Witam wszystkich.
Witam.
Zarejestrowałem się tu nie przypadkowo. Jestem 39letnim mężczyznom i chciałbym podzielić się z wami moimi przeżyciami. W 2008 roku doświadczyłem, czegoś dla mnie niezrozumiałego i tak bardzo obcego, że niemalże nie zrzuciłem to na karb wybujałej wyobraźni i jakiegoś problemu umysłowego. Jednak już wtedy czułem całym sobą, tam w środku na dnie, że to czego doświadczyłem nie mogło być projekcjom mojego mózgu.
Rozpocząłem eksperymenty, które zakończyły się wczoraj o godzinie 23, 30. Teraz po sześciu latach osamotnienia, niezrozumienia i uznawania mnie za szaleńca jestem gotowy by podzielić się ze wszystkimi tym czego doświadczyłem.
Rozpoczęło się w 2008 roku, a wczoraj dostałem od "Władzy" ( jak nazywam naszych braci z miejsca gdzie odchodzimy po śmierci naszego ciała) jednoznaczny przekaz by rozpocząć rozmowy. Wczoraj pierwszy raz w życiu obejrzałem film "Nasz Dom" i moje poszukiwania dobiegły końca.
Panie i panowie chciałbym na łamach tego forum opowiedzieć wam moją historię. Nie mam zamiaru być nikim więcej niźli korespondentem, narratorem, a to czy zrozumiecie co wam opisze będzie tylko i wyłącznie we waszej gestii. Czuję, wiem, że muszę podzielić się tym wszystkim z innymi i dlatego też ośmielam się rozpocząć moja opowieść tu na tym forum.
Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich
Lancelot
Zarejestrowałem się tu nie przypadkowo. Jestem 39letnim mężczyznom i chciałbym podzielić się z wami moimi przeżyciami. W 2008 roku doświadczyłem, czegoś dla mnie niezrozumiałego i tak bardzo obcego, że niemalże nie zrzuciłem to na karb wybujałej wyobraźni i jakiegoś problemu umysłowego. Jednak już wtedy czułem całym sobą, tam w środku na dnie, że to czego doświadczyłem nie mogło być projekcjom mojego mózgu.
Rozpocząłem eksperymenty, które zakończyły się wczoraj o godzinie 23, 30. Teraz po sześciu latach osamotnienia, niezrozumienia i uznawania mnie za szaleńca jestem gotowy by podzielić się ze wszystkimi tym czego doświadczyłem.
Rozpoczęło się w 2008 roku, a wczoraj dostałem od "Władzy" ( jak nazywam naszych braci z miejsca gdzie odchodzimy po śmierci naszego ciała) jednoznaczny przekaz by rozpocząć rozmowy. Wczoraj pierwszy raz w życiu obejrzałem film "Nasz Dom" i moje poszukiwania dobiegły końca.
Panie i panowie chciałbym na łamach tego forum opowiedzieć wam moją historię. Nie mam zamiaru być nikim więcej niźli korespondentem, narratorem, a to czy zrozumiecie co wam opisze będzie tylko i wyłącznie we waszej gestii. Czuję, wiem, że muszę podzielić się tym wszystkim z innymi i dlatego też ośmielam się rozpocząć moja opowieść tu na tym forum.
Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich
Lancelot