Strona 1 z 1

Aleksander Pope - "Wiersz o człowieku"

Post: 28 mar 2012, 11:29
autor: cthulhu87
Wstawiam coś na czasie odnośnie ostatnich dyskusji o Bogu :)

Obrazek
"wiersz o człowieku"

Poznaj siebie, niech Boga myśl twa nie docieka,
Sam człowiek jest właściwą nauką człowieka.
On, zająwszy w stworzeniu ten stan pośredniczy,
Wielkość dziwaczną ze światłem przyćmionym dziedziczy;
Na sceptyka zanadto ufa w swym rozumie,
Za wątły, by w stoikow utrzymać się dumie;
Wątpiąc, jeśli spoczynek lub czynność obierze,
Nie wie czy się już uznał za Boga czy zwierzę;
Czy swej duszy, czy ciała zwycięstwo przesądził,
Rodzi się, aby umarł, rozprawia, by błądził.
Zawsze ciemny, gdyż taki ma rozum w udziele,
Czy to zgłębia za mało, czy też za wiele.
W nim myśl z namiętnościami ciągły zamęt wznieca,
On sam się zawsze zwodzi i sam się oświeca.
Każde w nim uniesienie jest upadku bliskiem,
Pan możny wszystkich rzeczy, sam wszystkich igrzyskiem;
Jedyny sędzia prawdy, błądzi do ostatka,
świata tego ozdoba, igraszka, zagadka.

Alexander Pope - wiersz o człowieku
z angielskiego przełożony przez L.Kaminskiego
(Warszawa 1816)

Re: Aleksander Pope - "Wiersz o człowieku"

Post: 29 mar 2012, 13:29
autor: methyl
Ale ten Pope to wymiata, ja Cie kręcę...
Ale i szacun dla pana L. Kamińskiego że potrafił to tak fajnie przetłumaczyć.

Re: Aleksander Pope - "Wiersz o człowieku"

Post: 29 mar 2012, 15:12
autor: Krzysztoff
Świetne !

Re: Aleksander Pope - "Wiersz o człowieku"

Post: 05 kwie 2012, 22:15
autor: bielun
Piękny wiersz i świetne tłumaczenie.

Re: Aleksander Pope - "Wiersz o człowieku"

Post: 12 cze 2012, 13:26
autor: methyl
Wyszperałem ostatni niedokończony wiersz Adama Mickiewicza.

WIDZENIE

Dźwięk mię uderzył - nagle moje ciało,
Jak ów kwiat polny, otoczony puchem,
Prysło, zerwane anioła podmuchem,
I ziarno duszy nagie pozostało.
I zdało mi się, żem się nagle zbudził
Ze snu strasznego, co mię długo trudził.
I jak zbudzony ociera pot z czoła,
Tak ocierałem moje przeszłe czyny,
Które wisiały przy mnie, jak łupiny
Wokoło świeżo rozkwitłego zioła.
Ziemię i cały świat, co mię otaczał,
Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic,
Tyle zagadek i tyle tajemnic,
I nad którymi jam dawniej rozpaczał, -
Teraz widziałem jako w wodzie na dnie,
Gdy na nią ciemną promień słońca padnie.
Teraz widziałem całe wielkie morze,
Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga,
A w nim rozlana była światłość błoga.
I mogłem latać po całym przestworze,
Biegać, jak promień, przy boskim promieniu
Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu
I światłem byłem, i źrenicą razem.
I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku
Nad przyrodzenia całego obrazem;
W każdy punkt moje rzuciłem promienie,
A w środku siebie, jakoby w ognisku,
Czułem od razu całe przyrodzenie.
Stałem się osią w nieskończonym kole,
Sam nieruchomy, czułem jego ruchy;
Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole,
W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy,
Świat ruszające, same nieruchome:
Jako promienie, co ze środka słońca
Leją potoki blasku i gorąca,
A słońce w środku stoi niewidome.
I byłem razem na okręgu koła,
Które się wiecznie rozszerza bez końca
I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła.
I dusza moja, krąg napełniająca,
Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać,
I wiecznie będzie ognia jej przybywać;
Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,
Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać,
I coraz mocniej kochać swe stworzenie,
I tym powiększać coraz swe zbawienie.
Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega
Promień przez wodę, ale nie przylega
Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca,
I wiecznie czysty przybywa i wraca,
I uczy wodę, skąd się światło leje.
I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje.
Stały otworem ludzkich serc podwoje,
Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje.
Widziałem jakie człek żądze zapalał,
Jakiej i kiedy myśli sobie nalał,
Jakie lekarstwa. jakie trucizn wary
Gotował skrycie. A dokoła stali
Duchowie czarni, aniołowie biali,
Skrzydłami studząc albo niecąc żary,
Nieprzyjaciele i obrońcy duszni,
Śmiejąc się, płacząc - a zawsze posłuszni
Temu, którego trzymali w objęciu,
Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu
Które jej ojciec, pan wielki, poruczy,
Choć ta na dobre, a ta na złe uczy.

Szkoda, że w szkole nie każą dzieciakom uczyć sie na pamięć takich rzeczy 8-)