Strona 1 z 2

Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 13:04
autor: atalia
Znany nam chyba wszystkim nieustraszony krzewiciel jedynej prawdziwej wiary, o.prof. Aleksander Posacki, postanowił zebrać wszystkie siły i ostatecznie rozprawić się ze spirytyzmem, popełniając dziełko zatytułowane "Neospirytyzm i pseudopsychologie". Powstanie owej książki o. prof. motywuje w sposób następujący:

"Neospirytyzm to - mówiąc ogólnie - rozmaite nowe formy spirytyzmu, o który czasami nawet je nie podejrzewamy ( swoją drogą - ciekawa, iście profesorska składnia - uwaga moja ). Chodzi tu o kontakt z duchami, najczęściej ze złymi duchami w rozumieniu chrzescijańskim. Nie zawsze ten kontakt jest absolutnie konieczny, ale często mozliwy lub nawet niezbędny, co wynika jasno ze struktury teoretycznej i praktycznej danej koncepcji."

I cóż to są te formy neospirytyzmu lub kryptospirytyzmu (zwrot ten jest stosowany przez o.prof. zamiennie)? Za ilustrację niech posłużą niektóre tytuły rozdziałów i podrozdzialów wspomnianego dziełka:
- Channeling jako nowa forma spirytyzmu i jego rodzaje.
- Zaginiony symbol Dana Browna
- Okultyzm, spirytyzm i satanizm w powieściach Paulo Coelho
- Aspekty spirytyzmu i satanizmu w Harrym Potterze
- Okultyzm i spirytyzm w anime i manga
- Wampiry, wilkołaki i społeczności wampiryczne
- Doświadczenia poza ciałem jako potencjalny spirytyzm
-Doświadczenia bliskie śmierci jako kryptospirytyzm
-Transkomunikacja-ksiądz spirytysta Francois Brune
- Księga Urantii, Kurs cudów, Księga Wiedzy
-Neoszamanizm jako wspólczesna forma spirytyzmu
- Psychodeliki i neospirytyzm
- Zasady teologiczne czarnego spirytyzmu ( termin ukuty przez A.Posackiego-przyp. mój ) w muzyce rockowej
-Jungizm w odmętach spirytyzmu i okultyzmu
-Gnoza, okultystyczna inicjacja i spirytyzm w metodzie Silvy
- Mediumiczny charakter kryptospirytyzmu w wydaniu Hellingera
- Psychologia zorientowana na proces-tropy neospirytyzmu
- Dzieci Indygo-spirytystyczna pseudopsychologia
- Joga i medytacje-możliwe aspekty spirytystyczne
-Transcendentalna Medytacja (TM) a ewokacje spirytystyczne
-Energie aikido czy orientalny neospirytyzm?
-Homeopatia i spirytyzm( spirytystyczna geneza homeopatii )
- Osteopatia - terapia czy neospirytyzm? ( kurcze, przypomniało mi się, ze jakis czas temu poddałam się zabiegowi na moich kręgach!)
...

Do kompletu zabrakło mi tu następujących zagadnień:
- Kleski zywiołowe na przestrzeni dziejów a spirytyzm (mozliwy aspekt spirytystyczny ostatniego gradobicia w Chinach )
- Stłuczona waza na imieninach cioci Kloci jako działanie rzekomego poltergeista
- Afera Amber Gold okultystycznie zainicjowana przez pogrążonych w odmętach spirytyzmu
itd.

...

Re: Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 13:14
autor: Belial71
He dobre można jeszcze dodać " Wybuch wulkanu spowodowany seansem spirytystycznym , na którym wywoływano duchy górników"

Re: Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 14:43
autor: cthulhu87
Najlepsze jest to, że te głupoty będą w każdej księgarni, a naszych książek sprzeda się w tym czasie najwyżej kilkadziesiąt :(

Re: Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 15:28
autor: Belial71
Bo Polacy nie dorośli jeszcze do pewnych spraw , nie mówiąć już że do Europy. Spirytyści w naszym kraju są porównywani do okultystów i satanistów . Żałosne.

Re: Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 15:35
autor: cthulhu87
W ogóle podobają mi się słowa "jungizm" oraz "czarny spirytyzm". Wydaje się, że mamy tu do czynienia z wykładnią Posackizmu.

Re: Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 19:50
autor: sigma
Człowiek, który zamiast się leczyć, przenosi swoje schizy na innych, przynajmniej próbuje przenosić. Czy on jeden ? Przecież nie, to widać w rzeczywistości, w internecie, wszędzie są tacy ludzie. Dla niego możliwość tego stwarza to że jest księdzem, dla kogoś innego forum dyskusyjne ...

Re: Father Posacki hits again!

Post: 27 paź 2012, 20:29
autor: cthulhu87
Kurczę, masz rację. Ale o ile na forum to gdzieś przepadnie po paru miesiącach i trafi najwyżej do kilkudziesięciu ludzi, to z kolei książka znajdzie się w bibliotece i przeleży tam kilkadziesiąt lat (chyba że nasze zbiory biblioteczne znowu nawiedzą Niemcy z miotaczami płomieni, realizując tzw. misję cywilizacyjną na wschodzie). Nieciekawa perspektywa. Słowo drukowane jest więc bardziej wkurzające, bo trudniej się go pozbyć he he

Re: Father Posacki hits again!

Post: 28 paź 2012, 09:26
autor: 000Lukas000
"Doświadczenia poza ciałem jako potencjalny spirytyzm" No i dowiedzieliśmy się że Katolicki Ojciec Pio był złym Spirytystą :twisted:

Re: Father Posacki hits again!

Post: 29 paź 2012, 12:18
autor: atalia
Ostatnio ukazuje się coraz więcej publikacji, czy to książek ( vide tytułowa ) czy artykułów prasowych, "fachowo" i "merytorycznie" omawiających tzw. zagrożenia duchowe inspirowane "spirytystycznie i mediumicznie". Nie muszę chyba nadmieniać, zresztą mój tytułowy post naświetla zagadnienie wystarczająco, że wokół spirytyzmu próbuje się stworzyć otoczkę groźnej, demonicznej sekty, czyhającej na dusze Bogu ducha winnych chrześcijan.
Coraz bardziej ( zgoła niespirytystycznie ) mnie to denerwuje i zastanawiam się, czy nie należałoby wszcząć jakiejś kontrakcji uswiadamiającej i wyjasniającej nieporozumienia narosłe w związku z nauką spirytystyczną. Może trzeba by było wystosować jakieś noty protestacyjne czy pisma wyjaśniające do paru redakcji pism prawicowo-konserwatywnych?
Pewnie psu na budę to się zda, gorliwi tropiciele szatana i tak nie dadzą za wygraną i będą z uporem dowodzić, że "pozornie słodka, anielsko dobra i cierpliwa doktor Elizabeth Kuebler-Ross była pod wyraźnym wpływem mocy nieczystych a jej dobroć to kamuflaż, użyty przez "księcia kłamstwa" dla omamienia naiwnych w celu zawładnięcia ich duszami" i pisać temu podobne niedorzecznosci.
Jednak powoli zaczynam mieć dość tych wszystkich wierutnych bredni! :evil:

Re: Father Posacki hits again!

Post: 29 paź 2012, 13:59
autor: sigma
Człowiek zastraszony w dzieciństwie, jeżeli nie podda tych lęków refleksji, będzie je odtwarzał przez całe życie. Rzecz w tym, że to jego problem, może nawet zadanie życiowe i żeby nie próbował przenosić tych lęków na innych, np. na niedzielnym kazaniu.