Xsenia pisze:Zresztą nie chcą ich martwić, a samobójstwo ich nie zmartwi? Nielogiczne.
Tak, bardzo nielogiczne !Ale miejmy na uwadze, ze chodzi tu o myslenie, bardzo wrazliwego- dopiero rozwijajacego sie mlodego czlowieka, lub dziecka, na dodatek w czasie, kiedy czuje sie skrajnie -niezrozumiany-zaszczuty- opuszczony itd.
Tak, jest to nielogiczne myslenie typu :
[i] " Jak mnie juz nie bedzie na swiecie, to dla moich rodzicow tak bedzie lepiej, skoncza sie klopoty, ktore im przysparzam " itd[/i]
Absolutnie nie mozna za wszystko, co w zyciu dziecka staje sie dramatem, obwiniac rodzicow, za wszystko nie mozna....ale za wiekszosc nalezy. Niestety.
Dla porownania : KAZDY prowadzacy samochod,
musi zdac Prawo Jazdy. A i tak wypadki w wyniku umyslnego nie przestrzegania przepisow drogowych przez np, brawure i pijanstwo, sa na porzadku dziennym.
A rodzice , ktorzy sprowadzaja dziecko na swiat i wprowadzaja je w zycie, kiedy zdaja swoje egzaminy ´?
.....sorry,ale nie chce juz pisac w tym temacie
