Wanda Dynowska

:
21 cze 2016, 14:34
autor: Hansel
Wanda Dynowska (także: Umadevi, czyli Bogini Uma, Świetlista Dusza) (ur. 30 czerwca 1888 w Petersburgu, zm. 20 marca 1971 w Mysore) – polska pisarka, tłumaczka, działaczka społeczna, popularyzatorka teologii i filozofii hinduizmu w Polsce. Ambasadorka kultury indyjskiej i polskiej, karma jogini, założycielka i organizatorka Biblioteki Polsko-Indyjskiej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wanda_Dynowskahttp://www.wrozka.com.pl/785-wrozka-nr- ... twarz-bogaTo ciekawe okazuje się że byli również dobrzy Teozofowie..
Re: Wanda Dynowska

:
21 cze 2016, 20:05
autor: cthulhu87
Hansel pisze:To ciekawe okazuje się że byli również dobrzy Teozofowie..
Teozofię uważam za błędną doktrynę, ale nie sądzę, aby teozofowie byli źli.
Re: Wanda Dynowska

:
22 cze 2016, 13:53
autor: cthulhu87
Hansel pisze:Czemu ?
Już kiedyś poruszałem ten temat kilka razy.
Hansel pisze:A mówiłeś że:
cthulhu87 pisze:
nie mogę się przekonać głównie ze względu na życiorysy twórców teozofii: Bławatska była oszustką i podrabiała zjawiska mediumiczne, Leadbether był oskarżany o pedofilię itd.... Obok poglądów jednak ważne jest, co osoby wygłaszające te poglądy sobą reprezentują.
Ani Dynowska ani Michał Tokarzewski-Karaszewicz nie byli twórcami teozofii
Re: Wanda Dynowska

:
22 cze 2016, 14:38
autor: Hansel
W takim razie źle zinterpretowałem tą wypowiedź ale skoro Teozofowie nie byli byli to Spirytyści tak się z nimi skłócili ?
Re: Wanda Dynowska

:
22 cze 2016, 16:01
autor: cthulhu87
Myślę, że spór dotyczył głównie odmiennej interpretacji zjawisk mediumicznych.
Re: Wanda Dynowska

:
04 lip 2016, 09:36
autor: Hansel
cthulhu87 pisze:Myślę, że spór dotyczył głównie odmiennej interpretacji zjawisk mediumicznych.
A jak je interpretowali Teozofowie ?
Re: Wanda Dynowska

:
04 lip 2016, 17:39
autor: cthulhu87
Spirytyści mówią o manifestacji duchów, oni raczej o kontakcie z psychiczną pozostałością człowieka z poprzedniego wcielenia, a nie z samym duchem.
Re: Wanda Dynowska

:
05 lip 2016, 13:16
autor: Hansel
Czym miała by być ta psychiczna pozostałość ?
Re: Wanda Dynowska

:
05 lip 2016, 13:20
autor: cthulhu87
Oj Hansel, przynudzasz, bo już o tym dyskutowaliśmy. Skopiuję Ci fragment "Klucza do Teozofii" Bławatskiej. Sorrki za brak polskich znaków, ale nie idzie ich skopiować:
Rónica midzy teozofi a spirytyzmem
Pytanie: Ale czy nie wierzycie w spirytyzm? Odpowied: Jeli pod tym mianem rozumiecie
tłumaczenia pewnych fenomenów, jakie spirytyci daj, to stanowczo nie. Utrzymuj oni, i zjawiska te
s powodowane przez “duchy" ludzi zmarłych – zazwyczaj ich krewnych – które wracaj na ziemi, by
wej, jak mówi, w kontakt z tymi, których kochali lub z którymi czuj si zwizani. A my
zdecydowanie temu zaprzeczamy. Twierdzimy, i duchy umarłych nie mog powraca na ziemi – z
wyjtkiem rzadkich i niezwykłych wypadków, o których wspomn póniej; nie mog te porozumiewa
si z ludmi – poza całkowicie subiektywnymi rodkami. A to, co si ukazuje obiektywnie, to tylko
widmo byłego fizycznego człowieka. Ale w psychiczny, czyli duchowy spirytyzm wierzymy z cał
pewnoci.
Pytanie: Czy i zjawiska – fenomeny – spirytystyczne odrzucacie?
Odpowied: Oczywicie, e nie, poza przypadkami wiadomego oszustwa.
Pytanie: A jak je w takim razie tłumaczycie?
Odpowied: Wielorako. Przyczyny tych zjawisk nie s bynajmniej tak proste, jak chcieliby wierzy
spirytyci. Przede wszystkim deus ex machina, czyli podłoem tzw. materializacji jest zazwyczaj ciało
eteryczne*, czyli “sobowtór" (subtelniejszy odpowiednik fizycznego ciała) danego medium lub kogo z
obecnych. Ono jest te sprawc lub sił powodujc tzw. automatyczne pismo i wiele innych
spirytystycznych fenomenów.
Pytanie: Mówicie “zazwyczaj", a co powoduje inne, pozostałe zjawiska?
Odpowied: To zaley od ich rodzaju. Czasem szcztki astralnego ciała, czyli “skorupki" ze sfery
ka-maloki i nalece do osobowoci, która ju si z nich wycofała; innym razem tzw. elementale".
Słowo “duch" ma bardzo szerokie i wielorakie znaczenie. Nie wiem, co spirytyci rozumiej pod tym
mianem, ale o ile dobrze ich rozumiemy, twierdz, i fizyczne zjawiska na ich seansach s
wywoływane przez ja, czyli jego duchow, wielokrotnie reinkarnujc si, niemierteln
indywidualno. A my t hipotez całkowicie odrzucamy.