wartość cierpienia

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

wartość cierpienia

Postautor: cthulhu87 » 10 paź 2013, 13:57

Znalazłem ciekawą wypowiedź na ten temat, autorstwa Leszka Kołakowskiego:

"Chrześcijańska kultura, rzeczywiście, podkreślała, że możemy czy powinniśmy mieć taki stosunek do cierpienia, aby z niego coś dobrego wydobyć.
Takie nastawienie całkowicie zanikło. Nikt, rzecz jasna, nie protestuje przeciwko temu, że medycyna wynalazła liczne środki pozwalające uśmierzać ból. Ale są pewne uboczne skutki kulturalne niewiary w wartość cierpienia, na które warto zwracać uwagę, a które dotyczą dziedziny więzi międzyludzkich. Im mniej jesteśmy zdolni znosić cierpienie własne, tym łatwiej znosimy cudze. Z odrzucanych, bo grożących cierpieniem wartości, ze współżycia osiągniętego bez wysiłku i bez konfliktów, rodzi się wspólnota ludzka pozorna, gotowa do rozpadu przy najmniejszej próbie. Maskowanie przed sobą źródeł cierpienia nie pozwala ich ani usunąć, ani się z nimi zmierzyć
". (Czas ciekawy. czas niespokojny, cz. II, Kraków 2008, s. 84-85)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: wartość cierpienia

Postautor: Nikita » 11 paź 2013, 12:11

bardzo madra wypowiedz pana Kolakowskiego...warto sluchac naszych intelektualistow...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: wartość cierpienia

Postautor: czarnyMag » 31 gru 2014, 18:44

cthulhu87 pisze:Znalazłem ciekawą wypowiedź na ten temat, autorstwa Leszka Kołakowskiego:

"[i]Chrześcijańska kultura, rzeczywiście, podkreślała, że możemy czy powinniśmy mieć taki stosunek do cierpienia, aby z niego coś dobrego wydobyć.

Cierpienie nic nie wnosi! Tylko Jezus cierpiał niesłusznie ale czy za ludzkość to kwestia dyskusyjna! Za mnie nie musiał cierpieć - ja Go o to nie prosiłem :) Nie wierzę zresztą w odkupienie przez cierpienie :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: wartość cierpienia

Postautor: Xsenia » 01 sty 2015, 02:11

Najwidoczniej jeszcze nie cierpiałeś naprawdę Czarny Magu :) Oby nigdy ci to nie było dane. Ale gdyby było, to może wtedy zrozumiesz sens cierpienia.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: wartość cierpienia

Postautor: czarnyMag » 01 sty 2015, 02:27

Xsenia pisze:Najwidoczniej jeszcze nie cierpiałeś naprawdę Czarny Magu :) Oby nigdy ci to nie było dane. Ale gdyby było, to może wtedy zrozumiesz sens cierpienia.

Cierpieniem jest chyba każda próba ducha niedoskonałego - czyli życie tutaj :) Ta próba oby ją szlag trafił właśnie jest moim cierpieniem - chyba mnie pogięło że się zgodziłem na nią :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: wartość cierpienia

Postautor: Xsenia » 01 sty 2015, 02:44

czarnyMag pisze:Cierpieniem jest chyba każda próba ducha niedoskonałego - czyli życie tutaj Ta próba oby ją szlag trafił właśnie jest moim cierpieniem - chyba mnie pogięło że się zgodziłem na nią

:lol: :lol: :lol: Czarny, bo czarny ale jednak humor :) To oznacza, że jednak przyjmujesz życie takie jakie dostajesz. I wszystkie jego nauki :) To dobrze :)
A jeśli chodzi o cierpienie, to w głowie siedzi mi tylko jedno przysłowie "pamiętaj, nigdy nie ma tak źle, żeby nie mogło być gorzej". :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: wartość cierpienia

Postautor: Mirek » 01 sty 2015, 18:04

Ani tak dobrze, by nie mogło być lepiej ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: wartość cierpienia

Postautor: Hasesis » 04 sty 2015, 15:58

Zostaliśmy stworzeni dla przyjemności nie dla cierpienia. :chico:
to więc, czy chcemy cierpieć czy się cieszyć zależy od naszego własnego wyboru naszej własnej ścieżki,

cierpieć nie musimy wcale i wcale to nie jest takie trudne :))
Pozwolić ego rosnąć, by wznieść się ponad nie...

http://zdrowieducha.pl

http://kabaladlawszystkich.pl
Awatar użytkownika
Hasesis
 
Posty: 21
Rejestracja: 26 gru 2014, 17:47

Re: wartość cierpienia

Postautor: Nikita » 04 sty 2015, 16:31

Przez cierpienie przechodzimy wszyscy...czlowiek , ktory nigdy nie cierpial jest plytki...brak w nim glebi...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: wartość cierpienia

Postautor: Mirek » 04 sty 2015, 16:53

Tylko....... Nikita nie ma........takiego człowieka na świecie..........który by nigdy w życiu choć raz.......nie cierpiał ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Następna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości