź 2012, 22:55

Dark Pilot pisze:Dlatego też zastanawia mnie, czy jest możliwe uwierzenie w duchy/zjawiska paranormalne, jednocześnie całkowicie separując się od ugrupowań religijnych...

Możliwe :) , takie naukowe podejście do zjawisk mediumicznych proponował dr. Ochorowicz
http://fbc.pionier.net.pl/owoc wpisz Ochorowicz i poczytaj

Twój przypadek trochę przywodzi na myśl fizyczne manifestacje, powiew , coś się dzieje z przedmiotami, dotykania (popychania). Poczytaj Ochorowicza on zajmował się właśnie fizycznymi manifestacjami może zwrócisz uwagę na jakieś szczegóły na które nie zwracałeś uwagi i coś się do kupy poskłada.

pozdrawiam
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Dark Pilot » 05 paź 2012, 02:53

Wybaczcie, że wracam do Was tak późno, ale troszkę się zaczytałem, trzeba było też spędzić nieco czasu z żeńską częścią rodziny :D...

Więc odpowiem na posty tak szczegółowo, jak tylko potrafię...

cthulhu87:

Tak, w każdym z podanych przeze mnie przypadków byłem obecny i przytomny. Nawet, jeśli spożyłem wspomniane wcześniej jasne pełne, nie byłem pijany ani nawet lekko wstawiony.

Jestem medium - to brzmi dla mnie troszkę abstrakcyjnie, albo może wykracza poza moje rozumowanie, ale spotkałem się z teorią, że praktycznie każdy może być medium, natomiast nie każdy potrafi tą zdolność wykorzystać... Nie wiem, jak jest w moim przypadku.

Odnośnie zmyślania. Wiem, jak to wszystko brzmi, jak to może wyglądać. Dlatego też z nikim praktycznie się nie dzieliłem żadnymi przemyśleniami/wnioskami/opowieściami bo po prostu nie chciałem wyjść na kretyna, że tak się dosadnie wyrażę. W sumie dlatego też zarejestrowałem się na forum - sama jego tematyka, jak i internetowa anonimowość pozwalają rozmawiać nieco bardziej otwarcie na ten temat. Zapewniam, że nie wymyśliłem sobie nawet jednego szczegółu, nic nie dodawałem ani nie ubarwiałem.


Nie mam też braków w pamięci, więc opcja autouzupełniania raczej nie ma tu zastosowania... Za czasów szkoły wygrywałem konkursy i olimpiady właśnie dzięki pamięci, dość sporo materiałów pamiętam jeszcze dziś... Nie jest to powodem do dumy, ale pamiętam też pierwszą poważną awanturę pomiędzy moimi rodzicami - ojciec alkoholik, wymachujący nożem kuchennym przed twarzą bezbronnej matki i ja obserwujący to z pokoju... Pamiętam nawet dokładnie to, co rodzice do siebie wykrzykiwali, płacz matki itp. Całkiem niedawno rozmawiałem o tym z matką. Potwierdziła mi wszystko, więc jestem pewien, że nie posklejałem historyjki z własnych fantazji czy czegoś tam. Pamięć mam dobrą :D.Poza tym, nie oszukujmy się - jestem zwykłym, szarym człowieczkiem, którego życie polega na pracy, wychowaniu dzieci i chwilce relaksu w warsztacie/modelarni. Bardzo to uproszczone, ale tak to wygląda:D.
Tym łatwiej jest mi zapamiętać rzeczy/zdarzenia/osoby, które w jakiś sposób zakłócają mój osobisty porządek.


Uprzedzając wszelkie pytania, które mogą się pojawić - nie, nie jestem nieszczęśliwy, niespełniony, nie mam problemów w swojej rodzinie, nie robię awantur, nie biję kobiety czy dzieci, w ogóle nie zaglądam do kieliszka/butelki (no, niech będzie, czasami się napiję, ale nigdy sobie nie pozwalam zbyt dużo - max jedno piwo albo słaby mix whisky z colą, generalnie preferuję energy drinki, alko mi nie podchodzi), nie ćpam, nigdy się nie załamuję, prowadzę normalne życie rodzinne, jestem towarzyski i otwarty na nowych ludzi, mam hobby, któremu również bardzo się poświęcam, jednak rodzina jest na pierwszym miejscu.
Obiecałem sobie, że moja rodzina nigdy nie zazna takiego piekła, jakie ja miałem i moje dzieci nie będą patrzyły na zapijaczoną świnię, która ledwo stoi na nogach i bije matkę. Póki co, mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumny :D!

Silna osobowość - bardzo możliwe. Jestem dość pewny siebie, zrobiłem w życiu kilka głupich rzeczy, które nie miały prawa się udać, lubię być z przodu i oczywiście, potrafię walczyć o swoje. Nie znaczy to jednak, że jestem zupełnie pozbawiony pokory - życie rodzinne, problemy z zatrudnieniem itp nauczyły mnie kiedy mogę otworzyć buzię a kiedy nie. Po pojawieniu się pierwszego dziecka, po prostu zacząłem patrzeć na świat realnie.

Telekineza - nie mam pojęcia...


Kzysztoff:
Dzięki za link. Właśnie teraz to przeglądałem tak pobieżnie, materiału nie jest mało, ale lektura zapowiada się bardzo ciekawie! Upierdliwy może być jedynie format, pdf byłby nieco wygodniejszy, ale damy radę :D.

Szczegóły, na które nie zwracałem uwagi? Coś również może w tym być...


Kurczę, znowu się rozpisałem... Dzięki bardzo wszystkim za odpowiedzi, póki co wracam do lekturki.

Pozdrawiam
Dark Pilot
 
Posty: 9
Rejestracja: 04 paź 2012, 17:17

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Dark Pilot » 05 paź 2012, 03:06

Pominąłem jeden punkt - autosugestia.

Dane mi było czytać różne książki, przeważnie o tematyce wojennej/historycznej. Nie skłamię też, że gdyby nie operacja, to teraz służyłbym jako zawodowy żołnierz (już miałem przydział do Żagania), wszystko się zepsuło dosłownie kilka tygodni przed obiorem biletu. Należałem również do grupy paramilitarnej. To wszystko na raz potrafiło np wywołać serię snów - ja jako wojak gdzieś na wschodzie, zabijam tych złych itp - ale to były sny. Na żywo, nie zdarza mi się ulegać takim impulsom. Raz, że jak pisałem, jestem niedowiarkiem, dwa, że należę do ludzi, którzy muszą zobaczyć wszystko i wszędzie wsadzić palec (moja kobieta ma momentami przerąbane :D...). Owszem, bywając w różnych pomieszczeniach odczuwam nie raz dziwną atmosferę czy dyskomfort, ale jakiekolwiek zjawiska paranormalne po prostu jak do tej pory wykraczały poza moje rozumowanie. Jakieś trzaski, pukanie itp zawsze tłumaczyłem np starym, ciągle pracującym budynkiem, zmęczeniem, odgłosami z dworu itp. Nie odczuwałem żadnego lęku przed nieznanym, czy obecności innych bytów. Nawet, gdy to wszystko się zaczęło i moja poprzednia panna leciała do wanny, myślałem "potknęła się i nie chce wyjść na sierotę, więc zaczyna gadać głupoty", po czym wszystko wracało do normy.

Teraz chyba już odpowiedziałem na wszystko:D...
Dark Pilot
 
Posty: 9
Rejestracja: 04 paź 2012, 17:17

Re: Czy można to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Postautor: Krzysztoff » 05 paź 2012, 10:26

najmniej upierdliwym narzędziem do czytania jest
http://sourceforge.net/projects/windjview/

zaciągasz z biblioteki 1 plik z rozszerzeniem djv i otwierasz go potem tą przeglądarką
tam masz tryb pełnoekranowy i pamięta gdzie skończyłeś :) a to już wystarczy :)

zwróć uwagę na pukania (jeżeli występują) - czy występują , kiedy występują
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość