Strona 1 z 1

Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 15:36
autor: Klakier
Cześć Wam,

Waszą stronę znalazłem wczoraj dzięki artykułowi o Opiekunach Duchowych, który doczytałem do końca dzisiaj. Wiąże się to ze zmianami w moim życiu, które powoli staram się wprowadzać, choć muszę uczciwie powiedzieć, że na razie jeszcze więcej jest optymistycznego myślenia o zmianach, takiego wewnętrznego przygotowywania się do konkretnych działań, niż właśnie tych ostatnich. Wynika to z trudności stojących na mojej drodze, które w moim odczuciu są ogromne.

Zainteresowanie ezoteryką i szukanie miłosiernego Boga poza religiami doprowadziły mnie niedawno do katolicyzmu. Po wielu latach znowu zacząłem uczęszczać do Kościoła i zauważyłem, że moje jeszcze trochę niechętne nastawienie wobec tej religii bierze się stąd, że nie umiem połączyć tego, co odnalazłem poza katolicyzmem, z tym, co zaczynam odnajdywać w nim obecnie. Ale faktem jest, że obecność na Mszach ma na mnie uzdrawiający wpływ, podobnie jak ogromne znaczenie ma dla mnie wylosowanie Matki Syna Bożego jako patronki na rok 2017. Gdybym przedtem, interesując się ezoteryką, nie zapoznał się z pojęciem synchroniczności, w to losowanie nie uwierzyłbym, a tak sporo może mi to dać w moim procesie oczyszczania czy uzdrawiania, ponieważ miłość matki to kwintesencja moich problemów życiowych. Właśnie. Czytałem również artykuł o kompleksach i właśnie ta lektura skłoniła mnie do napisania wątku, bo pomyślałem, że może otrzymam od kogoś istotne wskazówki, gdy przedstawię pokrótce tematy moich obecnych lekcji życiowych.

Wygląda to tak, że przez około pięć lat uciekałem od siebie, ale w ciągu owych pięciu lat wzrastającego, nabierającego coraz większej intensywności bólu, wzrosła mi tolerancja na dochodzące do głosu wyparte emocje. Obecnie czekam na wykonanie telefonu do psychoterapeutki pracującej metodą poznawczo-behawioralną i po zapoznaniu się z teorią tej szkoły terapeutycznej pomyślałem, że monitorowanie myśli i praca nad przekonaniami oraz, w późniejszym czasie, konfrontacja z trudnymi sytuacjami, jest czymś, co na obecny moment wydaje się najlepszym krokiem do przodu. Terapia psychoanalityczna w moim przypadku zawiodła, aczkolwiek być może w przyszłości ponownie się jej podejmę. Aha, z wykonaniem telefonu czekam, bo terapeutka ta jest na urlopie.

Problemy moje są następujące:
- wręcz chorobliwie intensywne zauroczenia, w tym także internetowe, kończące się bardzo bolesnymi odrzuceniami,
- życie na utrzymaniu rodziców, co ma związek z niemożnością zbudowania życia na samodzielnym gruncie, bo mam potworne lęki przed powtórnym przeżyciem pewnych sytuacji, jakie są nieuniknione w pracy
- chorobliwie niska samoocena, połączona z skłonnością do destrukcyjnego obwiniania samego siebie (ciągłe "poczucie grzeszności" własnych myśli i uczuć, blokujące mnie na kontakt z ludźmi)
- silna blokada seksualności i związana z tym bezsilność wynikająca z niezaspokojenia seksualnego, z niemożności zaspokojenia tych swoich potrzeb
- niemożność rozeznania się co do tego, co pragnę robić w życiu

Od ponad tygodnia zażywam leki, których działanie mogę ocenić pozytywnie, tzn. mam dużo energii oraz "postacie wewnętrzne" powoli stają się moimi sojusznikami, tzn. mnóstwo fantazjuję z racji braku kontaktów międzyludzkich i zauważyłem, że od czasu brania leków i chodzenia do Kościoła kreowane przez moją wyobraźnię osoby są cieplejsze dla mnie. Powoli ulega również poprawie moja relacja z tatą, w której wcześniej byłem głęboko wycofany, uwięziony za gęstą, zatrutą chmurą poczucia krzywdy.

Nie wiem, czy prośba o wskazówki w wątku powitalnym jest na miejscu, ale jeśli nie i temat ten zostanie usunięty, to oczywiście zrozumiem to.

Re: Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 15:58
autor: Nikita
Witaj Klakier..

Niskie poczucie wlasnej wartosci ma wiele osob. Dobrze, ze dostrzegasz problem i ze pragniesz wyjsc z tego. Potrzebujesz uzdrowienia ermocjonalnego i duchowego. Moze psychoterapia a moze uzdrowiciele z prawdziwego zdarzenia mogliby Ci pomoc. Przede wszystkim musisz wiedziec o tym, ze jestes wartosciowym czlowiekiem bo jestes czastka Boga i masz w sobie wielki potencjal. To tylko sytuacja doprowadzila Cie do niskiej samooceny. Czy ojciec zle Cie traktowal? To ojciec nie dorosl do roli ojca... Te leki mzna pokonac gdy stanie sie przed nimi twarza w twarz. Ucieczka przed zyciem nieczego nie rozwiaze. Masz trudna lekcje zyciowa...ale jest ona dana po to aby pokonac przeszkody .

Re: Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 16:51
autor: agnieszkag
Witaj Klakierze.

Re: Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 18:26
autor: Pawełek
Witaj Klakier,

Przede wszystkim dobrze, że chcesz zmienić swoje dotychczasowe życie. Wszystko zaczyna się od naszych chęci i postanowienia zmiany, bo jeśli byśmy tego sami nie chcieli, to żadna praca która miałaby nas zmienić nie zadziała. Jeśli jesteś ze sobą szczery i naprawdę pragniesz zmiany, to jedynie co Cię aktualnie czeka to praca.

Wspomniałeś, że uczęszczasz do psychoterapeutki - myślę, że mógłbyś skorzystać również z pomocy psychologa, o ile jeszcze tego nie zrobiłeś. Prawdopodobnie mógłby Ci jeszcze pomóc wyjść z takiego okresu w życiu w którym aktualnie jesteś.

Jeśli chodzi o pewność siebie, to znajduje się wiele artykułów na ten temat. W wielu z nich pojawia się to samo słowo: sport. Spróbuj zacząć uprawiać jakikolwiek sport: bieganie, chodzenie na siłownie, sporty walki, cokolwiek co pozwoli Ci się spocić, odreagować, wytworzyć endorfiny w Twoim mózgu i podnieść samoocenę. Jak spróbujesz to sam zobaczysz jak po tygodniu od treningów będziesz się czuł spokojniejszy, bardziej wyluzowany i pewniejszy siebie.

Nie wiem czy aktualnie pracujesz, a jeśli nie to nie masz co być smutny że mieszkasz z rodzicami. Musisz się skupić na szukaniu pracy, którą polubisz i będziesz się w niej spełniał. Trochę to potrwa, ale prędzej czy później taką znajdziesz. W związku z tym że będziesz uprawiał sport i Twoja samoocena się podniesie, nie będziesz się martwił przykrymi sytuacjami w pracy. One się zdarzają i będą zdarzać, ważne żeby z każdej takiej sytuacji wyciągnąć lekcję. To od Ciebie zależy, jak one na Ciebie wpłyną - czy to one będą Tobą rządzić, czy Ty nimi.

Co do rozeznania co chcesz robić w życiu... Proponuję wizytę u doradcy zawodowego. Najprostszy sposób by mieć jakiekolwiek ogólne rozeznanie gdzie się kierować. Pamiętaj też że brak zdecydowania może również być spowodowany stanem w jakim jesteś.

Jeśli chodzi o kobiety no to cóż... :) Tutaj różnie bywa. Podchodź do znajomości z dystansem i nie informuj szybko danej kobiecie, że się w niej zauroczyłeś czy zakochałeś, bo ucieknie. Daj sobie czas i nie zakładaj od razu na niej kotwicy. Z biegiem czasu sam to będziesz potrafił wyczuć.

Literatura jaka mi wpadła do głowy, a może Ci się przydać:
- "Sekret szczęścia. 7 fundamentów życiowej radości" Marci Shimoff, książka która zawiera w sobie praktyczne wskazówki nad tym jak zmienić/poprawić nasze życie. Myślę że zdecydowanie Ci pomoże.
- "Miłość, wolność, samotność. Nowe spojrzenie na związki między ludźmi" Osho

Ps. Co do poznawania nowych ludzi... Sport ;)

Pozdrawiam,
Paweł.

Re: Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 18:54
autor: fruwla
Witaj Klakier :)

Re: Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 19:33
autor: Pablo diaz
Witaj Klakier

Zaburzenia zachowań o których piszesz zainstalowane są w duchu i pozostają utajone na progu świadomej istoty ,te wspomnienia pojawiają się jako formy różnych lęków i innych zaburzeń.Przyczyną tych zaburzeń są nadużycia wobec naszych braci w poprzednich egzystencjach (reinkarnacja).
Nie znalazłeś się tu przez przypadek ,to Jezus zaprasza cię do trzeciego objawienia -spirytyzm,ponieważ Twój Duch przygotowany jest,aby wejść na wyższe wibracje.
Praca samodoskonalenia wymagać będzie wysiłku ,używaj miłosierdzia ,które przyciągnie światło ,a wszystkie cienie Twego ducha zostaną rozproszone.

Re: Cześć!

Post: 03 wrz 2017, 21:19
autor: Krzysztoff
Witaj Klakierze ,
dobrze że masz świadomość swojej sytuacji, to już bardzo dużo
Polecam Ci książkę (bardzo małą ale treściwą) "Jak żyć szczęśliwie" Joanny de Angelis ; albo też "Ewangelię wegłlug spirytyzmu" - to jest materiał od przemyśleń na wiele lat

Życzę Ci udanej terapii i postępu na drodze duchowej

Re: Cześć!

Post: 04 wrz 2017, 05:37
autor: Klakier
Dziękuję gronu szacownemu za poświęcenie czasu mojemu wątkowi i słowa powitania. :)))

Co do książek, myślę, że skorzystam. Wywołały we mnie ciekawość.

Re: Cześć!

Post: 17 wrz 2017, 21:22
autor: Xsenia
Witaj serdecznie Klakier :)

"Poszukiwanie" to słowo narzuca mi se wyjątkowo czytając twój post. Poszukujesz bliskiej osoby, poszukujesz pracy, poszukujesz siebie. Tylko robisz to chyba trochę chaotycznie :) Skup się na jednym problemie na raz. Proponowałabym od znalezienia pracy. Wiem, że są różni ludzie i na różne, takze nieprzyjemne sytuacje można sie natknąć. Np moja obecna praca jest moją 9 pracą (z czego tylko dwie miałam dłuższe po 5 lat). Jedna z moich prac zakończyła sie nieprzyjemnościami aż poszłam do sądu pracy. Daltego domyślam się z czym możesz się spotykać, tym bardziej jeśli czujesz się gorszy od innych. Co mimo chodem jest totalnie błędnym myśleniem, bo każdy z nas ma zalety i ty także. Zanim zaczniesz szukać pracy dobrze jest napisać sobie listę własnych zalet i zainteresowań. Tak byś mógł się skupić na swoich mocnych stronach. Słabe strony ma każdy, nie tylko ty.
A jak już rozwiążesz problem pracy to skup sie na drugim. I powolutku, małymi kroczkami. I NIE GDYBAJ. Skup sie na tym co tu i teraz.
I pisz co u ciebie :)