Strona 1 z 1

Syn

Post: 29 cze 2015, 19:56
autor: Caterina13
Witam Wszystkich bardzo serdecznie,jestem dzis pierwszy,trzy tygodnie temu moj 24-letni syn popelnil samobojstwo,nie moge sobie poradzic z ta tragedia prosze o wsparcie,pomoc,itp.

Re: Syn

Post: 30 cze 2015, 11:04
autor: Krzysztoff
Witam , bardzo Ci współczuję , napisz jak to się stało

Re: Syn

Post: 30 cze 2015, 11:04
autor: Luperci Faviani
Modl sie za syna i nie obwiniaj sie. Kazdy czlowiek jest odpowiedzialny za wlasne czyny, bez wzgledu na okolicznosci. Twoj syn podjal taka decyzje, ale nie jest dla niego za pozno, aby zrozumiec swoj blad. Bog nikogo nie potepia i nikogo nie karze smircia bliskich. Musisz byc silny. Proba, na ktora zostales wystawiony jest najprawdopodobniej najtrudniejsza w twoim zyciu, ale to straszne doswiadczenie wzmocni cie i uda ci sie przez nie przejsc. Modl sie takze o sile dla ciebie, modl sie gorliwie, a za kazdym razem poczujesz sie troszke lepiej, poczujesz w sobie cos orzezwiajacego, dodajacego otuchy. Twojego syna nie ma juz przy tobie, ale on zyje. Za jakis czas wznowi sie duchowy kontakt miedzy wami... ale troszke pozniej. Odwagi :)

Jakis czas temu przeczytalem ksiazke, do ktorej - wydaje mi sie - powinienes zerknac: http://www.empik.com/moj-syn-i-zycie-po ... ,ksiazka-p

Jezeli nie znasz jeszcze spirytyzmu polecam: http://www.rivail.pl/index.php/sklep/in ... -szczegoly

Zapoznanie sie z literatura spirytystyczna pomoze ci znalezc odpowiedzi na nurtujace cie pytania, dotyczace sensu cierpienia twojego i twojego syna. Pod koniec zycia zawsze jestesmy madrzejsi, niz na jego poczatku, a juz samo to stanowi dobry start dla kolejnego wcielenia, ktore predzej czy pozniej nastapi. Nikt nie jest stracony. Trzeba trwac, trzeba zyc z uniesiona glowa, poniewaz w obliczu wielkiego cierpienia, kazdy kolejny dzien bedzie twoim sukcesem i dowodem na posiadanie wielkiej wewnetrznej sily. Otworz sie na ludzi, otworz sie na Boga. Bol nie minie, ale go zrozumiesz i zaakceptujesz, tak samo, jak zaakceptowales wszystkie inne trudy zycia. Badz silny i nie obawiaj sie rzeczy, ktorych boja sie inni.

Ja rowniez pomodle sie za twojego syna :)
Dbaj o siebie.

Re: Syn

Post: 30 cze 2015, 11:04
autor: Xsenia
Witaj.
I przyjmij proszę szczere kondolencje.

Re: Syn

Post: 01 lip 2015, 07:35
autor: Arronax
Jesteśmy z Tobą ...

Re: Syn

Post: 24 lip 2015, 09:57
autor: babucanner
cześć wszystkim forumowiczom ;)

Re: Syn

Post: 24 lip 2015, 11:49
autor: bernadeta1963
Witaj :)

Re: Syn

Post: 03 wrz 2015, 20:43
autor: Wiatr1000
Dla kogoś kto stracił kogoś bliskiego w świecie ziemskim jest to tragedia, jednak w świecie dusz takie doznania dla duszy są cenną lekcją. Z pewnością każdy z nas mógł ten czyn popełnić w poprzednim życiu.

Czy syn dorosły czy był nastolatkiem, młodym, to była jego decyzja. Nie można obwiniać się za takie coś.

Witam i życzę wytrwałości :)