Grzech pierworodny

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Mirek » 29 kwie 2015, 18:16

fruwla pisze:Mirku,prosze objasnij mi co robic aby bardziej kochac Boskie a mniej ludzkie.

Jestem w trakcie studiowania tego. Dopiero zawiązuje mi się pewien zarys tej zasady i jak ją stosować w życiu aby nasze życie było wolne od cierpienia duchowego. Jak będę miał już wystarczającą wiedzę i sam zacznę w pełni ją stosować, to postaram Ci się ją wyjaśnić.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Mirek » 30 kwie 2015, 06:26

Fruwla już mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie.
Aby bardziej kochac Boskie a mniej ludzkie trzeba:
1. Zawsze i wszędzie należy zachowywać miłość do Boga i wzmacniać ją.
2. We wszystkim należy widzieć i kochać Boga, czuć wyższą wolę.
3. Nie szukać winnych.
4. Akceptować świat i ludzi takimi, jakimi są.

Świat powstaje z miłości, wypełnia się miłością, powraca do miłości i staje się miłością.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Xsenia » 30 kwie 2015, 11:23

Za dużo tej miłości :) Zaczęłam się zastanawiać co to znaczy kochać Boga. No i zaczęłam szukać "miłości" w Wikipedii. Ciekawe rzeczy się tam można dowiedzieć. Np. że w dawnych czasach słowo "miłość" było równoznaczne ze słowem "litość". :shock:
"Rzeczownik miłość w tekstach z XIV i XV wieku miał znaczenie "litość, miłosierdzie", które równolegle występowało do sensu "łaskawość, łaska, przychylność". Wyraz pochodzi od prasłowiańskiego słowa milostь, którego sens ogólnosłowiański to ‘litość’. Ta dawna forma z kolei pochodzi od imiesłowu miły czasownika mijać. Pierwotnie zadiektywizowany miły oznaczał "godnego litości", a czasownik mijać w swej danej postaci mei niósł sens "mijać kogoś; przechodzić, nie atakując". Zatem dawny miły, czyli meilos to taki, którego "można minąć (spokojnie); przejść obok, nie dobywając broni"."
No proszę, czyli być miłym kiedyś znaczyło to samo co "nie rzucać się z bronią na każdego". :lol: A tobie Mirku chyba jednak nie chodzi o miłość. Tylko o AGAPE.

"Agape (od (stgr.) ἀγάπη ) to rodzaj miłości bezinteresownej, opierającej się na altruizmie i duchowej więzi, często motywowanej religijnie. Nazywana jest także „miłością oddania”."
"Agape (gr. ἀγάπη agápe, miłość) – pojęcie wywiedzione z greki oznaczające miłość międzyludzką. Szczególne jej rozwinięcie nastąpiło w chrześcijaństwie gdzie oznacza bezwarunkową miłość człowieka do Boga, w odróżnieniu od miłości Boga do człowieka (łac. caritas). Ma ona naśladować miłość boską, pełną oddania i poświęcenia, ale nigdy nie będzie w stanie oddać się w pełni, gdyż to potrafi uczynić jedynie Bóg. Wcześni chrześcijanie uważali, że wobec siebie także powinni okazywać ten rodzaj miłości, dlatego pisarze wczesnochrześcijańscy podkreślali odmienność agape, jako miłości braterskiej i siostrzanej, od miłości romantycznej."
"W chrześcijaństwie definiowana jest jako "dążenie bytu do dobra"[3], uważana jest za najważniejszą cnotę (1 Kor 13,13) oraz sens życia człowieka"

Może jednak warto czasem zgłębić słowa, których używamy na co dzień :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Pablo diaz » 30 kwie 2015, 13:24

Miłujmy każdego ,kto stanie na naszej drodze.
Miłujmy go w każdej najmniejszej rzeczy.
Miłujmy nie tylko tych ,którzy są dla nas życzliwi...
Miłość to te najmniejsze i te największe rzeczy życia codziennego ,które czynimy w naszych domach,ulicach,pracy,forum... bliżnim ,które możnaby wymieniać bez końca ,to jest ta miłość którą Jezus ,a w póżniejszym czasie obiecany przez Chrystusa pocieszyciel Duch prawdy-spirytyzm zrozumiale i prosto naucza:

Nie można kochać Boga bez miłości do bliżniego :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Grzech pierworodny

Postautor: fruwla » 30 kwie 2015, 14:08

Mirek pisze:Fruwla już mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie.
Aby bardziej kochac Boskie a mniej ludzkie trzeba:
1. Zawsze i wszędzie należy zachowywać miłość do Boga i wzmacniać ją.

Dziekuje Mirek, zgadzam sie z punktem 1. i tez tak mysle.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Xsenia » 30 kwie 2015, 14:12

Zdaje się, że niedawno była dyskusja, czy my naprawdę MUSIMY kochać każdego. I zdaje się doszliśmy do wniosku, że nie musimy. Wystarczy tylko, że nie będziemy szkodzić drugiej osobie.
To jest sadyzm kazać komuś kochać swojego oprawcę i kata, bo to jest jakby zmuszanie do miłości do kogoś kto zadaje nam ból i cierpienie. Co może być bardzo destrukcyjne, bo intuicyjnie unikamy cierpienia. Dlatego wystarczy, że nie będziemy drugiej osobie szkodzić.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Grzech pierworodny

Postautor: karolina86 » 30 kwie 2015, 14:21

A ja czegos nie rozumiem, jeżeli chodzi o grzech pierworodny z perspektywy KK oznacza:

"Określenie „grzech pierworodny” ma podwójne znaczenie: oznacza albo upadek pierwszych rodziców, albo też niezawiniony stan braku łaski uświęcającej, w jakim rodzi się każdy człowiek z powodu nieposłuszeństwa Adama i Ewy.
Od samego grzechu pierworodnego należy odróżnić jego następstwa. Skutkiem grzechu Adama jest to, że wszyscy ludzie rodzą się z grzechem pierworodnym i są pozbawieni darów pozaprzyrodzonych, zwanych też pozanaturalnymi, które posiadali pierwsi rodzice."

Czy KK naprawde wierzy w istnienie pierwszy rodziców Adama i Ewy, ja zawsze odbierałam to jako przenośnie tak samo jak stworzenie świata w 7 dni, nawet zanim poznałam spirytyzm. W kazdym razie jaki ma sens powoływanie się na Adama i Ewe oraz ich grzechy, mając świadomość, że nigdy nie istnieli. Tak samo sam sakrament chrztu, czy jakikolwiek sakrament ma sens jeżeli nie jesteśmy świadomi, że w ogóle go przyjeliśmy.
Ja zostałam ochrzczona jako dziecko, ale gdyby ktos pozstawił mi wybór nie wiem czy bym sie zdecydowała. Jeżeli tak to tylko dla sakramentu małżeństwa, chociaż sama nie rozumiem dlaczego mi tak na nim zależy. Moze dlatego, że od dziecka mi to wpajano, że tak bez slubu nie można :? . Dziś niby rozumiem, że nie przyjęte Sakramenty się liczą tylko to jakimi ludzmi jesteśmy to i tak odczuwam potrzebe postąpienia tak jak każe tradycja;/.

Wiem że sa tutaj osoby o różnych wierzeniach i poglądach, ale pytanie osób wychowanych w chrześcijaństwie, czy ochrzciliście/ochrzcilibyście swoje dzieci czy pozostawiliście/pozostawilibyście im tą decyzje. Ja sama nie jestem przekonana co zrobię gdy już je będę mieć.
karolina86
 
Posty: 125
Rejestracja: 12 wrz 2014, 22:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Grzech pierworodny

Postautor: karolina86 » 30 kwie 2015, 14:37

Xsenia pisze:Zdaje się, że niedawno była dyskusja, czy my naprawdę MUSIMY kochać każdego. I zdaje się doszliśmy do wniosku, że nie musimy. Wystarczy tylko, że nie będziemy szkodzić drugiej osobie


Znalazłam cos takiego na temat miłości:
"Prawdziwa miłość do drugiego człowieka opiera się nie na samym uczuciu, lecz na decyzji woli: chcę drugiemu służyć niezależnie od tego, co odczuwam, chcę go uszczęśliwiać nawet wtedy, gdy jest mi uczuciowo obojętny, pragnę go rozwijać, nawet — gdy odczuwam do niego niechęć, chcę, żeby był w niebie, chociaż wyrządził mi krzywdę"

Czy musimy wszystkich kochać ? pewnie, że nie, to żaden przymus. Ale jeżeli chcemy sie rozwijać to pewnie powinniśmy nad tym popracować. Wiem, że dla wielu osób jest to nie do wykonania (dla mnie póki co również) życzyć dobrze naszemu oprawcy, nie chować do niego urazy, czy pomóc mu w poprawie..... ale wydaje mi się że są tacy ludzie i na pewno jest to możliwe. A zależy od poziomu naszego rozwoju.
karolina86
 
Posty: 125
Rejestracja: 12 wrz 2014, 22:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Xsenia » 30 kwie 2015, 14:40

karolina86 pisze:Wiem że sa tutaj osoby o różnych wierzeniach i poglądach, ale pytanie osób wychowanych w chrześcijaństwie, czy ochrzciliście/ochrzcilibyście swoje dzieci czy pozostawiliście/pozostawilibyście im tą decyzje. Ja sama nie jestem przekonana co zrobię gdy już je będę mieć.

Ochrzciłam moje dzieci, starszy podszedł do Komunii bez szemrania. A potem zmądrzałam. W tamtym roku mój młodszy podszedł do Komunii tylko dlatego, że sam tego chciał. Starszego nie mam zamiaru namawiać do Bierzmowania. Zrobi jak będzie chciał.
Gdybym teraz miała dziecko nie ochrzciłabym go.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Hansel » 30 kwie 2015, 15:03

karolina86 pisze:A ja czegos nie rozumiem, jeżeli chodzi o grzech pierworodny z perspektywy KK oznacza:

"Określenie „grzech pierworodny” ma podwójne znaczenie: oznacza albo upadek pierwszych rodziców, albo też niezawiniony stan braku łaski uświęcającej, w jakim rodzi się każdy człowiek z powodu nieposłuszeństwa Adama i Ewy.
Od samego grzechu pierworodnego należy odróżnić jego następstwa. Skutkiem grzechu Adama jest to, że wszyscy ludzie rodzą się z grzechem pierworodnym i są pozbawieni darów pozaprzyrodzonych, zwanych też pozanaturalnymi, które posiadali pierwsi rodzice."

Czy KK naprawde wierzy w istnienie pierwszy rodziców Adama i Ewy, ja zawsze odbierałam to jako przenośnie tak samo jak stworzenie świata w 7 dni, nawet zanim poznałam spirytyzm. W kazdym razie jaki ma sens powoływanie się na Adama i Ewe oraz ich grzechy, mając świadomość, że nigdy nie istnieli. Tak samo sam sakrament chrztu, czy jakikolwiek sakrament ma sens jeżeli nie jesteśmy świadomi, że w ogóle go przyjeliśmy.
Ja zostałam ochrzczona jako dziecko, ale gdyby ktos pozstawił mi wybór nie wiem czy bym sie zdecydowała. Jeżeli tak to tylko dla sakramentu małżeństwa, chociaż sama nie rozumiem dlaczego mi tak na nim zależy. Moze dlatego, że od dziecka mi to wpajano, że tak bez slubu nie można :? . Dziś niby rozumiem, że nie przyjęte Sakramenty się liczą tylko to jakimi ludzmi jesteśmy to i tak odczuwam potrzebe postąpienia tak jak każe tradycja;/.


To by znaczyło że według Katolicyzmu człowiek jest takim jak by upadłym aniołem ?

Z tego co wiem to według Spirytyzmu Duchy ludzi powstały na drodze pewnej ewolucji analogicznej do tej którą przeszły ich ciała materialne wiec w nim miejsca na coś takiego na pewno nie ma

cthulhu87 pisze:Złożone związki organiczne charakteryzują się uporządkowaniem materii, rośliny oprócz uporządkowania materii mają w sobie zalążek życiowy, zwierzęta oprócz zalążka życiowego posiadają także inteligencję, a człowiek posiada obok bardzo daleko rozwiniętej inteligencji także poczucie moralne i tworzy zasady etyczne. Różnimy się więc znacząco od innych organizmów i dlatego m.in. nasze duchy nie mogą cofnąć się i wcielić ponownie w zwierzęta.

Kardec w Księdze Duchów podawał, że wśród duchów panują dwie opinie na temat ich pochodzenia. Pierwsza podkreśla godność człowieka i zakłada, że wcielamy się od początku w ciała ludzi. Druga zaznacza, że wcielenia człowieka poprzedzały wcielenia w niższe istoty. Kardec zauważył jednak, że druga interpretacja ma przewagę o tyle, że wyjaśnia los zwierząt i nadaje im życiu jakiś sens - nie skazując duchów, które są w ciałach zwierzęcych na stan wiecznej niższości. Pogląd ten rozwijali kolejni spirytyści, np. Leon Denis czy Marlene Nobre.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość