demony

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: demony

Postautor: danut » 25 sie 2018, 21:17

Bo chrześcijaństwo jest rozwojowe, na to zwróciłam uwagę, zwłaszcza że zaczęliśmy tu od różnic w Starym i Nowym Testamencie i w nich właśnie jak na dłoni widać ten rozwój świadomości ludzkiej, postęp, który od czegoś się zaczął. Najwyższy postęp moralny i technologiczny wyrósł na tych fundamentach, a nie na innych. Jednak nie napisałam, że przy nim trzeba się już zatrzymać i nie rozwijać dalej swoich myśli, trzeba, bo do tego właśnie my Chrześcijanie dorośliśmy, nie trzeba tylko poddawać się zaborczym ludziom podpisującym duchowość innych dla swoich potrzeb, wykorzystującym ją. Dlaczego nie rozumiesz, że ja piszę tak samo o korzystaniu z dawnej ludzkiej wiedzy, nie czytałeś mnie? Zamknięty umysł mają ci co uważają, że np. jakaś wiara Majów to szczyt ludzkich osiągnięć, inni wybiorą sobie mitologię grecką i słowo w słowo ci powtórzą tłumacząc, że tak właśnie jest, a inni jeszcze wyskoczą z afrykańską wiedzą tajemną :D i będą ci wmawiać, że ty nic nie wiesz bo to oni wiedzą. A są i tacy co będą powtarzać jak papugi tylko to co powiedział im ksiądz. Miej oczy otwarte. :D
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: demony

Postautor: OneNight » 25 sie 2018, 21:27

Rozwój technologiczny dzięki chrześcijaństwu? A to nie chrześcijanie mordowali i więzili naukowców za herezje?

Hinduski naukowiec twierdzi, że wzory matematyczne których sie używa do tej pory, podała mu jakaś hinduska bogini - uznaj to za afrykańskie wierzenia.

Chrześcijaństwo, które ciągle przeszkadza w postępie technologicznym - uznaj za motor technologii.

Nie rozumiem czegoś tutaj.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: demony

Postautor: danut » 25 sie 2018, 21:35

To chyba nie wiele wiesz o Indiach, Afryce , o nawet Chinach, Iraku, itd. o krajach trzeciego świata i o tym jak tam żyją ludzie. I nigdzie nie napisałam, że w tych krajach nie ma mądrych ludzi tylko w tych gdzie kwitnie Chrześcijaństwo a o całokształcie tego jak i gdzie wykształtowała się ogólnie ludzka świadomość, przez którą stworzono sobie rzeczywistość, patrząc objętościowo.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: demony

Postautor: Krzysztoff » 25 sie 2018, 22:53

danut pisze:
Krzysztoff pisze:Nadal uważam że nic takiego jak demony nie istnieje. Nie ma na to żadnych obiektywnych dowodów. To że ktoś twierdzi że jest napoleonem, Jezusem itp. nie oznacza że nim jest.

Prawdopodobnie niskie duchy same podsycają taką wiarę żeby uzyskać większy strach i oddziaływanie na psychikę i wolę wcielonych.


No właśnie, a czy na, cytuję Ciebie: "niskie duchy" są jakiekolwiek dowody? Masło jest maślane, ale na istnienie zła i jego siły już takich mamy multum. Zatem dobieramy się do istoty tego czym jest zło. I ja właśnie o tym piszę. .

No właśnie, należy rozróżnić definicję ducha niższego od tak zwanego demona i jakie są wskazania że ów demon swoje cechy posiada. Jak na razie to przekonujących argumentów nie widziałem.

Natomiast na istnienie niskich duchów jest masa wskazań, obserwacji.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: demony

Postautor: Krzysztoff » 25 sie 2018, 22:57

Inaczej mówiąc, jeżeli osiedlowego chuligana będziesz uważać za "równego wojewodzie" to obdarzysz go wielką władzą
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: demony

Postautor: danut » 25 sie 2018, 23:23

Definicje? A kto takie wytworzył i na jakiej podstawie? Według wskazań i obserwacji?- piszesz. Czy nie zetknąłeś się nigdy z relacjami np. Satanistów, takimi jak to oni widzą najwyższego Szatana i z nim się kontaktują, bo przecież to są także wskazania i czyjeś obserwacje. I jeszcze jest ta sprawa o tworzeniu rzeczywistości przez informację i pasuje tu nasunąć temat świadomości jednostkowej po świadomość globalną - masz jakieś swoje przemyślenia Krzysztoff-ie na ten temat? Bo ja mam - jesteś tym co myślisz, tym co sobą prezentujesz, tym co z ciebie do innych wychodzi, a każdy jest jednym z naczyń połączonych z tym i tymi którzy go otaczają, z kim/ czym ma łączność, a te z kolei razem coś tworzą sobą. Cechy demona są chyba ogólnie znane, to wiemy które informacje się w niego łączą i jak one mogą się zaprezentować. Co więcej potrzeba? A teraz dołączmy nasze widzenia zależne od pojmowania i odpowiem OneNight dlaczego raz tak a raz inaczej demon był postrzegany. Demon, Szatan, Diabeł to zło, jednak gdy jakiś człowiek przez narzucone mu pojmowanie oparte na strachu doświadczył czegoś co go wystraszyło, bo wszystko co miał on wiedzieć o Bogu takiego zdarzenia "nie z tej ziemi" nie przypominało, to spotkanie z kimkolwiek/ z czymkolwiek w swoim życiu nazywał spotkaniem z Demonem. To i dzisiaj działa np. u Świadków Jehowy zaprzeczającym nieśmiertelności duszy tak mocno, że każdy nasz kontakt z żyjącymi poza tutejszym życiem i ciałem nazwą spotkaniem z Szatanem. Dlatego nie narzucajcie i Wy tu nam definicji, bo każdy ma rozum i własne pojmowanie rzeczy i według tego poznaje.
Ps. Doskonałym przykładem dowodu na to jak widzi się rzeczy te z poza naszej doczesności jest zdarzenie z Guadalupe . Widzi się według własnego pojmowania, własnej umiejętności wartościowania, własnych skłonności duszy i tam jedno i to sdamo zjawisko jedni odbierali jako spotkanie z NMP a inni jako z Szatanem. Kto widział prawidłowo? Gdzie jest prawda? Wizjonerów było wielu. :D
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: demony

Postautor: odnowa » 26 sie 2018, 09:40

Zapaliła mi się lampka ostrzegawcza. Dlaczego?
131. Czy istnieją demony, w powszechnym słowa znaczeniu?
"Jeśli by istniały, byłyby dziełem Boga - a czy Bóg byłby dobry i sprawiedliwy, tworząc istoty, które miałyby być nieszczęśliwe i wiecznie skłaniać się ku złu?
Demony - jeśli istnieją - to zamieszkują waszą podrzędną planetę i inne jej podobne(...)

Mamy do czynienia z GDYBANIEM, nie z wiedzą!
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: demony

Postautor: danut » 26 sie 2018, 10:34

Odnowo, no właśnie. Od tego trzeba zacząć - Bóg niczego/nikogo nie stworzył na gotowe. Świat jest zmienny a nie stały. Po to są te wszystkie procesy przemian występujące wszędzie i zawsze. Świat jest w ciągłym ruchu, a gdy ten ruch by ustał, życie by zamarło. Warto jest tu wprowadzić zagwozdkę następną - Jak widzimy i czy to co widzimy na pewno takie jest? Przystanąć i pomyśleć czyim widzeniem się tak naprawdę sugerujemy i przyjmujemy czyje dogmaty, będące tak naprawdę czyimś gdybaniem. Rzeczywistość trzeba poznać i przystąpić do tego poznawania solidnie, bo nic nie jest takie jak nam tendencyjnie jest próbowane wpajać, jak nam się wydaje. Trzeba oczyścić świadomości z oplatających je wirusów powstałych z czyjegoś "widzi mi się". To co dla kogo jest piękne lub brzydkie, dobre lub złe definiuje dana jednostka i bez włączenia tej analizy ale kim ona( ta jednostka) sama w sobie w istocie jest, ku czemu się bardziej skłania, ku kłamstwu, czy prawdzie nie rozwiążemy nic. Myślenie pójdzie w fałszywym kierunku a ono jeszcze bardziej zakłamywać będzie naszą rzeczywistość. I ja piszę tym właśnie są demony - fałszem, wirusem w ruchu przeszkadzającym Bogu tworzeniu czegoś pięknego.
Ps. I najmocniej przepraszam, bo w poście wyżej miałam na myśli objawienie w Medjugorie a nie w Guadalupe, bo tam widzenia ze zjawiskiem nałożenia się innych rzeczywistości doświadczył Aztek Diego a nie grupa ludzi.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: demony

Postautor: ES3 » 26 sie 2018, 15:47

Hm... Skoro nie możemy cofnąć się w rozwoju duchowym, to skąd się wzięły "upadłe anioły" itp? Czy wg KD dusze nie mogą poznać swego powstania bo skończą jak "Ewa"?
ES3
 
Posty: 136
Rejestracja: 27 maja 2018, 13:07

Re: demony

Postautor: danut » 26 sie 2018, 16:13

ES3 pisze:Hm... Skoro nie możemy cofnąć się w rozwoju duchowym, to skąd się wzięły "upadłe anioły" itp? Czy wg KD dusze nie mogą poznać swego powstania bo skończą jak "Ewa"?

No tak :D właśnie kolejnym dogmatem odbiera się chęć do rzeczywistego działania i rozwoju ludziom. Będziesz dawać im posłuch? Widzisz ile natworzono nazw dla oczywistej rzeczy, która jest i funkcjonuje w świecie. Ile potworków, chochlików, wilkołaków, wodników, diabełków, duchów niskich- wysokich, aniołków ze skrzydłami, kosmitów po naczelnego boga demona? Tylko ja jak tu pisze, że zło to zło, lecz jest jego odmian wiele, a jak dotyka daną osobę to różny tego zła zlepek, z różnym nasileniem, a jak on jest konkretnie odbierany przez daną jednostkę to tak się zobrazuje ów demon, bo to jej /tej jednostki świadomość stworzyła taki a nie inny obraz według jej własnych przekonań, to ponoć źle piszę. Dlaczego? A bo każdy chce stać się od innych mądrzejszy i innym narzucać swoje widzenie nie dopuszczając przy tym do myśli, że jest to sprawa osobista, każdego z osobna. I jeszcze dlatego, że nie piszę jak Kardec, a według tu wielu tylko on ma rację :D Nie rozumieją, że uosabianie zła, sklejanie go w demony, diabły itp. jest zgubne, że nadaje się mu tym moc, że powołuje się je tym do zaistnienia. Tak nie ujrzy się prawdy :D A ja cudzych demonów nie chce oglądać, ani do siebie ich przyjmować, ten kto je tworzy niech sobie je sam zwalcza i z nimi się użera. Tak samo demonów Kardeca karmić nie będę i utrzymywać ich tak przy istnieniu w ludzkich świadomościach. Ot co, dopiero co pisaliśmy o przekonaniach. A tu wciąż widzę tę samą wpadkę. Informacja tworzy rzeczywistość, świadomość z niej ją skleja, fałszywa informacja wprowadza wirus w rzeczywistość. Oczyszczajmy własne pola zaczynając pracę od podstaw.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość