Chciałbym bardzo podziękować twórcom tego forum za jego stworzenie
Obecnie mam trzydzieści parę lat, jestem ogarniętym dorosłym, który w pocie czoła (ale z pasją) zarabia na utrzymanie swojej cudownej rodzinki
Po latach dopiero odkryłem przyczynę, która w moim przypadku przywoływała do mnie owe dręczące i nieprzychylne mi byty. Tą rzeczą jest (i był) strach (lub też jak kto woli silna emisja niskich wibracji:)). Jego odczuwanie jakby ściągało do mnie te istoty (dla poczucia bezpieczeństwa zawsze spałem w pokoju z kotem i psem, jednak na nic się zdawała mi się ich obecność, ponieważ w momencie występowania owych anomalii od razu uciekały z pomieszczenia w którym byłem). Jestem wychowany w wierzącej rodzinie, więc próbowałem odmawiać modlitwy w trakcie tych doświadczeń. Jednak samo odklepywanie zdrowasiek nic w takich sytuacjach nie dawało. Dopiero gdy wyzbyłem się lęku i zamieniłem go na miłosierdzie / próbę zrozumienia tej drugiej istoty to zaczęły one przynosić efekty (i wcale nie musiała być to jakaś tam 'oficjalna' modlitwa, wystarczyło dowolne wyrażenie tych dobrych emocji). Zdarzają mi się również pozytywne 'spotkania'. Są one z osobami, które znałem wcześniej za życia. Przekazywane mi są zazwyczaj komunikaty do pozostałych bliskich.
Kilka lat temu pewien przyjaciel, z którym podzieliłem się swoimi doświadczeniami, polecił mi znaną w tutejszym kręgu książkę 'Księga Duchów', za co jestem mu za to bardzo wdzięczny. Ale najbardziej chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do jej powstania i przekładu na nasz ojczysty język
Przypadki które tu opisałem są opowiedziane w dużym skrócie, pominąłem szczegóły które nie koniecznie warto teraz przytaczać. Mimo iż wiele lat swojego życia nie radziłem sobie z moimi przypadłościami i kosztowało mnie to wiele cierpienia, jestem wdzięczny Bogu za to co mnie spotkało (chociaż nie znam odpowiedzi 'dlaczego?'). Lubię pomagać innym i chciałbym móc wykorzystać w dobry sposób to co w sobie mam. Dlatego też zwracam się do Was moi drodzy jak widzicie opisaną przeze mnie historię? Czy to jakieś fatum / zła karma z poprzednich wcieleń? Czy nieokiełznany dar? Jeśli uważacie że to dar to jak móc go bardziej wykorzystać?
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam!

