Do stwożenia tego tematu zainspirowała mnie ta książka - http://lubimyczytac.pl/ksiazka/146470/bogowie-u-wladzy
Zastanawiam się co dzieje według w sytułacj kiedy jakiś człowiek staje się dla innych Bogiem tak jak Lenin, Mussolini, Hitler, albo Stalin.
Jak myślicie jaki to ma wtedy na niego wpływ na jego Duszę ?
Przeciez jakby się zastanowić to oni wszyscy zanim zajeli się na poważnie polityką byli raczej żałośni np Stalin był tylko pospolity Gruzinskim bandytą a Hitler bardzo biednym malarzem
Z drugiej strony co by się stało gdyby np Kapral Hitler po prostu poległ w którejś z bitew I Wojny Światowej ?
Czy w teddy na jego miejsce wspoczył by poprostu ktoś inny i historia potoczyła by sie dokładnie tak samo jak w rzeczywistości ?
Innym to słowy to jest pytanie na ile pojedyńcza jednostka ma włpyw na dzieje całej ludzkości.