Ok, zerknąłem do Koranu i widzę, że słowo اضرب ma właśnie znaczenie "uderzyć", czyli w tym fragmencie chodzi o uderzenie kobiety, a nie o jej bicie. W sumie na jedno wychodzi jednak, bo przemoc to przemoc.
Ale w Starym Testamencie znajdziemy też następujące słowa:
Pan Bóg w Starym Testamencie pisze:Pwt 25:11-12
11. Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe,
12. odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.
Pwt 22:13-14
13. Jeśli ktoś poślubi żonę, zbliży się do niej, a potem ją znienawidzi,
14. zarzucając jej złe czyny, i zniesławi ją mówiąc: Poślubiłem tę kobietę, a zbliżywszy się do niej, nie znalazłem u niej oznak dziewictwa,
(BT)
i tu ciąg dalszy:
Pwt 22:20-21
20. (...) jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety,
21. wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienowaćją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę w domu ojca. Usuniesz zło spośród siebie.
(BT)
Co do Koranu, to w jednym tłumaczeniu znalazłem też notkę, że opisane sposoby radzenia sobie z kobietami powinny być traktowane stopniowo, czyli najpierw należy zastosować pierwszy, a kolejne stosować należy dopiero, jeśli ten nie zadziała, więc uderzenie kobiety miałoby być ekstremum, do którego nie należy się odwoływać. W innych tekstach Mahomet gani bicie kobiet, gdyż nie przystoi to dobrym ludziom. Twierdzi, że nawet jeśli Koran na to zezwala, to nie powinno się tego robić.
Podsumowując, traktuję Koran podobnie jak Biblię. Pełno jest tam sprzeczności i można stwierdzić jasno, że to tekst napisany przez ludzi, być może będących pod wpływem duchów, a zatem należy czytać go z pewną rezerwą i dostosować do obecnych czasów i aktualnego poziomu moralnego. Dla mnie to bardziej taka bajka, która jest o tyle ważna, że wyrosła na niej cała cywilizacja, więc stanowi klucz do zrozumienia ludzkich zachowań i postaw.