Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 16 paź 2011, 11:00

Bardzo ciekawie prawi.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 16 paź 2011, 13:33

No proszę, chyba sobie muszę przeczytać tą książkę o której jest mowa na końcu
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: Nikita » 16 paź 2011, 23:44

Dzis sluchalam na youtubie przeroznych rzeczy...a na koniec znalazlam to: http://www.youtube.com/watch?v=fIadevnA ... re=related

Cos dla spirytystow... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 18 paź 2011, 04:19

Luperci Faviani pisze:Uważam, że temat "Czego zabraknie" można było zostawić otwarty.

Dyskusje merytoryczne są bardzo ważne, ale off-topiki urozmaicają, szczególnie gdy chodzi o zdjęcia kotów :). Nowy użytkownik forum może życzyć sobie konkretów, ale starzy wyjadacze będą odczuwać lekkie znużenie ciągłym powtarzaniem w kółko tego samego. Jestem przekonany, że KD przynajmniej kilka razy tu przepisaliśmy. Literaturę spirytystyczną mam przy biurku w zasięgu ręki, więc gdy chcę coś sobie przypomnieć sięgam po książki, a na forum wchodzę żeby czerpać z waszego... człowieczeństwa, którego częścią są właśnie off-topy.


zgadzam się z kolegą. starzy wyjadacze potrzebują coś co ich poruszy, coś co targnie ich emocje, coś przy czym obudzą się... :)
Mam nadzieję, że w/w temat umożliwia wolną dyskusję nawet wg opini Konrada.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 18 paź 2011, 04:26

forrest pisze:Jak to rozumieć?
Spirytyzm prezentuje wyniki regularnych badań, które wskazują na posiadanie przez ludzi duszy, oraz wskazują na istnienie porządku w rzeczywistości, w jakiej przebywają dusze. Mowa tu o dokonywaniu obserwacji, których nie sposób inaczej wytłumaczyć, jak poprzez odwołanie się do wpływu osób zmarłych. Spirytyzm ze względu na swój eksperymentalny charakter ma do zaoferowania coś. Chrześcijaństwo poza filozoficzno-etycznym przesłaniem Nowego Testamentu nie ma do zaoferowania nic.
Czy spirytyści nawracają? Raczej starają się pokazać rzeczywisty wizerunek spirytyzmu – bo ktoś może bardzo potrzebować tego rodzaju wiedzy; a może się zdarzyć też, że osoba potrzebująca informacji, kiedy napotka na spirytyzm, ominie te informacje ze względu przykład na stereotypowe wyobrażenie na temat spirytyzmu, mówiące, że jest to ruch parareligijny zrzeszający różnego rodzaju ekscentryków.
Czyli nie stała się żadna krzywda z powodu zamknięcia poprzedniego wątku.


dla spirytyzmu fundamentem wiary jest fakt a dla mnie nie jest to fakt... :), że jak się poprosi to przyjdą dusze zmarłych i opowiedzą jak tam jest....
Wielu spirytystów, szczególnie mężczyzn uważa się za umysły analityczne, którzy na podstawie dowodów zbudowali teorię. Tylko tu wg mnie jest ten fundamentalny słaby punkt. A mianowicie, czy rzeczywiście przychodzą dusze zmarłych czy demony. I tu jest ten punkt co dzieli chrześcijaństwo i spirytyzm. Wiara w to, kto przychodzi...
Spirytyści wierzą, że zmarli, chrześcijanie, że demony.
I tu jest ten pies pogrzebany.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 18 paź 2011, 09:50

Spirytyści nawiązywali kontakty z drugą stroną, dowiedzieli się jak rozpoznawać komunikaty, zdarzają się przypadki że zły duch może udawać ducha wykształconego i wyższego, i to też spirytyści wiedzą z autopsji i wiedzą jak się przed tym zwiedzeniem uchronić, mówi im to doświadczenie które zostało zebrane.


Chrześcijanie, ani hierarchowie nie mają kontaktów z drugą stroną poza tylko najgorszym możliwymi przypadkami, nie badają świata duchowego ani nie uzyskują komunikatów, z tego powodu nic o nim nie wiedzą i nie mają jakichkolwiek podstaw do oceny, a jeśli tak robią to według definicji są ignorantami.

Problemem nie jest to że uważają w swej ignorancji że demony(choć to złe określenie, lepsze jest złe duchy)mogą komunikować się z żyjącymi, bo to prawda i każdy spirytysta się z tym zgadza.
Problemem jest to że uważają że TYLKO demony mogą komunikować się z żywymi, to jest zwariowana teza nie poparta ani doświadczeniem ani dowodami.
Posuwają się do tego co robili faryzeusze, nawet jeśli Jezus uczył miłości i poszanowania dla drugiego człowieka(tak jak uczą duchy wyższe), faryzeusze zarzucali mu dokładnie to samo, moce diabelskie i kontakt z demonami, wypadało by powiedzieć "nihil novi sub sole".
To rodzi jeszcze jeden problem, za kogo oni uważają Boga, wychodzi na to że za stronniczą istotę która umożliwia złym duchom zwiedzenie ludzi nawet nie próbując to zrównoważyć swoimi wysłannikami.

Nie mówiąc już że uznali jeden komunikat bo im się podobał pod względem dogmatycznym, nie przeczył temu co sami twierdzą.

Spirytyści jednak z swoją wiedzą i doświadczeniem w tych sprawach odpędzili by tą istotę z miejsca, bo wiedzą że istota wyższa nigdy nie będzie kierowała się pychą i chęcią uwielbienia siebie. Niestety ludzie kościoła łatwo dają się zwodzić jej ponieważ po części padli ofiarą własnych działań, uważali że jakikolwiek kontakt i komunikat jest zły, nie prowadzili w tej dziedzinie badań i nie zebrali wiedzy, przyszła jedna istota, tylko jedna i sam Watykan dał się nabrać na jej tandetne i bardzo proste do przejrzenia sztuczki.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: konrad » 18 paź 2011, 16:38

Otóż to... Kluczowe jest pytanie: "Czy TYLKO demony mogą się komunikować", bo do podobnego stwierdzenia zmierza chyba Artur.

Moim zdaniem sam Kościół katolicki twierdzi co innego, bo za rzeczywiste uznaje np. ukazywanie się świętych. A jeśli wiernemu ukazuje się święty, to z jakiego rodzaju manifestacją mamy do czynienia? Ponieważ ciało świętego uległo najczęściej już rozkładowi, nie może się on manifestować fizycznie. A jednak się pojawia... Czyli co pojawia się w przypadku świętego? Jego dusza... A czym jest dusza? W pewnym uproszczeniu tym samym co Duch. Kościół potwierdza więc, że dusze niektórych zmarłych mogą się komunikować za przyzwoleniem Boga. Nawet jeśli uznamy, że demony rzeczywiście istnieją, to i tak stwierdzić musimy, że pewne duchy mogą się manifestować.

A zatem stoi przed nami raczej kwestia dotycząca nie tego, czy dusze zmarłych mogą się komunikować, ale to, jak sprawdzić, czy mamy rzeczywiście do czynienia z duszą tego konkretnego zmarłego. Gdy rozmawiamy z duchem, który twierdzi, że jest św. Augustynem, świętym katolickim, który miałby przecież za przyzwoleniem Boga się z nami skomunikować, w jaki sposób sprawdzić, czy on rzeczywiście nim jest... Inne pytanie: które dusze mają takie przyzwolenie? Czy wszystkie, czy tylko niektóre?

Pytań jest wiele... I akurat tutaj odpowiedź spirytyzmu wydaje mi się spójna i logiczna w przeciwieństwie do katolickiej, dlatego tę drugą odrzucam jako pełnoprawne wyjaśnienie.

Inna sprawa, bardzo istotna... Jedne z najpiękniejszych słów wypowiedzianych przez duchy dotyczą odpowiedzi na pytanie, jaka religia jest najlepsza. Gdyby rzeczywiście chodziło o demony, zapewne próbowałyby one lepiej lub gorzej zniechęcić nas do tej "prawdziwej" religii... Ale nie. One odpowiadają: "Najlepszą religią dla Was jest ta, która najbardziej skłania Was do czynienia dobra. Jeśli ta, którą wyznajecie, do tego was właśnie skłania, to przy niej zostańcie". Te słowa są dla mnie przedłużeniem ducha Ewangelii.

Innymi słowy Arturze, duchy, które tak zwalczasz, twierdzą, że jeżeli religia katolicka, którą wyznajesz od niedawna, skłania Cię do czynienia dobra, to powinieneś w niej trwać i się jej trzymać. Czy to słowa demonów?
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: methyl » 19 paź 2011, 11:34

A ja mam jeszcze inne pytanie.

Jak wiadomo, Ci którzy usłyszeli ewangelię i ją przyjęli zostaną zbawieni. Pozostali out.
A co z osobami upośledzonymi umysłowo w stopniu tak poważnym, że nie są w stanie zrozumieć nic z tego co się do nich mówi?
Co z osobami głuchoniemymi od urodzenia, jak oni moga poznać Jezusa i mu uwierzyć?
Czym zasłużyli sobie na takie cierpienia bądź też względy - jeśli mieliby przez to być zbawieni automatycznie?
Sensownie tłumaczy te rzeczy spirytyzm.
A jak tłumaczy takie rzeczy wiara katolicka?
Dodam, że odpowiedzi w stylu "taka jest wola Boża" nie są dla mnie ŻADNĄ odpowiedzią.
Arturze?...swoimi słowami, jeśli można proszę 8-)
Ostatnio zmieniony 19 paź 2011, 13:10 przez methyl, łącznie zmieniany 1 raz
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: atalia » 19 paź 2011, 12:37

A ja mam takie pytanie-kilka lat całą Polską wstrząsnął wypadek maturzystów jadących na pielgrzymkę do Częstochowy,z których wielu wprost spłonęło żywcem.Gdzie,według Twojego systemu wierzen był wtedy Bóg -dlaczego pozwolil na okrutna śmierć niewinnych przecież jeszcze dzieci?Czyżby już tyle zdążyły nagrzeszyć?
Również prosiłabym o odpowiedź własnymi słowami bez uciekania się do wykrętów i demagogii.
Sprawa jest powazna i prosiłabym o niezbywanie tego problemu byle czym.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 19 paź 2011, 13:52

Powszechnie znany grzesznik został ekskomunikowany i zakazano mu wstępu do kościoła. Zaniósł swój żal do Boga:
- Nie chcą mnie wpuścić, Panie, bo jestem grzesznikiem.
- Na co więc narzekasz? - spytał Bóg. - Mnie też nie wpuszczają.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości