Grzech pierworodny

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Hansel » 29 kwie 2015, 03:45

,,Koncepcja grzechu, która wiąże się z chrześcijańską etyką, sprawia niezmiernie dużo szkody, ponieważ pozwala ona ludziom na wypływ ich sadyzmu, który oni uważają za słuszny a nawet szlachetny. Weźmy na przykład kwestię zapobiegania syfilisowi. Wiadomo jest, że poprzez podjęcie wcześniej środków ostrożności, niebezpieczeństwo nabawienia się tej choroby można uczynić małoznaczącym. Chrześcijanie jednak sprzeciwiają się szerzeniu wiedzy o tym fakcie, ponieważ uważają za dobre to, żeby grzesznicy byli ukarani. Oni uważają to za tak dobre że nawet chętni są na to by kara rozciągnęła się na żony i dzieci grzeszników. Jest na świecie w obecnej chwili wiele tysięcy dzieci chorujących na wrodzony syfilis, które nigdy by się nie urodziły gdyby nie pragnienie chrześcijan zobaczenia ukaranych grzeszników. Nie mogę zrozumieć jak można uważać, że doktryny doprowadzające nas do tego szatańskiego okrucieństwa, mają jakiekolwiek dobre skutki na moralność.
Nie tylko odnośnie zachowania seksualnego ale również odnośnie wiedzy o seksie, postawa chrześcijan jest niebezpieczna dla dobra ludzkiego. Każda osoba, która zadała sobie trud by przestudiować tą kwestię bezstronnym umysłem wie, że sztuczna ignorancja odnośnie wiedzy o seksie, którą ortodoksyjni chrześcijanie próbują narzucić młodzieży jest niezmiernie niebezpieczna dla umysłowego i fizycznego zdrowia i powoduje w tych, którzy odkrywają tą wiedzę poprzez "nieodpowiednią" rozmowę, jak to robi większość dzieci, taką postawę, że seks jest sam w sobie nieprzyzwoity i śmieszny. Nie sądzę żeby można było obronić taki pogląd że wiedza jest zawsze niepożądana. Nie kładłbym barier na drodze zdobywania wiedzy przez kogokolwiek w jakimkolwiek wieku. Ale w tym szczególnym przypadku wiedzy seksualnej są znacznie ważniejsze argumenty za nią niż w przypadku większości innej wiedzy. Jest znacznie mniej prawdopodobne, że osoba będzie działać mądrze, jeśli ona jest nieuświadomiona niż gdy jest poinformowana i absurdalne jest powodować u młodzieży poczucie grzechu ponieważ ona ma naturalną ciekawość odnośnie ważnej sprawy

Każdy chłopiec interesuje się pociągami. Przypuśćmy że powiedzieliśmy mu, że zainteresowanie się pociągami jest złe; przypuśćmy że bandażowaliśmy mu oczy gdy tylko był w pociągu lub na stacji kolejowej; przypuśćmy że nigdy nie pozwalaliśmy na użycie słowa pociąg w jego obecności i utrzymywalibyśmy niezgłębioną tajemnicę co do środków używanych dla przenoszenia go z miejsca na miejsce. Rezultat nie byłby taki że on zaprzestałby interesować się pociągami, przeciwnie, byłby bardziej zainteresowany niż kiedykolwiek, ale miałby chorobliwe uczucie grzechu ponieważ to zainteresowanie zostało mu przedstawione jako niestosowne. Każdy chłopiec o żywej inteligencji mógłby być tymi sposobami uczynionym w większym lub mniejszym stopniu neurastenikiem. To jest dokładnie to co jest robione w sprawie seksu, ale jako że seks jest ciekawszy niż pociągi, rezultaty są gorsze. Prawie każdy dorosły w środowisku chrześcijańskim jest mniej lub bardziej nerwowo chory w wyniku zakazu odnośnie wiedzy seksualnej który był, gdy on lub ona byli młodzi. I poczucie grzechu, które jest w ten sposób sztucznie zaszczepiane jest jednym z powodów okrócieństwa, bojaźliwości i głupoty w późniejszym życiu. Nie ma żadnej racjonalnej podstawy jakiegokolwiek rodzaju dla utrzymywania dziecka w nieświadomości czegokolwiek co ono może chcieć wiedzieć, czy odnośnie seksu czy jakiejkolwiek innej sprawy. I nigdy nie będziemy mieli zdrowej psychiczne ludności aż ten fakt zostanie doceniony we wczesnym kształceniu, co jest niemożliwe tak długo jak kościoły będą mogły kontrolować politykę edukacyjną.
Pozostawiając te stosunkowo szczegółowe zarzuty na boku, jasne jest, że podstawowe zasady chrześcijaństwa wymagają bardzo dużo przekręcania etycznego zanim one mogą być zaakceptowane. Świat, jak nam się mówi, został stworzony przez boga, który jest zarówno dobry jak i wszechmocny. Zanim On stworzył świat, przewidział cały ból i niedolę, którą świat będzie zawierał; On jest dlatego odpowiedzialny za to wszystko. Bezużyteczne jest spieranie się że cierpienie na świecie jest spowodowane grzechem. Przede wszystkim to jest nieprawda; to nie grzech powoduje że rzeki wylewają poza swoje brzegi albo wulkany wybuchają. Ale nawet jeśliby to była prawda, to by nie robiło żadnej różnicy. Gdybym chciał spłodzić dziecko, wiedząc że to dziecko będzie mordercą-maniakiem, byłbym odpowiedzialny za jego zbrodnie. Jeśli bóg wcześniej znał grzechy które człowiek popełni, on był oczywiście odpowiedzialny za wszystkie konsekwencje tych grzechów kiedy zdecydował się stworzyć człowieka. Zwykły chrześcijański argument jest taki, że cierpienie na świecie jest oczyszczeniem z grzechów i dlatego jest dobrą rzeczą. Ten argument jest oczywiście tylko usprawiedliwieniem sadyzmu, ale w każdym razie jest to bardzo kiepski argument. Zaprosiłbym jakiegokolwiek chrześcijanina, żeby towarzyszył mi na oddział dziecięcy w szpitalu, żeby obejrzał cierpienie, które jest tam znoszone i żeby następnie upierał się w twierdzeniu że te dzieci są tak niemoralne, że zasługują na to cierpienie. Po to żeby doprowadzić się do powiedzenia tego człowiek musi zniszczyć w sobie wszystkie uczucia litości i współczucia. Musi on, krótko mówiąc, uczynić siebie tak okrutnym jak bóg w którego wierzy. Żaden człowiek, który wierzy, że wszystko na tym cierpiącym świecie jest czynione w najlepszej intencji nie może zachować swoich wartości etycznych nienaruszonych, bo zawsze będzie musiał znajdować usprawiedliwienia dla cierpienia i nieszczęścia.,, Bertrand Russell
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2015, 07:15 przez Hansel, łącznie zmieniany 1 raz
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Mirek » 29 kwie 2015, 06:19

Czy na tym forum jest przyzwolenie na antyklerykalizm?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Hansel » 29 kwie 2015, 07:19

Ja cytuje słowa Russell ponieważ one najlepiej akurat oddają pewne emocje które we mnie tkwią. Tak już tak mam że czasami lepiej potrafię wyrażić co co czuję jakimś cytatem albo filmem niż własnymi słowami.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Xsenia » 29 kwie 2015, 08:49

Hansel pisze: Świat, jak nam się mówi, został stworzony przez boga, który jest zarówno dobry jak i wszechmocny. Zanim On stworzył świat, przewidział cały ból i niedolę, którą świat będzie zawierał; On jest dlatego odpowiedzialny za to wszystko.

Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Dlatego według mnie Bóg jest neutralny i nie można o Nim powiedzieć, że jest dobry.

Hansel pisze:Bezużyteczne jest spieranie się że cierpienie na świecie jest spowodowane grzechem. Przede wszystkim to jest nieprawda; to nie grzech powoduje że rzeki wylewają poza swoje brzegi albo wulkany wybuchają. Ale nawet jeśliby to była prawda, to by nie robiło żadnej różnicy. Gdybym chciał spłodzić dziecko, wiedząc że to dziecko będzie mordercą-maniakiem, byłbym odpowiedzialny za jego zbrodnie. Jeśli bóg wcześniej znał grzechy które człowiek popełni, on był oczywiście odpowiedzialny za wszystkie konsekwencje tych grzechów kiedy zdecydował się stworzyć człowieka. Zwykły chrześcijański argument jest taki, że cierpienie na świecie jest oczyszczeniem z grzechów i dlatego jest dobrą rzeczą. Ten argument jest oczywiście tylko usprawiedliwieniem sadyzmu, ale w każdym razie jest to bardzo kiepski argument.

Spirytyzm mówi dokładnie to samo. Różnica do chrześcijanizmu polega tylko na tym, że chrześcijanizm mówi, że cierpienie jest karą za grzechy z tego żywota i żywota rodziców, a spirytyzm mówi, że cierpienie jest karą za grzechy z naszego poprzedniego życia.

Hansel pisze:Zaprosiłbym jakiegokolwiek chrześcijanina, żeby towarzyszył mi na oddział dziecięcy w szpitalu, żeby obejrzał cierpienie, które jest tam znoszone i żeby następnie upierał się w twierdzeniu że te dzieci są tak niemoralne, że zasługują na to cierpienie. Po to żeby doprowadzić się do powiedzenia tego człowiek musi zniszczyć w sobie wszystkie uczucia litości i współczucia. Musi on, krótko mówiąc, uczynić siebie tak okrutnym jak bóg w którego wierzy. Żaden człowiek, który wierzy, że wszystko na tym cierpiącym świecie jest czynione w najlepszej intencji nie może zachować swoich wartości etycznych nienaruszonych, bo zawsze będzie musiał znajdować usprawiedliwienia dla cierpienia i nieszczęścia.,, Bertrand Russell

Spirytyzm mówi dokładnie to samo. Cierpienie dzieci jest spowodowane karą za grzechy z poprzedniego życia. Po co więc Bóg dał nam litość, współczucie, empatię i miłosierdzie???
Czy spirytyści mają wartości etyczne nienaruszone jeśli wierzą że cierpienie oczyszcza? Po co cierpimy w takim razie?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Hansel » 29 kwie 2015, 09:00

Xsenia pisze:Spirytyzm mówi dokładnie to samo. Cierpienie dzieci jest spowodowane karą za grzechy z poprzedniego życia. Po co więc Bóg dał nam litość, współczucie, empatię i miłosierdzie???


Myślę że słowo kara nie jest tutaj dobre, lepiej było by chyba powiedzieć konsekwencje, a to co jest w tym wszystkim pięknego to to że my właśnie czujemy wobec nich litość, współczucie, empatię i chcemy im pomagać mimo tego że wiemy że oni tak naprawdę ponoszą konsekwencję swoich uczynków z poprzednich żyć bo jesteśmy dla nich wyrozumiali i kochamy ich mimo to...
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2015, 09:13 przez Hansel, łącznie zmieniany 3 razy
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Mirek » 29 kwie 2015, 09:06

Wasze wątpliwości wynikają z niewiedzy i niezrozumienia istoty cierpienia.
Jeżeli kochamy to co ludzkie bardziej niż to co Boskie pojawia się cierpienie w różnej formie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Hansel » 29 kwie 2015, 09:11

O sensie cierpienia jest na tym forum osobny temat viewtopic.php?f=6&t=93&p=709&hilit=sens+cierpienia#p709
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Grzech pierworodny

Postautor: Mirek » 29 kwie 2015, 09:20

Hansel pisze:O sensie cierpienia jest na tym forum osobny temat viewtopic.php?f=6&t=93&p=709&hilit=sens+cierpienia#p709

To dlaczego o bólu i niedoli tam nie napisałeś? Przecież to też są formy cierpienia?
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2015, 18:11 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Grzech pierworodny

Postautor: fruwla » 29 kwie 2015, 18:06

Mirek pisze:Wasze wątpliwości wynikają z niewiedzy i niezrozumienia istoty cierpienia.
Jeżeli kochamy to co ludzkie bardziej niż to co Boskie pojawia się cierpienie w różnej formie.


Mirku,prosze objasnij mi co robic aby bardziej kochac Boskie a mniej ludzkie.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Grzech pierworodny

Postautor: cthulhu87 » 29 kwie 2015, 18:12

Mirek pisze:Wasze wątpliwości wynikają z niewiedzy i niezrozumienia istoty cierpienia.
Jeżeli kochamy to co ludzkie bardziej niż to co Boskie pojawia się cierpienie w różnej formie.


W kontekście grzechu pierworodnego jest jasne, że to co ludzkie nie może być lepsze, bardziej sprawiedliwe i sensowne, niż to co boskie.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość