ES3 pisze:Hm... Skoro nie możemy cofnąć się w rozwoju duchowym, to skąd się wzięły "upadłe anioły" itp? Czy wg KD dusze nie mogą poznać swego powstania bo skończą jak "Ewa"?
No tak

właśnie kolejnym dogmatem odbiera się chęć do rzeczywistego działania i rozwoju ludziom. Będziesz dawać im posłuch? Widzisz ile natworzono nazw dla oczywistej rzeczy, która jest i funkcjonuje w świecie. Ile potworków, chochlików, wilkołaków, wodników, diabełków, duchów niskich- wysokich, aniołków ze skrzydłami, kosmitów po naczelnego boga demona? Tylko ja jak tu pisze, że zło to zło, lecz jest jego odmian wiele, a jak dotyka daną osobę to różny tego zła zlepek, z różnym nasileniem, a jak on jest konkretnie odbierany przez daną jednostkę to tak się zobrazuje ów demon, bo to jej /tej jednostki świadomość stworzyła taki a nie inny obraz według jej własnych przekonań, to ponoć źle piszę. Dlaczego? A bo każdy chce stać się od innych mądrzejszy i innym narzucać swoje widzenie nie dopuszczając przy tym do myśli, że jest to sprawa osobista, każdego z osobna. I jeszcze dlatego, że nie piszę jak Kardec, a według tu wielu tylko on ma rację

Nie rozumieją, że uosabianie zła, sklejanie go w demony, diabły itp. jest zgubne, że nadaje się mu tym moc, że powołuje się je tym do zaistnienia. Tak nie ujrzy się prawdy

A ja cudzych demonów nie chce oglądać, ani do siebie ich przyjmować, ten kto je tworzy niech sobie je sam zwalcza i z nimi się użera. Tak samo demonów Kardeca karmić nie będę i utrzymywać ich tak przy istnieniu w ludzkich świadomościach. Ot co, dopiero co pisaliśmy o przekonaniach. A tu wciąż widzę tę samą wpadkę. Informacja tworzy rzeczywistość, świadomość z niej ją skleja, fałszywa informacja wprowadza wirus w rzeczywistość. Oczyszczajmy własne pola zaczynając pracę od podstaw.