Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: charondas » 30 sie 2012, 15:08

j.w
charondas
 
Posty: 60
Rejestracja: 14 lip 2010, 11:17

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: 000Lukas000 » 30 sie 2012, 15:51

Zależy o jakim samobójstwie mowa, nie każde samobójstwo ma te same przyczyny, i każde ma inne konsekwencję.

W każdym razie ten czyn jest bardzo zły, jest zmarnowaniem szansy na poprawę, wykroczeniem przeciwko woli Boga, pozostawia na ziemi naszych bliskich i powoduje ich duże cierpienie jak i świadczy w istocie o dużym przywiązaniu do materii i dużym egoizmie.

Jeśli ktoś popełnia samobójstwo z powodu egoizmu, nie myśląc tak na prawdę o bliskich, wtedy jego sytuacja będzie bardzo zła, będzie mógł nawet przez kilka miesięcy być przykuty do swego martwego ciała, a jego przemyślenia i projekcje stworzą mu piekło na długie lata.

Był też przypadek gdy człowiek poświęcił własne życie by jego syn nie szedł na wojnę, za czasów wojen secesyjnych, w tym wypadku odpowiedział tylko za brak zaufania do Bożego planu.

W przypadku poświęcenia się dla życia drugiego człowieka, jak w przypadku np. Maksymiliana Kolbe, nie jest to samobójstwem i nie ciągnie za sobą tak negatywnych konsekwencji i skutków.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Nikita » 03 wrz 2012, 10:02

A znacie powiesc Lema Szpital Przemienienia? Oparta na faktach, gdy psychiatra mial podjal decyzje w czasie II wojny swiatowej o likwidacji pacjentow ze szpitala psychiatrycznego...to popelnil samobojstwo bo nie chcial sie zgodzic na takie barbarzynstwo...

Mi sie takze wydaje, ze wiele zalezy od okolicznosci i pobudek...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Nikita » 21 wrz 2012, 13:09

Czesto mysle o samobojstwie bo wielu ludzi naprawde ciekawych i bardzo wrazliwych popelnilo samobojstwo: Witkacy, Stachura, Frida Kahlo, Virginia Wollf itd....wiele wybitnych jednostek....nie wierze, ze czlowiek, ktory zostaje zapedzony w kozi rog nie ma prawa do odebrania sobie zycia...wierze w boskie milosierdzie, ktore nie zna granic....Bog wie kto i z jakiego powodu zdecydowal sie na ten krok...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Hilary » 21 wrz 2012, 21:09

Nikita... nie myśl o samobójstwie. Myśl o tym, że wielu bardzo ciekawych, dobrych, zdolnych i wrażliwych to zrobiło. Myśl też o tym, że wielu zagubionych i nierozumiejących otaczającego ich świata to zrobiło. Często głupich, złych sadystów... Myśl w rezultacie o tych, co popełnili ten błąd, módl się za nich, jeśli czujesz taką potrzebę(z pewnością im pomożesz), ale nie myśl o błędach.
Myślenie o źle powoduje, że czynimy zło- to udowodnione zostało setki razy. Myślenie w tych kategoriach może zasmucać... nie zasmuca myślenie o tym przez pryzmat miłości i współczucia dla tych osób.


Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy. To właśnie z tego powodu błąd, jakim jest samobójstwo- w każdej sytuacji jest rozpatrywany inaczej.
Oddanie za kogoś życia nie jest samobójstwem, lecz poświęceniem dla kogoś- nie jest karane, a nagradzane.
Samobójstwo popełnione by syn uniknął wojska (nie jestem w domu, nie mam pod ręką "Nieba i Piekła" by zacytować i mogę przekręcać delikatnie, sens jednak pozostaje) które grozi synowi i jest niemal jednoznaczne ze śmiercią to i poświęcenie i brak zaufania w plan Boga i nie jest tak mocno karane.
Samobójstwo popełnione z racji nie dawania sobie rady z trudną rzeczywistością jest karane.

Każde przewinienie jest karane zgodnie z wagą, która również wynika z intencji.
Czy nie jest samobójstwem powiedzieć "nie zabijajcie go, zabijcie mnie zamiast tego człowieka"? JEST! A jednak, powiedziane celem ochronienia kogoś staje się poświęceniem i niczym więcej.

Kara jest proporcjonalna i nakładana przez nas samych, nie Boga. Morderca już za życia widzi twarze zabitych... a potem już tylko prawem natury (ustanowionym przez Boga, to fakt) widzi i czuje wyraźniej. Jeśli jednak okaże skruchę- będzie mu lżej i o wiele szybciej to wszystko odejdzie w dal.

Moim zdaniem mamy tutaj kompromis.
Bóg nie byłby dobry, gdyby za zło nie było kary- motoru dla powszechnego postępu, dzięki któremu później nie będziemy cierpieć.
Bóg nie byłby dobry, gdyby za zło byłą wieczna kara- nie dość, że prawo powszechnego postępu gwarantujące późniejsze bycie dobrym człowiekiem i w rezultacie odczuwanie radości szerzej i głębiej- zostałoby "usunięte", to jeszcze osoba chcąca się poprawić- nie zostałaby wysłuchana, Bóg nie byłby więc miłosierny?
Kompromis staje się kompromisem idealnym, gdy kara jest taka i tylko taka na jaką ktoś zasługuje... jest więc całkowicie sprawiedliwa i "twórcza", ponieważ jeśli chcę się poprawić i moje cierpienia się zmniejszą- będę chciał być dobrym bardziej niż przedtem! Na doodatek nie będę cierpiał tak jak ten, co chciałby wciąż czynić zło.
Karę dostosowujemy do siebie sami. Jest idealna, ponieważ wymierzona przez nas samych, nie Boga. Bóg ustanowił prawo, ale to my ściągamy na siebie konsekwencje, które są jasne.
Czy jeśli palę, to Bóg jest zły, bo dostanę raka? Nie! To jest prawo (prawdopodobieństwo, ale uśrednijmy na potrzeby rozmowy) które znamy, toteż nie możemy mieć pretensji do Boga ani o obecność tej kary, ani o jej wymiar... nałożyliśmy to na siebie sami.
A jeśli możemy mieć pretensje do Boga o to, że za palenie czeka nasz kara... zastanówmy się, czy nie jest logicznym, by za niszczenie siebie groziła kara w postaci bycia zniszczonym. Mieć do Boga pretensje o to, co zrobiliśmy?
Hilary
 

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Nikita » 24 wrz 2012, 17:32

No tak...ale czesto samobojce doprowadzilo do tego kroku rozne rzeczy, jakas sytuacja beznadziejna, zbyt trudna,...cos czego ten czlowiek nie mogl udzwignac...przecoiez juz sama ta sytuacja, ze czlowiek targa sie na swoje zycie jest jakas rodzaju kara....bo jakiez to musi byc cierpienie gdy ktos decyduje sie na ten krok...

Ja nie mysle o samobojswie w sensie, ze ja chce je popelnic ale lubie literature i wiem, ze wielu ludzi wybitnych popelnilo samobojtwo....

Niektorzy sa byc moze zbyt wrazliwi na ten swiat....Bog da im nowa szanse....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: methyl » 25 wrz 2012, 08:40

Bóg jest nieomylny, nie wkłada na plecy człowieka takiego ciężaru, którego by człowiek nie mógł udźwignąć. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla samobójcy - egoisty. Tłumaczenie i próby usprawiedliwiania samobójstwa wzorowaniem się na "sławnych" osobach to pułapka. Z punktu widzenia Swiata Ducha taki czyn to powód do ogromnego wstydu i nic więcej. Przychodzimy tutaj toczyć ciężkie boje z własną naturą, szlifować charakter i ćwiczyć wolę. Ucieczka z pola bitwy to hańba i nie ma co szukać na to usprawiedliwień tylko przywdziewać zupełna zbroję Bożą (wiara - nadzieja - miłość) i do atakuuuuu!!! :P
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Krzysztoff » 25 wrz 2012, 13:32

Amen ! Kategorycznie ale dobrze powiedziane ;)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Gosia_Brazylia » 26 wrz 2012, 17:18

Jesli czytaliscie ksiazke Nasz Dom albo ogladaliscie film z pewnoscia pamietacie scene, gdzie Andre Luiz dowiaduje sie, ze popelnil samobojstwo bez wlasnej woli (inconsciente). Jest to rodzaj samobojstwa, gdzie przyczyna jest uzaleznienie od alkoholu, narkotykow, wszelkiego rodzaju wykroczenia, kazda akcja ma swoja reakcje.
Gosia_Brazylia
 
Posty: 5
Rejestracja: 13 sie 2008, 15:33

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Hilary » 26 wrz 2012, 18:16

Nawet palenie jest swoistym samobójstwem i tak to jest traktowane. Powiedział palacz... ale rzucę i nie próbujcie "mobilizować", proszę. Przekorny jestem, prędzej odmrożę sobie uszy :P
Hilary
 

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości