Imię Boga

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Imię Boga

Postautor: amiko » 02 lut 2017, 21:11

Estia72

Opisz dokładniej jak Ci odpowiadał Jezus i skąd wiedziałaś,że to był On
amiko
 
Posty: 89
Rejestracja: 08 sty 2017, 20:15

Re: Imię Boga

Postautor: czarnyMag » 03 lut 2017, 16:45

amiko pisze:Estia72

Opisz dokładniej jak Ci odpowiadał Jezus i skąd wiedziałaś,że to był On


Przyłączam się do pytania - też mnie to interesuje.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Imię Boga

Postautor: Estia72 » 04 lut 2017, 10:07

W moich prosbach/rozterkach zwracalam sie zawsze do wewnetrznego zrodla poprzez czakre serca i oczekiwalam troche innej odpowiedzi od zrodla niz to w jaki sposob je otrzymalam. :roll:
W moich wizjach zaczela pojawiac sie postac Jezusa... ktora odpowiadala mi na pytania wprost lub pokazujac mi pewne sytuacje. Musze tu wyjasnic ze ja jakos wczesniej hmm...nie palalam jakas wielka empatia do tej istoty zwanej Jezus, byla mi raczej obojetna....Na moje wewnetrzne prosby do zrodla zaczely pojawiac sie wpierw sny w ktorych to ujrzalam wpierw jak by obraz z Jezusem i sercem w cierniach ktore plonelo, nastepnie znowu obraz tym razem z jego serca wychodzily promienie, pojawiala sie rowniez NMP. To byla seria snow majaca miejsce wszystkie w ciagu jednego tygodnia.
Ktoregos dnia po prostu stanol przede mna twarza w twarz, jak rowny z rownym ale mimo to cala soba czulam kim jest , byla to wysoka postac okolo 190 ,nie bylo w tym strachu ale wielki szacunek , on rowniez traktowal mnie z szacunkiem, nie bylo w tym jakiejs sztucznej swietosci/fajerwerkow ale wewnetrznie wyczuwales powage tego spotkania.

Pamietam to spotkanie do dzisiaj ze wszystkimi szczegolami i odczuciami jakie mi towarzyszyly jak by to bylo wczoraj mimo ze od tego pierwszego spotkania uplynelo juz sporo czasu....Wtedy powiedzial mi "wiara Cie uzdrowi" pokazal mi obraz jak energia przeplywa przez cale cialo , co z czym i dlaczego.
Tym sposobem zaczela sie moja "przygoda" z praca z energiami w szerokim aspekcie tkz. "duchowego uzdrawiania" czego jeszcze wlasciwie na poczatku nie rozumialam i nie mialam pojecia....jak trudna to jest droga.
Musialam stoczyc sama z soba walke ze swoimi obawami/strachem, nie bylo to latwe zwlaszcza gdy rodzina , znajomi mowili Ci co ty robisz, idz do lekarza, umrzesz itd. i jednoczesnie Twoje wlasne obawy,strach, niewiara stawiana przeciw Twojemu doswiadczeniu/wizji z Jezusem i jego slowu...Mimo to pokonalam wlasne leki i odzyskalam zdrowie , nauczylam sie rowniez jak pomoc innym.

Po wielu, wielu latach innym razem gdy mialam juz dosc tego skafenderka i tej planety i na poziomie ducha postanowilam ze chce wrocic juz do domu....a wiem jak doprowadzic do "naturalnej" smierci skafanderek by nie odpowiadac za tkz."samobojstwo" poprzez tylko sama wole wycofania sie z zycia .... Znowu mialam z nim spotkanie....tym razem pokazal mi jak to jest i co czujesz po fizycznej smierci i te poczucie ze juz jest wszystko skonczone/nieodwracalne a przychodzi Ci wtedy refleksja ze jeszcze to i tamto mogles zrobic w tym skafanderku i te narastajace poczucie nieukojonego zalu ...niespodziwalam sie wtedy ze moge tak tesknic/byc przyklejona do "zycia" ,nastepnie pokazal mi/odblokowal pamiec i to z jakim nastawianiem/emocjami schodzilam tutaj na ziemie za nim sie wcielilam...to jest po prostu do... nieopisania....z jakiego poziomu tu startujemy , po tym doswiadczeniu stwierdzilam ze jednak jeszcze troche tu zostane i sie pobawie... :roll: ;)
Przy okazji jestem w stanie zrozumiec dusze ktore zdecydowaly sie tutaj na ziemi na bardzo trudne doswiadczenia....bo z pulapu z ktorego tutaj startujemy jako dusze nie znamy slowa strach/niemozliwe...Trudno jest opisac te doswiadczenia/uczucia/emocje, zwlaszcza komus kto nigdy nie doswiadczyl takich przezyc.

Wlasciwie zawsze zastanawialo i zastanawia do dzisiaj czemu akurat ta postac/istota towarzyszy i wspiera mnie w zyciu, nie mozna mnie zaliczyc do katolikow czy wyznawcow jakiejkolwiek religii/dogmatu a mimo to On mnie ciagle wspiera i pojawia sie gdy tego najbardziej potrzebuje, lub gdy sie gubie...Nie potrafie tego wytlumaczyc. Nauczylam sie jednak jednego ,ze moje serce/sumienie jest dla mnie najlepszym przewodnikiem i nim sie zawsze w zyciu kieruje , wlasnie tym cichym glosem ktory mowi mi jak postepowac, choc ja mam czasem wrazenie ze on krzyczy wrecz w niektorych sytuacjach ale to moj indywidualny odbior tego :) ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Imię Boga

Postautor: Natasza » 04 lut 2017, 13:47

bo jest to postać do jakiej masz zaufanie, postać z Twojego dzieciństwa gdzie pokazano Ci obrazek Jezusa i jako dziecko nabyłaś zaufanie, które podświadomie jest w Twej pamięci

nie poczułabyś tego zaufania gdyby ukazali się Tobie w pełnej odsłonie
pamiętaj- do mnie przychodzili przez wiele lat jako mój Tata
wiele lat myślałam , że to on, ale , że jestem analitykiem myślenia
to powiedziałam im, że wiem
od tego momentu - wszystko się zmieniło
nikt nie musi się przede mną ukrywać
akceptuję każdą formę
zrób eksperyment a sama zobaczysz:)))
to już jest tylko kwestia osobistych przekonań a jesteśmy dla nich transparentni i nie oszukamy nikogo z Nich
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: Imię Boga

Postautor: Estia72 » 05 lut 2017, 20:40

Tak wiem Nataszo ze tak to dziala :) I z tej samej technologii korzystaja rowniez po drugiej stronie gdy po smierci stajesz przed tkz. postacia ktora robi z Toba przeglad. Przybiera ona rozny wyglad w zaleznosci od Twojej wiary/zaufania. Mozna zrobic eksperyment po tamtej stronie juz po smierci i na zmiane myslmy przy tej "istocie" o roznych "autorytetach religijnych" bedzie ona co chwile zmieniac wyglad :) ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Imię Boga

Postautor: amiko » 05 lut 2017, 21:46

Ta postać jest z Reptylian? Podobnie jak strażnicy?
amiko
 
Posty: 89
Rejestracja: 08 sty 2017, 20:15

Re: Imię Boga

Postautor: Estia72 » 05 lut 2017, 23:58

amiko pisze:Ta postać jest z Reptylian? Podobnie jak strażnicy?


Nie wiem Amiko czy jest to odpowiedni temat na rozwiniecie tej mysli, ale wyobraz sobie taka rzecz....obojetnie o jakiej postaci przed ta istota pomyslisz ona zmieni swoj wyglad....wezmy np. Mahometa.
Co zostawil Mahomet swoim wyznawca jako spuscizne?
Nawolywanie do nienawisci i zabijania kazdego kto nie jest mulzumaninem...walczacy islam, rozlew krwi i gwalty do czasu az kazdy na tej ziemi nie uzna ze Allah jest najwyzszym bogiem i nie zapanuje na swiecie prawo szariatu.

A teraz przyklad bardzo swiezy. Mulzumanie Ci bardzo radykalni wierza ze jesli zgina zaszczytna smiercia jako meczennicy w wojnie przeciwko niewiernym trafia do swojego obiecanego nieba.
I teraz mamy relacje mlodego wojownika ktory bral udzial w walkach w Syrii. Opisuje on jak jeden z "wielkich/zasluzonych" wojownikow zostal zabity, zginol na polu walki. Opisuje on ze czlowiek ten gdy umarl , jego krew/cialo pachnialo.... wydzielalo niesamowita piekna won ....pachnial swietoscia..... :o :shock:
I teraz pomysl o tej istocie przybierajacej postac Mahometa...czlowieka/proroka ktorego pozostawiona nauka sprawia ze swiat splywa krwia...Czy musze odpowiadac Ci na pytanie kim jest ta postac?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Imię Boga

Postautor: Natasza » 06 lut 2017, 09:36

amiko - być może tak, być może moi Strażnicy są z Reptylian - jednak gdyby tak założyć , że jest - to znaczy , że istnieje rozłam w ich szeregach
dokończę w wątku o istotach , nie chcę robić off top
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: Imię Boga

Postautor: danut » 06 lut 2017, 10:30

Natasza pisze:amiko - być może tak, być może moi Strażnicy są z Reptylian - jednak gdyby tak założyć , że jest - to znaczy , że istnieje rozłam w ich szeregach
dokończę w wątku o istotach , nie chcę robić off top

Na sto procent to te same istoty. Macie obrazki w necie np. Enkiego Lucyny Łobos itp. Cechy charakterystyczne te żółte ślepia i gadzi wygląd skóry. I ciekawostka na malunkach z XI w znajdujących się w najstarszym muzeum sztuki sakralnej wizerunek diabła jest przedstawiany w ten sam sposób.
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Imię Boga

Postautor: czarnyMag » 06 lut 2017, 16:21

Ale było dwóch Mahometów - Pierwszy doznał widzenia i napisał pierwszą część Koranu (przepełnionego miłością do bliźniego) i drugi który był sługą diabła i napisał niejako kontynuację tej części pierwszej Koranu (przepełnionego nienawiścią do bliźniego). To Islam musi wybrać - swego Pana :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość