Witam!
Witam Wszystkich! Mam na imie Piotrek i mieszkam w Stanach od 20 lat. Na Spirytyzm trafilem przypadkowo a mianowicie od strony fizyki. Zawsze interesowalem sie Wszechswiatem, astro-fizyka, mechanika kwantowa. Mechanika kwantowa jest w sumie mloda dziedzina fizyki, ktora postuluje, miedzy innymi ze swiadomosc ma wplyw na materie fizyczna.
Max Planck, jeden z ojcow mechaniki kwantowej powiedzial: “I regard consciousness as fundamental. I regard matter as derivative from consciousness. We cannot get behind consciousness. Everything that we talk about, everything that we regard as existing, postulates consciousness.” Polskie tlumaczenie: “Traktuje swiadomosc jako rzecz fundamentalna. Traktuje materie jako pochodna swiadomosci. Nie jestesmy w stanie byc poza swiadomoscia. Wszystko o czym mowimy, wszystko co uwazamy ze istnieje, swiadczy o swiadomosci”. Nasza swiadomosc ma wplyw na materie. Swiadcza o tym takie zjawiska jak slynny “double-split experiment” oraz wplyw naszych mysli na generatory liczb losowych.
Jako ze nasz umysl (swiadomosc) ma wplyw na materie wiec nie mozemy mowic ze swiadomosc jest produktem materi (mozg). Nasz mozg to tylko interfejs pomiedzy swiadomoscia ktora jest non-lokalna a naszym cialem I swiatem fizycznym. To jest wlasnie ta przyczyna ktora sprawila ze zaczalem szukac odpowiedzi na pytanie czym jest swiadomosc. Trafilem na fajna ksiazke ktorej autor w fantastyczny sposob probowal powiazac mechanike kwantowa, pola morficzne, wychodzenie z ciala, NDE’s, reinkarnacje, itp., itd. Poprostu to wszystko razem mialo sens I dlatego zaczalem czytac na temat Spirytyzmu.
Malo tego, kiedy bylem dzieckiem (5-6 lat) mialem spontaniczne wyjscie z ciala w nocy, podczas snu. Poprostu obudzilem sie patrzac w sufit w odleglosci ok 5cm. Widzialem caly pokoj z gory. W pewnym momencie popatrzylem sie w kierunku okna I w tym samym znalazlem sie poza oknem pomiedzy dwoma kamienicami. Pozniej unosilem sie w gore nad miastem I ponad chmury. Bylo to niesamowite uczucie I zupelnie sie nie balem. Niestety w pewnym momencie zaczalem gwaltowie spadac I bylem pewien ze walne o ziemie I na tym sie skonczy. Bylem caly w strachu. Na szczescie znalazlem sie ponownie w lozku w swoim ciele. Na drugi dzien pochwalilem sie babci ze umie latac a ona oczywiscie powiedziala ze przysnilo mi sie. Ciekawe ze jest to jeden, jedyny “sen” jaki pamietam z dziecinstwa.
Wyzej wymieniony przypadek to nie jest jedna rzecz ktora dala mi wiele do myslenia I ktora przekonala mnie do stwierdzenia ze zycie nie konczy sie na smierci. Mam jeszcze wiele przypadkow ktore moglbym opisac ale nie chce sie rozpisywac za bardzo.
Spirityzmem zainteresowalem sie takze z tego wzgledu ze poprostu ma sens. Coraz wiecej fizykow oraz neurologow uwaza ze jezeli dodamy element duchowy do nauki to nagle wszysto pasuje I ma sens. Takze nauki przekazane od “nauczycieli z gory” poprzez mediums maja sens. Naprawde bylem pod niesamowitym wrazeniem kiedy czytalem przekazy Seth'a (medium Jane Roberts), Silver Birch (medium Maurice Barbnell) czy White Eagle (medium Grace Cooke). Te przekazy nie tylko ucza o milosci do siebie I blizniego ale takze zawieraja odpowiedzi na pytania na ktore Kosciol Katolicki nie ma zadnych odpowiedzi (albo ma odpowiedzi ktore nie maja sensu). Dalej uwazam siebie jako Chrzescijanina, poniewaz mam szacunek do Jezusa ktory byl nauczycielem I ktory inkarnowal sie (choc juz nie musial) aby dac nam kompas moralny, aby nauczac o prawdziwych wartosciach I o tym ze zycie nie konczy sie na smierci. Katolicyzm natomiast serwuje sredniowieczny wizerunek Boga, Sad Ostateczny, pieklo, starch przed Bogiem, odpuszczenie grzechow przez zwykla spowiedz (i bezmyslne klepanie modlitw), jakies rytualy, dziwne szaty, itp., itd. W dobie dzisiejszego poziomu nauki, instytucja taka nie jest w stanie przetrwac bez reformy.
Bardzo wiele czytam na te tematy (mechanika kwantowa, komunikacja z druga strona, przekazy z drugiej strony, wychodzenie z ciala, pola morficzne, NDEs, rozwoj intuicji, afirmacje, aury, itp., itd.). Mam okolo 600 e-ksiazek na ten temat. Wszystkie sa w jezyku angielskim bo praktycznie tylko w tym jezyku mam dostep do takich ksiazek. Nie narzekam bo wybor jest duzy. Jezeli ktos jest zainteresowany to chetnie sie podziele wiadomosciami (lub ksiazkami).
Piotrek
P.S. Przepraszam za ewentualne bledy ortograficzne lub stylistyczne. Przez ostatnie 20 lat glownie posluguje sie angielskim.
Max Planck, jeden z ojcow mechaniki kwantowej powiedzial: “I regard consciousness as fundamental. I regard matter as derivative from consciousness. We cannot get behind consciousness. Everything that we talk about, everything that we regard as existing, postulates consciousness.” Polskie tlumaczenie: “Traktuje swiadomosc jako rzecz fundamentalna. Traktuje materie jako pochodna swiadomosci. Nie jestesmy w stanie byc poza swiadomoscia. Wszystko o czym mowimy, wszystko co uwazamy ze istnieje, swiadczy o swiadomosci”. Nasza swiadomosc ma wplyw na materie. Swiadcza o tym takie zjawiska jak slynny “double-split experiment” oraz wplyw naszych mysli na generatory liczb losowych.
Jako ze nasz umysl (swiadomosc) ma wplyw na materie wiec nie mozemy mowic ze swiadomosc jest produktem materi (mozg). Nasz mozg to tylko interfejs pomiedzy swiadomoscia ktora jest non-lokalna a naszym cialem I swiatem fizycznym. To jest wlasnie ta przyczyna ktora sprawila ze zaczalem szukac odpowiedzi na pytanie czym jest swiadomosc. Trafilem na fajna ksiazke ktorej autor w fantastyczny sposob probowal powiazac mechanike kwantowa, pola morficzne, wychodzenie z ciala, NDE’s, reinkarnacje, itp., itd. Poprostu to wszystko razem mialo sens I dlatego zaczalem czytac na temat Spirytyzmu.
Malo tego, kiedy bylem dzieckiem (5-6 lat) mialem spontaniczne wyjscie z ciala w nocy, podczas snu. Poprostu obudzilem sie patrzac w sufit w odleglosci ok 5cm. Widzialem caly pokoj z gory. W pewnym momencie popatrzylem sie w kierunku okna I w tym samym znalazlem sie poza oknem pomiedzy dwoma kamienicami. Pozniej unosilem sie w gore nad miastem I ponad chmury. Bylo to niesamowite uczucie I zupelnie sie nie balem. Niestety w pewnym momencie zaczalem gwaltowie spadac I bylem pewien ze walne o ziemie I na tym sie skonczy. Bylem caly w strachu. Na szczescie znalazlem sie ponownie w lozku w swoim ciele. Na drugi dzien pochwalilem sie babci ze umie latac a ona oczywiscie powiedziala ze przysnilo mi sie. Ciekawe ze jest to jeden, jedyny “sen” jaki pamietam z dziecinstwa.
Wyzej wymieniony przypadek to nie jest jedna rzecz ktora dala mi wiele do myslenia I ktora przekonala mnie do stwierdzenia ze zycie nie konczy sie na smierci. Mam jeszcze wiele przypadkow ktore moglbym opisac ale nie chce sie rozpisywac za bardzo.
Spirityzmem zainteresowalem sie takze z tego wzgledu ze poprostu ma sens. Coraz wiecej fizykow oraz neurologow uwaza ze jezeli dodamy element duchowy do nauki to nagle wszysto pasuje I ma sens. Takze nauki przekazane od “nauczycieli z gory” poprzez mediums maja sens. Naprawde bylem pod niesamowitym wrazeniem kiedy czytalem przekazy Seth'a (medium Jane Roberts), Silver Birch (medium Maurice Barbnell) czy White Eagle (medium Grace Cooke). Te przekazy nie tylko ucza o milosci do siebie I blizniego ale takze zawieraja odpowiedzi na pytania na ktore Kosciol Katolicki nie ma zadnych odpowiedzi (albo ma odpowiedzi ktore nie maja sensu). Dalej uwazam siebie jako Chrzescijanina, poniewaz mam szacunek do Jezusa ktory byl nauczycielem I ktory inkarnowal sie (choc juz nie musial) aby dac nam kompas moralny, aby nauczac o prawdziwych wartosciach I o tym ze zycie nie konczy sie na smierci. Katolicyzm natomiast serwuje sredniowieczny wizerunek Boga, Sad Ostateczny, pieklo, starch przed Bogiem, odpuszczenie grzechow przez zwykla spowiedz (i bezmyslne klepanie modlitw), jakies rytualy, dziwne szaty, itp., itd. W dobie dzisiejszego poziomu nauki, instytucja taka nie jest w stanie przetrwac bez reformy.
Bardzo wiele czytam na te tematy (mechanika kwantowa, komunikacja z druga strona, przekazy z drugiej strony, wychodzenie z ciala, pola morficzne, NDEs, rozwoj intuicji, afirmacje, aury, itp., itd.). Mam okolo 600 e-ksiazek na ten temat. Wszystkie sa w jezyku angielskim bo praktycznie tylko w tym jezyku mam dostep do takich ksiazek. Nie narzekam bo wybor jest duzy. Jezeli ktos jest zainteresowany to chetnie sie podziele wiadomosciami (lub ksiazkami).
Piotrek
P.S. Przepraszam za ewentualne bledy ortograficzne lub stylistyczne. Przez ostatnie 20 lat glownie posluguje sie angielskim.