film "Nasz Dom"

Forum poświęcone analizie dzieł psychograficznych brazylijskiego medium, przede wszystkim spisanym przez duchy takie jak Emmanuel i Andre Luiz, a także listom z zaświatów otrzymanym przez Chico.

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Nikita » 18 cze 2012, 12:41

Mi sie podoba w tym filmie to, ze duchy pomagaja sobie nawzajem oraz, ze danemu duchowi dana jest szansa...oraz ze nie ma tam ocenianai i osadzania....

Ale te rodzinne przywiazania sa dziwne bo przeciez nie jest powiedziane, ze dana dusza bedzie sie wcielac ciagle w tej samej rodzinie, w tym samym kraju itd...

A moze tak jest? za malo znam swiat duchowy niestety....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5065
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: 000Lukas000 » 18 cze 2012, 12:43

Z przekazów wiemy że tak nie jest, te przekonania co do pokrewieństwa z świata ziemskiego czasami występują u duchów niskich, które były bardzo mocno zakorzenione w tym materialnym świecie
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Ewa Fortuna » 18 cze 2012, 14:09

Czytałam w ksiazkach Newtona ,ze uczucia i negatywne so przypisane tylko do ciała,do naszego umyslu. Tu na ziemie,czujemy,ból,rozpacz,zazdrośc,nienawiśc,a gdy umieramy wyzbywamy sie tych cech. Gdy jestesmy juz tam nic takiego nie czujemy. Jestesmy mili,kochanie,pozbawieni egoizmu. Rozumiemy czemu dzieje sie to czy tamto i nie cierpimy z tego powodu.
Zeby to wszytko ogarnac,trzeba by umrzec,urodzic sie ponownie i wszytko pamietac,albo trzeba by przeżyć smierc klinczną.
Nikt tak na prawde nie ma pewnosci jak TAM jest. Wiemy to tylko z opisów innych osób,ja jednak wierzę ze jest tak jak to pokazał film Nasz Dom i wierze w to co opisał w swoich ksiazkach Newton.
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 11:01

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Luperci Faviani » 18 cze 2012, 15:35

Ewa Fortuna pisze:Czytałam w ksiazkach Newtona ,ze uczucia i negatywne so przypisane tylko do ciała,do naszego umyslu.

Czyli nie ma sensu wysilać się i pracować nad własną osobowością bo w sadystycznym mordercy jest tyle samo miłości, co w Matce Teresie?

Ta teoria jest pozbawiona głębszego sensu i stanowi jedynie usprawiedliwienie dla zła wyrządzanego przez człowieka.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2410
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Voldo » 18 cze 2012, 15:45

Ewa Fortuna pisze:poniewaz Dusza tam nie musi sie juz niczego uczyc. Uczy sie schodząc na ziemie

Jeśli się nie mylę, to już w Księdze Duchów jest napisane, że Duch uczy się na dwóch płaszczyznach - i w świecie materialnym i świecie duchowym. Ogólnie można to łatwo wytłumaczyć tym, że jednych rzeczy możemy się nauczyć tylko w świecie materialnym, a innych tylko w świecie duchowym.
Tak samo jak matematyki nie nauczymy się na geografii, a rozwiązywać zadań z fizyki od nauczyciela WOSu (no, zakładając, że nauczyciel WOSu nie jest fizykiem ;)).
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: cthulhu87 » 18 cze 2012, 15:52

Luperci Faviani pisze:
Ewa Fortuna pisze:Czytałam w ksiazkach Newtona ,ze uczucia i negatywne so przypisane tylko do ciała,do naszego umyslu.

Czyli nie ma sensu wysilać się i pracować nad własną osobowością bo w sadystycznym mordercy jest tyle samo miłości, co w Matce Teresie?

Ta teoria jest pozbawiona głębszego sensu i stanowi jedynie usprawiedliwienie dla zła wyrządzanego przez człowieka.


Byłoby tak, gdyby jedno wynikało logicznie z drugiego. Ja po prostu nie rozumiem, dlaczego np. duch miałby pozostać po śmierci alkoholikiem bez istnienia bodźca fizycznego - nawet jeśli część spirytystów uważa, że to możliwe, moim zdaniem to po prostu absurd. Zupełnie tak jak w przypadku pociągu płciowego - gdyby takiż odczuwały duchy, to naprawdę przyprawiałoby to o zawrót głowy.
Nie przeczę, że mogą być jakieś psychiczne pozostałości po niektórych bardzo przyziemnych uczuciach, ale logiczne mi się wydaje, że wraz z upływem czasu powinny ginąć, gdyż ustały już fizyczne (a konkretnie somatyczne bądź fizjologiczne) bodźce, które za nie odpowiadały. Taki duch może najwyżej karmić się iluzją swoich dawnych przeżyć, nic więcej.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: 000Lukas000 » 18 cze 2012, 16:00

Cthulhu z tego co wiem duch może współodczuwać, dlatego powiedzmy znajduje sobie towarzystwo alkoholików i to służy mu jako zaspokojenie nałogu.
Chyba pisało o tym w KM

Ewo Emocje są skutkiem umysłu, ale umysł jest pochodną ducha, które przejawiają się wykorzystując organ zwany mózgiem, przynajmniej ja to tak rozumie to tłumaczy czemu czasami po uszkodzeniu mózgu i amnezji pamięć wracała, gdyby to było tylko i wyłącznie zależne od zniszczonej fizycznej tkanki informacje by przepadły na zawsze.

Mówisz że nie ma na to dowodów, każdy kto bada spirytyzm wie skąd są te informację, wie jak były zdobywane, te informację pochodzą od duchów, a w swoim życiu widziałem, słyszałem i czytałem wystarczająco wiele by w to nie wątpić, co nie jest złe, bo w to że ziemia krąży wokół słońca też przecież nie wątpię choć zdawało by się że na co dzień widzę co innego, zostało to już sprawdzone dowiedzione i udokumentowane.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Nikita » 18 cze 2012, 20:16

Z tego co slyszalam to dusza odchodzac z ciala znajduje sie na takim poziomie moralno duchowym jaki miala na ziemi czyli pewne sklonnosci chyba zostaja...moze uspione aby w nastepnym wcieleniu sie obudzic. Ale wydaje mi sie, ze na tamtym swiecie takze dusza ma szanse popracowac nad soba i sie udoskonalic...to zalezy od stanu swiadomosci zapewne...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5065
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Luperci Faviani » 18 cze 2012, 23:28

cthulhu87 pisze:logiczne mi się wydaje, że wraz z upływem czasu powinny ginąć, gdyż ustały już fizyczne

No ale przecież mniej więcej tak to się odbywa. Z duchami jest podobnie jak z chorymi na spotkaniach AA - muszą zrozumieć, zaakceptować i wysilić się aby rzucić nałóg. A popęd seksualny tak na prawdę nie ma zbyt wiele wspólnego z ciałem - skoro można go kontrolować, to znaczy, że odpowiada za niego dusza.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2410
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: film "Nasz Dom"

Postautor: Ewa Fortuna » 19 cze 2012, 11:53

Luperci Faviani pisze:
Ewa Fortuna pisze:Czytałam w ksiazkach Newtona ,ze uczucia i negatywne so przypisane tylko do ciała,do naszego umyslu.

Czyli nie ma sensu wysilać się i pracować nad własną osobowością bo w sadystycznym mordercy jest tyle samo miłości, co w Matce Teresie?

Ta teoria jest pozbawiona głębszego sensu i stanowi jedynie usprawiedliwienie dla zła wyrządzanego przez człowieka.

Trzeba pracować,poniewaz gdy jestes zly trafiasz nie trafiasz od razu do "Nieba" tylko "czyśca" Na wlasnej skórze czujesz to co zrobiłeś komus. Czujesz fizyczny,psychiczny ból,a potem w miare szybko sie inkarnujesz i musisz odpokutowac to co zrobiłes złego w poprzednim wcieleniu.
Nie jest tak,ze morderca umiera i nie ponosi zadnych konsekwencji.
Ktoś wspomniał o duszach alkoholików. Takie dusze nie przeszły do wyższego wymiaru,krążą przy ziemi i czasem opętują. Po jakims czasie zrozumią, ze nie tedy droga i pewnie poproszą o pomoc.
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 11:01

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dzieła Chico Xaviera

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość