Samotna szukająca szczęścia.

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: nika » 28 kwie 2014, 20:31

Witam.
Zacznę może od tego, że trafiłam tu tak właściwie przez przypadek, ze spirytyzmem mam nie wiele wspólnego, a można powiedzieć, że tak w sumie to nic, ale z tego co widzę to chyba każdy może tu napisać, chyba, że się mylę, w takim razie przepraszam, ze zajmuję wam czas.
Przechodząc do sedna sporawy. Mam 18 lat i piszę tu ponieważ czuję się bardzo samotna, mimo tego że mam wokół siebie wielu wspaniałych i bliskich mi ludzi, ale oni chyba przestali mnie rozumieć i z dnia na dzień widzę, że coraz bardziej oddalają się ode mnie. Od ponad roku mam ogromne problemy ze snem, praktycznie prawie w ogóle nie śpię, męczą mnie bardzo niekiedy nieprzyjemne sny, boję się zasnąć, przez całą noc w pokoju muszę mieć zapaloną lampkę. Nie mam pojęcia skąd się to bierze i co powoduje te sny. Od pewnego czasu mam przez to problemy w kontaktach z najbliższymi mi ludźmi, męczy mnie to, że mnie nie rozumieją, ale najbardziej boli niezrozumienie ze strony mojego chłopaka, z którym jestem ok 2 lat, czuję że coraz bardziej się od siebie oddalamy, widzę że jego również bardzo męczy ta sytuacja, mimo to przez ten czas (a to już ponad rok) jest przy mnie, co bardzo doceniam. Widzę to jak cierpi, ale nie potrafię przestać traktować go z pewnym dystansem, który zaczął się pojawiać wraz z problemami ze snem. Poszukuję osoby w podobnym wieku do mojego, aby móc z kimś od czasu do czasu porozmawiać, bo bardzo wiele znaczy dla mnie zwyczajna szczera rozmowa i bardzo mi takiej rozmowy brakuje.
Póki co nie chcę tu opisywać tych snów ponieważ jest to dla mnie bardzo męczące i niezbyt przyjemne, jeśli jednak kogoś to w jakiś sposób bardziej zainteresuje, to może pisać w prywatnych wiadomościach, ponieważ nie chce też za bardzo opowiadać o tym na forum..
nika
 
Posty: 1
Rejestracja: 28 kwie 2014, 19:45
Lokalizacja: łódzkie

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: kalatala » 28 kwie 2014, 21:55

Witaj, Niko. Dobrze by było, abyś bardziej szczegółowo opowiedziała o tych snach oraz o Twoich emocjach, które są z tym związane. Jest możliwe, że będziemy w stanie Ci pomóc. Wątek o swoich problemach możesz założyć w zakładce "Pytania i odpowiedzi". Jesteś tu anonimowo, więc nie musisz się obawiać dekonspiracji :D
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: Luperci Faviani » 28 kwie 2014, 22:35

Cześć. Dobrze by było gdybyś rzeczywiście podała troszkę więcej szczegółów na temat tych snów, a jeśli chodzi o twojego chłopaka, no to trzeba wziąć pod uwagę, że skoro masz 18 lat i jesteście razem od dwóch, to znaczy, że miałaś 16 gdy zaczęliście chodzić ze sobą. W twoim wieku 16 a 18 lat to bardzo duża różnica i zapewne przez ostatnie 24 miesiące oboje bardzo się zmieniliście. Według mnie twoje rozterki są zupełnie normalne, a brak zrozumienia u twojego chłopaka dla twoich problemów też nie są czymś zupełnie nadzwyczajnym. To nie jest ani twoja, ani jego wina. Dziewczyny rozwijają się w zupełnie innym tempie, niż chłopcy, mają też inne priorytety, inną wrażliwość, zmieniają się zainteresowania... i nagle okazuje się, że facet, którego poznało się dwa lata wcześniej, dzisiaj jest zupełnie innym człowiekiem... i też oczekuje się od niego zupełnie czegoś innego, niż na początku wspólnej znajomości... czasami można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia z kimś obcym...
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: Zbyszek » 28 kwie 2014, 22:50

Witam cie.
Na pewno ja nie jestem ta osoba której szukasz, ale pragnę pomoc ci, oferując moja rade.
Nasze problemy wynikają, z różnych sytuacji życiowych, których nie możemy uniknąć.
Dlatego musimy pogodzić się z nimi, akceptując je. W ten sposób zmniejszamy nasz ból, co pozwala lepiej przemyśleć cala sytuacje, która z biegiem czasu może wydać się mniej ważna.
Taki okres samotności, o jakim piszesz, przechodzi wiele ludzi. Jest to okres refleksji, nad naszym życiem. Zastanawiamy się co dalej, jaki kierunek wybrać. Jest to moment w którym potrzebujemy dużo wsparcia, choć nie wiemy gdzie go szukać. Często odsuwamy się od najbliższych, czując się niezrozumianym. Twoje sny mogą być powodowane właśnie takim stanem. Nasza psychika jest tak złożona ze nie łatwo ja zrozumieć.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: methyl » 29 kwie 2014, 08:21

Witaj,
Wchodzisz w okres, gdy Twój duch kończy etap połączenia z ciałem, wiązadło fluidalne kompletuje się przez co wrażenia jakie odbierasz ze świata intensyfikują się i zmieniają.
Twój Duch podświadomie wie, że jesteś na tym etapie rozwoju życiowego, na którym musisz podjąć decyzję co dalej z Twoim życiem, jaki zawód wybrać, co robić aby właściwie zinterpretować i wdrożyć plan swojego wcielenia - stąd mogą pochodzić Twoje dziwne sny - być może nieprzyjemne rzeczy , o których śnisz to przebłyski błędnych decyzji z poprzedniego życia. Widocznie Twój duchowy Opiekun podjął taką a nie inną decyzję o zmobilizowaniu Cię do działania 8-)
Z własnych obserwacji powiem, że ludzie mocno zapracowani nie mają żadnych problemów ze snem (o ile oczywiście ich praca jest pożyteczna dla innych).
Postaraj się zaprzątnąć swego Ducha i umysł jakimś pożytecznym zajęciem np.
1. Postaraj się zbliżyć do innych, wysłuchaj ich problemów, naucz się znajdować wspólny temat do rozmów z innymi osobami,
2. zaopiekuj się jakimś zwierzakiem ( pies zalecany, nie żaden rasowiec ale kundel, mieszany odszczepieniec)
3. wiedz, że istnieją miliony osób z o wiele większymi problemami :mrgreen:
4. zgłoś się do szpitala (hospicjum) jako wolontariusz i pomagaj ludziom w przechodzeniu na drugą stronę (czasem wystarczy potrzymać ich za rękę i się uśmiechnąć).
5. zacznij pisać pamiętnik, książkę albo narysuj komiks,
6. graj na gitarze,
7. ucz się obcego języka,
Są miliony rzeczy, których robienie może oddalić od nas widmo szaleństwa i śmiertelnej nudy.
Najlepszą jest bez wątpienia studiowanie filozofii spirytystycznej :mrgreen:
Poczytaj Księgę Duchów Kardeca.
A nuż sama znajdziesz w niej remedium na smutki swojej duszy.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: Xsenia » 29 kwie 2014, 08:31

methyl pisze:3. wiedz, że istnieją miliony osób z o wiele większymi problemami

Oczywiście Metyl nie miał tu na myśli, że twoje problemy są mało istotne. :) Chodziło mu raczej o to, że skoro inni dają sobie radę, to i ty sobie poradzisz. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: WERONIKA9 » 29 kwie 2014, 11:53

Witam Cię serdecznie!
Zgadzam się jak najbardziej z wypowiedzią Zbyszka i Methyla. Jeżeli masz taką możliwość to polecam Ci książkę (którą sama ''pochłaniam'' obecnie) ''ODWAŻNE DUSZE'' Roberta Schwartza.
***********************************************************************
cyt. ''TY SAM JESTEŚ AUTOREM TEGO, CO CIĘ SPOTKAŁO. ŻYCIE TO CZĘŚĆ PLANU, KTÓRY POWZIĘŁA TWOJA DUSZA NA DŁUGO PRZED NARODZINAMI, ABY WYPEŁNIĆ TWOJE ISTNIENIE MIŁOŚCIĄ I ZROZUMIENIEM''.
''...Bóg nas nie karze.Kiedy sobie to uświadomisz, że to nie kwestia indywidualna i Twój własny plan, Twój punkt widzenia zmieni się.''
Awatar użytkownika
WERONIKA9
 
Posty: 39
Rejestracja: 05 mar 2014, 20:02
Lokalizacja: ŚLĄSK

Re: Samotna szukająca szczęścia.

Postautor: danvue » 10 wrz 2014, 06:28

I to nie tak, że Nika napisała jeden post i olała wasze odpowiedzi. Jest to bardzo miła i inteligentna osoba, i już jest z nią wręcz bardzo dobrze. ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31


Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość